To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Blair Athol 1989

Rajmund - Pon Gru 11, 2006 7:07 pm
Temat postu: Blair Athol 1989
Witam,

Już wyjaśniam dlaczego postanowiłem jednak przenieść tę rozmowę z szałtboksu na forum właściwe. Kolega Michu wspomniał, że whisky ta smakuje jakby była "przekombinowana", jakby ktoś zbytnio mieszał przy beczce, niesharmonizowana itp. No i ja jestem ciekaw - co to za edycja, kto ją butelkował, czy pochodzi z jednej beczki, czy mieszanka wielu, czy filtrowana, czy barwiona, itp. Każdy z tych elementów może mieć znaczenie, a wszyscy chcielibyśmy unikać raczej takich "przekombinowanych" zakupów w przyszłości.
Prosimy, Michu, uchyl rąbka tajemnicy...

Pozdrawiam,
Rajmund

Wiktor - Pon Gru 11, 2006 7:31 pm

Michu przyznaj się, dolałeś wody. :twisted:
michu - Pon Gru 11, 2006 7:45 pm

witam.
w pierwszych słowach mego listu pragnę nadmienić, że nie jestem ojcem żadnego z dzieci Anety Krawczyk :mrgreen:
co zaś się tyczy w/wym Blair Athol: single cask rozkminiony do 43%vol. rozlewany dla whisky-doris. ładny naturalny_herbaciany kolor, nie filtrowana na zimno. rocznik 1989 w przystępnej cenie. dzięki "uprzejmości" poczty polskiej przesłana w czasie krótszym niż 4tyg (od momentu nadania)(na trasie szczecin-olkusz) :mrgreen: no jednym słowem cudo. tyle, że harmonia smaków powiedzmy "nieco" zaburzona. zamiast spodziewanego wstępu, rozwinięcia i zakończenia mamy.. wstęp i prawie zupełny brak finiszu. dziwna sprawa. jakby uderzenie i natychmiastowa śmierć. trudno wyłapać jaki_kolwiek smak. może to za sprawą wcześniej wspominanego przeze_mnie szczypania w język/usta. zupełnie jakby polać obdarty łokieć wodą utlenioną. dziwna sprawa... polecam :mrgreen:
michu
ps.;
chętnie przeczytam o Waszych najdziwniejszych whisky-przypadkach.

Wiktor napisał/a:
Michu przyznaj się, dolałeś wody. Twisted Evil

no wiesz co..
nigdy do 54%vol :mrgreen:

rosomak - Pon Gru 11, 2006 8:08 pm

michu napisał/a:
harmonia smaków powiedzmy "nieco" zaburzona. zamiast spodziewanego wstępu, rozwinięcia i zakończenia mamy.. wstęp i prawie zupełny brak finiszu. dziwna sprawa. jakby uderzenie i natychmiastowa śmierć. trudno wyłapać jaki_kolwiek smak. może to za sprawą wcześniej wspominanego przeze_mnie szczypania w język/usta. zupełnie jakby polać obdarty łokieć wodą utlenioną. dziwna sprawa... polecam


Nie zgadzam sie - harmonia pelna, moze nalezy mniej pic przed degustacja wzglednie wyjac kulke z geby :twisted: Smaki slono-wodorostowe, dlugotrwale choc delikatne. Tak czy inaczej tez polecam.

michu - Pon Gru 11, 2006 8:54 pm

rosomak napisał/a:
Nie zgadzam sie - harmonia pelna, moze nalezy mniej pic przed degustacja wzglednie wyjac kulke z geby Twisted Evil Smaki slono-wodorostowe, dlugotrwale choc delikatne.

oczywiście racja jest po Twojej stronie.
co do kulek czy degustacji przed względnie po.. moja sprawa. Twoja nie :mrgreen:
michu

rosomak - Pon Gru 11, 2006 9:24 pm

michu napisał/a:
oczywiście racja jest po Twojej stronie.


Alez nie chodzilo o racje a jeno podzieleniem sie ciezko zdobytym doswiadczeniem :mrgreen: Kto skorzysta - jego sprawa - mialem po prostu nadzieje, ze moj bol komus posluzy za nauke :mrgreen:

Rajmund - Pon Gru 11, 2006 9:26 pm

Nie, nie. Jak wiadomo, racja jest najmojsza ;-) Ale fajnie żeśmy się wszyscy czegoś dowiedzieli o tej Blair Athol. Dzięki, chłopaki. Chętnie sam bym spróbował...

