czyli 'pomocy!' - Najstarsza beczka farclasa
Pocieszny_PCS - Pią Maj 18, 2012 7:21 am Temat postu: Najstarsza beczka farclasa Natrafilem na newsa
http://caskstrength.blogs...alloch.html?m=1
Glenfarclas rozlal nastarsza wersje family cask w historii destylarni, rocznik 53. Co ciekawe kupila ja polska firma Wealth Solutions zajmujaca sie inweatycjami alternatywnimy. I tu rodzi sie kilka pytan.
Czy uda im sie beczke kupiona za niebotyczna cene sprzedac za cene kosmiczna?
Czy to dobry kierunek inwestycyjny zeby kupowac whisky ktora juz na starcie jest strasznie droga?
Znacie ta firme? Czy doradza im ktos sensowny? Mial ktos z nimi stycznosc?
rosomak - Pią Maj 18, 2012 10:51 am
Kontakt byl. W cenie, ktora sobie wowczas zyczyli za butelke tej konkretnej whisky nie ma sensu w ogole nad tym myslec. Rowniez inwestycyjnie.
| Pocieszny_PCS napisał/a: | | Czy to dobry kierunek inwestycyjny zeby kupowac whisky ktora juz na starcie jest strasznie droga? |
To zalezy od whisky. Rowniez te drogie (300-500 euro) potrafia szybko zdrozec. Przykladem moga byc ostatnie edycje PE OB, czesc edycji GMP Book of Kells, czy Brory OB (najlepiej widac to na przykladzie wersji 32 OB, ktora w blyskawicznym tempie podrozala o ponad 100 euro).
Wiktor - Pią Maj 18, 2012 12:54 pm
Dziś sensowny pułap dla inwestowania dla perspektywy kilkuletniej, wg mnie, nadal nie przekracza 200, max 250e za butelkę w zakupie... Pomijam pojedyncze przypadki i szczególne okazje, jak np. zakup jakiegokolwiek Ardbega OB CS z lat 70-tych poniżej 500e
PS. Spodziewam się, że WS znajdą jednak kilku naiwnych. W końcu muszą na kimś zarabiać Najlepsze rozwiązania inwestycyjne dla innych to takie, na których sami korzystamy!
Anonymous - Sob Maj 19, 2012 8:16 am
Nie znam się na inwestycjach w Whisky, więc nie wiem czy wprost na tych butelkach wyjdą na swoje.
IMHO: Niemniej chyba cały czas muszą popularyzować inwestowanie w Whisky, a szum medialno PRowy wokół tego zakupu może im w tym znaczni pomóc. Gdzieś indziej ktoś mówił o marketingowej papce, niemniej w masowej skali "marketing is king". Pewnie koneserów z tego forum marketing nie przekona, ale w szerszej skali inwestorów - tu obligacje, tam akcje plus butelka najstarszej whisky jako dodatek. Jak pogłówkują to opchną to bez problemu.
Jeśli nie wykorzystają tego PR-owo i nie opchną to będą cienkie bolki.
p.s. Wczoraj akurat słuchałem Trójki w samochodzie i była aukcja obrazu Tarasiewicza. facet kupił za 50 500 zł po ciekawej telefonicznej aukcji na żywo. Potem pada pytanie:
- Panie Krzysztofie, a widział Pan ten obraz?
- ja nie, ale jak już wszedłem do finału to poprosiłem żonę, żeby spojrzała. Powiedziała, że ładny. W ogóle nie planowałem tego - spontanicznie tak jakoś wyszło.
Ja go nie oceniam. Widocznie stać go. A aukcja zapewne była na jakiś zbożny cel.
I co? Nie kupiłby najstarszej whisky - pytanie tylko czy by żonie smakowała.
