czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Kilchoman.. Słone klimaty..
krystian - Sob Mar 10, 2007 3:28 pm Temat postu: Kilchoman.. Słone klimaty.. witam,
| Rajmund napisał/a: | | W chwili, gdy odwiedzałem Kilchoman w lecie 2006, w magazynach leżakowało dopiero 157 beczek z gotowym destylatem, a on sam smakował jak wyciąg z wędzonej makreli |
http://bestofwhisky.pl/wi...lery.php?id=131
Ciekaw jestem czy owy destylat był słonawy?
Czy spotkaliście się ze szkocką, która znacznie wyróżnia się zawartością soli w smaku?
pozdrawiam > krystian
Wojtek - Sob Mar 10, 2007 7:42 pm
O ile pamiętam to Old Pulteney 12yo był dość słony...
krystian - Wto Mar 13, 2007 6:35 pm
O! w Kilchoman elegancko zapakowali i udostępnili destylat,
który Rajmund miał przyjemność kosztować: www..
pozdrawiam > krystian
Wiktor - Wto Mar 13, 2007 9:05 pm
| krystian napisał/a: | | szkocką, która znacznie wyróżnia się zawartością soli w smaku? |
Niektóre wersje CI są słonawe, Laphroaig też bywa... Odrębna kategoria to whisky smakujące jak lekko osolona słodko-mdła woda z bajora - oklaski dla Glen Scotia 14yo i (faktycznie) Old Pulteney 12yo
Rajmund - Pią Mar 16, 2007 6:40 pm
| krystian napisał/a: | O! w Kilchoman elegancko zapakowali i udostępnili destylat,
który Rajmund miał przyjemność kosztować |
Jakoś muszą zarobić na nowy piec do suszenia słodu. Widocznie ubezpieczenie nie obejmowało "pożaru spowodowanego po pijaku"
Co do paskudnego smaku, o którym donosiłem, w czasie zimowego pobytu na Islay dokonałem pewnego odkrycia. Otóż okazało się, że wielu ludzi (z branży), którym opowiadałem o tłustej wędzonej makreli z Kilchoman, bardzo się dziwiło. Oni twierdzili, że destylat z Kilchoman jest "bardzo obiecujący". No i zacząłem drążyć temat. Prawda jest taka, że część destylatu zrobili na swoim własnym słodzie, a częśc na słodzie zaimportowanym z Port Ellen (jak już im się piec skitrał). I jeden destylat był taki, a drugi zdecydowanie inny. Trzeba wybrać siędo Kilchoman raz jeszcze i sprawdzić który to jest ten dobry, bo jestem w kropce.
Pozdrawiam,
Rajmund
astarta - Sob Kwi 14, 2007 5:57 pm Temat postu: Re: Kilchoman.. Słone klimaty.. [quote="krystian"]witam,
| Rajmund napisał/a: | | W chwili, gdy odwiedzałem Kilchoman w lecie 2006, w magazynach leżakowało dopiero 157 beczek z gotowym destylatem, a on sam smakował jak wyciąg z wędzonej makreli |
http://bestofwhisky.pl/wi...lery.php?id=131
[color=olive]Ciekaw jestem czy owy destylat był słonawy?
Czy spotkaliście się ze szkocką, która znacznie wyróżnia się zawartością soli w smak
Mój drogi musisz mieć niezwykle spaczony zmysł smaku jesli Kilchoman smakuje ci jak makrela - w dodatku wędzona. Osobiście nie jestem wielbicielką akurat tej marki niemniej jednak z pewnością smak ma wyjatkowy i naprawdę jest obiecujący...... Wiem bo próbowałam i to nie raz. Specyfiką i unikatem Islay jest wyjątkowy "Taste" whisky. Proponuję więc spróbować innych marek z tej wyspy by zrozumieć o czym piszę.
[ Dodano: Sob Kwi 14, 2007 7:00 pm ]
| Rajmund napisał/a: | | krystian napisał/a: | O! w Kilchoman elegancko zapakowali i udostępnili destylat,
który Rajmund miał przyjemność kosztować |
Jakoś muszą zarobić na nowy piec do suszenia słodu. Widocznie ubezpieczenie nie obejmowało "pożaru spowodowanego po pijaku"
Co do paskudnego smaku, o którym donosiłem, w czasie zimowego pobytu na Islay dokonałem pewnego odkrycia. Otóż okazało się, że wielu ludzi (z branży), którym opowiadałem o tłustej wędzonej makreli z Kilchoman, bardzo się dziwiło. Oni twierdzili, że destylat z Kilchoman jest "bardzo obiecujący". No i zacząłem drążyć temat. Prawda jest taka, że część destylatu zrobili na swoim własnym słodzie, a częśc na słodzie zaimportowanym z Port Ellen (jak już im się piec skitrał). I jeden destylat był taki, a drugi zdecydowanie inny. Trzeba wybrać siędo Kilchoman raz jeszcze i sprawdzić który to jest ten dobry, bo jestem w kropce.