Pozdrawiam,
Rajmund

michu - Pon Gru 11, 2006 10:30 pm

cały czas pisałem o wrażeniach subiektywnych. raczej ogólnych niż szczegółowych. na upartego można się w niej doszukać jeszcze paru innych smaków. choćby ziołowo-cynamonowych. ale to właściwie nie ważne.
jak to mówią: jeden lubi jak mu cygańska kapela gra, a drugi jak mu nogi śmierdzą :wink:
ja lubię glenfiddich12yo, a aberlour abunad'h nie :shock:
najlepiej jak udamy się jutro z rana do wyroczni :mrgreen:
pozdrawiam
m.

rosomak - Pon Gru 11, 2006 11:01 pm

michu napisał/a:
cały czas pisałem o wrażeniach subiektywnych. raczej ogólnych niż szczegółowych. na upartego można się w niej doszukać jeszcze paru innych smaków. choćby ziołowo-cynamonowych. ale to właściwie nie ważne.
jak to mówią: jeden lubi jak mu cygańska kapela gra, a drugi jak mu nogi śmierdzą


Coz... ja wole smierdzace nogi cygana. Co do wyroczni to proponuje Karpacz - przynajmniej beda konkrety 8)

Wiktor - Wto Gru 12, 2006 8:27 am

;) Daj jej Michu odstać swoje. Oczywiście w zakorkowanej butelce. Bo dobrze pamiętam, że próbowana w równoległej degustacji z kilkoma innymi "z tej samej półki" była najciekawsza. Co nie znaczy wybitna. Cuda się zdarzają, ale doprawdy nieczęsto. Sam rozlewca ubolewał, że nie trafiła mu się ostatnimi czasy olśniewająca beczka.
W wolnej chwili poszukam jakiejś recenzji w necie. Pewnie któryś z Maltmaniacs wziął ją już na tapetę... ;)
I nie wspominaj o Glenfiddich 12yo więcej, błagam... Zwłaszcza w kontekście AAB :mrgreen: Jeszcze mi ręka zadrży jak będę spamboty usuwał :lol: :lol:

David - Wto Gru 12, 2006 9:52 am

Witam,
Ja do tej pory piłem tylko jednego Blair Athotol'a :shock: z Rare Malts 22yo dest. 1975 - był bardzo "poukładany" i delikatny - taka panienka z dobrego domu - ale podobnie jak wyżej opisywany miał bardzo słabowity finisz. :D


rosomak napisał/a:
Co do wyroczni to proponuje Karpacz - przynajmniej beda konkrety

Widzę, że Karpackie spotkanie zaczyna wyglądać coraz bardziej interesująco :D
Pozdrawiam

michu - Wto Gru 12, 2006 9:59 am

Wiktor napisał/a:
Daj jej Michu odstać swoje.

Rajmund mnie poganiał..
Przez niego całe zamieszanie :wink:

Rajmund wichrzyciel! :mrgreen:

Rajmund - Wto Gru 12, 2006 5:33 pm

michu napisał/a:
Rajmund mnie poganiał..
Przez niego całe zamieszanie

Rajmund wichrzyciel!

No i teraz wszystko na mnie, biedaka... A mnie chodziło tylko o to, że przypadki takiego przekombinowania zdarzają się dość często wtedy, gdy jakiś niezależny ma do dyspozycji ograniczoną liczbę beczek z danego rocznika i próbuje je na siłe pozestawiać żeby osiągnąć jakiś efekt i zawartość wszystkich beczek sprzedać jak najszybciej. No i nie zawsze akurat te beczki mają się ku sobie, krótko mówiąc.
Zupełnie przypadkiem jedynym bodaj takim niezależnym, który ma do dyspozycji więcej niż jedną-dwie beczki z danego rocznika jest Gordon and MacPhail ;-) W ich przypadku jeszcze dochodzą zbrodnie filtrowania, rozcieńczania i leżakowania whisky z wysp z dala od morza, co potrafi zabić całkiem potencjalnie niezły materiał...
I tylko dlatego dociekałem skąd ta Blair Athol (znaczy, od jakiego niezależnego), czy z jednej beczki, itp. Naprawdę chciałem dobrze ;-)

Pozdrawiam,
Rajmund



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group