Wiktor - Sob Maj 19, 2012 8:50 am
| Danielito napisał/a: | | koneserów z tego forum marketing nie przekona |
Po to właśnie m.in. jest forum BOW. Być może paru średnio zorientowanych inwestorów zada sobie trud uprzedniego sprawdzenia, jakie "miny" poleca się im do portfela
Wciskając komu popadnie niby elitarnego Farclasa "bo najstarszy, limitowany, pyszny, bla bla bla..." za jakieś zupełnie chore pieniądze, nie będzie dla mnie WS wzorem do naśladowania, tylko właśnie takim "cienkim bolkiem", wykorzystującym nieświadomość własnych klientów. Gdzie tu profesjonalizm? Ważniejszy, jak sądzę, niż mocno spekulacyjne opylenie beczki i zarobienie szybko dodatkowo paru pln? Ja nie śpieszyłbym się do powierzenia takiej firmie swoich oszczędności. Co nie znaczy, że się paru "Panów Krzysztofów" nie nabierze. Współczująco ich pozdrawiam
rosomak - Sob Maj 19, 2012 9:35 am
Idiotow zawsze paru sie znajdzie. Swiadome inwestycje to inna sprawa. Jak widac bardzo odlegla od przykladu zaprezentowanego przez Danielito.
Anonymous - Sob Maj 19, 2012 9:58 am
Tylko wealth solutions musi to sprzedać dwa razy - najpierw pierwszemu nabywcy, a potem drugiemu aby pierwszy zarobił a oni prowizję skosili.
Najgorzej jak namówią na inwestycję zwykłych śmiertelników. Taki Wojciechowski to najpierw będzie trzymał karmiąc swoje ego, a potem wypije z partnerami biznesowymi np z Turcji.
Cóż. Gdyby sprzedawali po tysiącu pln to chyba bym kupił.
A w zasadzie o jakich kwotach za butlę mówimy?
rosomak - Sob Maj 19, 2012 10:06 am
| Danielito napisał/a: | | A w zasadzie o jakich kwotach za butlę mówimy? |
Kwestia podejscia, ale cokolwiek powyzej 300 euro za butelke uwazam za wyjatek. Warto natomiast szukac butelek unikalnych butelkowanych ponad dekade temu czy tez destylowanych w latach 60-tych. Lata 70-te tez niebawem nadejda w tym kontekscie niestety. Odrzucilbym natomiast mlode rzeczy w szalonych cenach. Zwlaszcza OB. Jak zwykle sa wyjatki.
Anonymous - Sob Maj 19, 2012 10:27 am
Miałem na myśli po ile WS będzie sprzedawać te buteleczki ...
rosomak - Sob Maj 19, 2012 10:39 am
W pewnym sensie juz napisalem, ale ok - pierwsze oferty byly mocno powyzej 2000 euro za butelke. Warto to dalej roztrzasac?
oscarez - Sob Maj 19, 2012 2:37 pm
ok buteleczki za 2000e a butelczunie po ile?
rosomak - Sob Maj 19, 2012 5:12 pm
Butelczunia to musowo powyzej 3000
Grish - Czw Maj 24, 2012 10:00 pm
Dla ciekaowsci skontaktowalem sie z przedstawicielm z Wealth Solutions, zeby dowiedziec sie o cenie przedmiotowej butelczyny. Nie bylo mi jednak to dane, gdyz glenfarclas sprzedal sie na pniu. Podejrzewam, ze wiekszosc inwestorow pochodzi z wysp, gdyz w tutejszej branzowej prasie byla niesamowita nagonka na ta inwestycje.
Ciut mlodszy farclas na aukcjach w UK jest w stanie osiagnac kwoty rzedu 25-30 tys zl.
Well... I'm out
rosomak - Pią Maj 25, 2012 7:40 am
| Grish napisał/a: | | Dla ciekaowsci skontaktowalem sie z przedstawicielm z Wealth Solutions, zeby dowiedziec sie o cenie przedmiotowej butelczyny. |
Bylo to 2500 funtow. W takiej sytuacji uwazam, ze byla to raczej nagonka na jeleni, a nie na swiadomych inwestorow.
Pawcio - Pią Maj 25, 2012 3:24 pm
Dlaczego nie rozumim , my wszystko rozumim ) , ale czi to koszerna whisky??
|
|
|