Pozdrawiam,
Rajmund |
[ Dodano: Sob Kwi 14, 2007 7:04 pm ]
a tak poza tym to pożar kiln-u nie został spowodowany pijactwem , wbrew plotkom, lecz miłościa
A ubezpieczenie w pełni pokryło straty związane z pożarem.
David - Sob Kwi 14, 2007 7:13 pm
| astarta napisał/a: | | Mój drogi musisz mieć niezwykle spaczony zmysł smaku |
to dobre
Rajmundzie dlaczegio mi wcześniej nie powiedziałeś, że masz spaczony gust
michu - Sob Kwi 14, 2007 7:23 pm
| astarta napisał/a: | | Mój drogi musisz mieć niezwykle spaczony zmysł smaku jesli Kilchoman smakuje ci jak makrela - w dodatku wędzona. |
no czyż to nie jest piękne??!! och "mój drogi", "niezwykle spaczony";]]
astarta, ładną ma pani torebkę. może wyskoczymy na oranżadę;]
pozdrawiam
slick/mich/pierrrr...
Wiktor - Sob Kwi 14, 2007 8:07 pm
a propos oranżady, wczoraj w niemieckim selgrosie widziałem naboje do syfonu. wraca stare!
krystian - Nie Kwi 15, 2007 2:33 am
| Wiktor napisał/a: | | a propos oranżady, wczoraj w niemieckim selgrosie widziałem naboje do syfonu. wraca stare! |
No i dobrze
pozdrawiam > krystian
Rajmund - Nie Kwi 15, 2007 10:43 am
| astarta napisał/a: | | Mój drogi musisz mieć niezwykle spaczony zmysł smaku jesli Kilchoman smakuje ci jak makrela - w dodatku wędzona. |
To wiele wyjaśnia. Najpewniej mam spaczony gust
| astarta napisał/a: | | Osobiście nie jestem wielbicielką akurat tej marki niemniej jednak z pewnością smak ma wyjatkowy i naprawdę jest obiecujący...... Wiem bo próbowałam i to nie raz. |
I tu sięróżnimy. Ja próbowałem tylko raz. Ale obiecuję nadrobić braki jak tylko pojawią się sprzyjające warunki
| astarta napisał/a: | | Specyfiką i unikatem Islay jest wyjątkowy "Taste" whisky. Proponuję więc spróbować innych marek z tej wyspy by zrozumieć o czym piszę. |
Obiecuję i te zaległości nadrobić. Jak tylko dopadnę jakąś whisky z tej wyspy, to natychmiast się do niej przyssię. I ssał będę tak długo, aż poczuję ów legendarny "Taste". Słowo harcerza
Pozdrawiam,
Rajmund
Pawcio - Nie Kwi 15, 2007 3:49 pm
Rajmondzie, nie unoś się honorem;))
RudeBoy - Nie Kwi 15, 2007 5:16 pm
Witam,
astarta - Przyjaciel Kilchoman > a nie powinno być Przyjaciółka?
BTW. przyczyną pożaru była miłość? Musieli się nieźle parzyć
Rajmund - Nie Kwi 15, 2007 9:28 pm
| Pawcio napisał/a: | | Rajmondzie, nie unoś się honorem;)) |
Toż ja grzecznie i z pokorą. Jakie tam unoszenie się...? Obiecuję nadrobić zaległości i tyle Dodam, że z wielką przyjemnością to uczynię
Pozdrawiam,
Rajmund
David - Pon Kwi 16, 2007 11:15 am
| Rajmund napisał/a: | | Jak tylko dopadnę jakąś whisky z tej wyspy, to natychmiast się do niej przyssię. I ssał będę tak długo, aż poczuję ów legendarny "Taste". Słowo harcerza |
nie no fatalnie - przyjedzie taki na spotkanie zobaczy butelkę z "tej wyspy" i wszystko nam wyssie
Może lepiej obiecaj coś innego.
|
|
|