czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Efekt cieplarniany
Czarek - Pią Gru 14, 2007 11:59 pm Temat postu: Efekt cieplarniany Poznając kolejne edycje Taliskera 10 yo (butelkowanie 1993, 2002-2004 i ostatnie niebieskie "new presentation" trudno nie dostrzec wyraźnie pogarszającej się jakości. Podobne zjawisko dotyczy dwóch ostanich edycji An Cnoc 12 yo, inni znają pewnie kolejne przykłady lecz ja mogłem się powołać jedynie na te, mogłem bo teraz mogę sie niestety powołać na kolejny - i to niestety legendarny Lag 16 yo. Chciałbym się mylić ale pierwszy kontakt z nowo nabytą (przez Wiktorka) buteleczką dał wyraźne sygnały, że trunek ów utacił część swej magicznej aury. Woń znacznie delikatniejsza, poszczególne aspekty skrzętnie pochowowane, tony morsko-medyczne dostrzegalnie słabsze. W smaku, zwłaszcza wejściu sprawia wrażenie rozcienczonej porzedniej edycji (przesadzam oczywiście), ale jest znacznie mniej intensywny, mniej pikantny, za to wydaje się o wiele słodszy. Końcówka uległa chyba najmniejszej przebudowie, jest jednak i krótsza i mniej charakterna. Najgorszą cechą tego rozlewu jest jak dla mnie - wyraźnie wyczuwalna woń karmelu, wcześniej niemalże nieobecna (co tłumaczyło by obficie słodszy smak).
Czekajmy tylko wyjasnień wskazujących na winę .......efektu cieplarnianego , i że obecnie whisky nie dojrzewa tak dobrze jak onegdaj bywało .
Ludzie to zdolne bestie.
Ciekawe tylko gdzie powinny obecnie dojrzewać nasze malciki (może na Grenlandii lub Islandii, he he)
Tylko jak by to pododzić z tym iż wiele destylatni trzyma poziom podstawowych edycji (jaki by nie był; lub nawet go poprawia - choćby kapeczkę, ale jednak) - dla przykładu Arbeg i Laphroaig, czy nawet taki Glen Grant no age, a także Glenfiddich 12, Glen Garioch 15, Balvanie 12 (i wiele innych pewnie też )
Może więc poza klimatem pojawi się wątek dobrych beczek (przy obecnym popycie to faktycznie dla wszystkich nie starczy), co w bardziej histerycznej wersji zabrzmi - Zmowa dostawców beczek ,
Żarty żartami towarzysze, ja tu się podśmiechuję a Lag 16yo się kapeczkę obsunął . Chciałbym by te odczucia rozwiało kolejne podejście (mam do czego pochodzić ),
ale takie rzeczy to chyba tylko w Erze.
maro - Sob Gru 15, 2007 5:59 pm
| Czarek napisał/a: | | Tylko jak by to pododzić z tym iż wiele destylatni trzyma poziom podstawowych edycji (jaki by nie był; lub nawet go poprawia - choćby kapeczkę, ale jednak) - dla przykładu Arbeg i Laphroaig, czy nawet taki Glen Grant no age, a także Glenfiddich 12, Glen Garioch 15, Balvanie 12 (i wiele innych pewnie też ) |
i tu się nie zgadzam. 10 y.o. Laphroaig 40% jest gorsza, gdzieś się podział ten gorący asfalt, wydelikatniała i zgrzeczniała. Na temat innych co niby się poprawiają choćby kapeczkę też mam inne zdanie, natomiast Lagavulin 16 y.o. faktycznie zdąża do bylejakości. Karmel w dużych ilościach psuje tak Lagavulin jak i Laphroaig, według mnie tylko Laphroaig Cask Stregth czyma poziom i nawet karmel jej nie przeszkadza.
pozdrawiam
Czarek - Sob Gru 15, 2007 9:58 pm
| maro napisał/a: | | wydelikatniała i zgrzeczniała |
Z tym chyba się zgodzę, jednak tu spadek formy jest mniej wyczuwalny w porównaniu z Lagavulinem. Z przytoczonej grupki najbardziej dostrzegalna jest chyba poprawa Glen Granta, zjawiskowy to on nie będzie, ale jest lepiej niz kilka lat wcześniej
Karmel to staszne barbarzynstwo, fe. Jak złapię taką nutę to po zawodach, inne mnie nie absorbują, a to dziadostwo przykuwa uwagę i zniesmacza (z tego co tak na gorąco sobie przypominam to np. Jura Legacy, Glendronach 12).
Fakty są widać takie, że idzie ku gorszemu
ferros - Sob Gru 15, 2007 10:48 pm
Niekoniecznie, wydaje mi się, że to naturalne, że niektóre produkty zmieniają się na lepsze, a inne na gorsze. Normalne jest też to, że zauważamy te drugie zmiany, często zapominając o tych pierwszych. Zachęcam więc do szukania perełek w miejsce żałowania tych, które odchodzą w czeluści nijakości (może niektóre dzięki temu zyskają szersze grono klientów?)...
A co do efektu cieplarnianego to jestem za, bo strasznie tu zimno.
David - Sob Gru 15, 2007 11:05 pm
No kurde to się zmartwiłem bo ja ciągle jeszcze korzystam z zasobów Laga sprzed trzech lat. A ile jeszcze musiał leżeć na sklepowej półce, to juz sam sklepikarz tylko wie, bo akcja działa sie na mało znanej greckiej wyspie Tassos
Wniosek taki, że Laga szukamy w jakiś zabitych dechami dziurach bo jest szansa na wcześniejsze destylaty
Pozdrawiam
maro - Nie Gru 16, 2007 1:52 pm
Najpewniej przesadziłem w ocenach, może to tylko my mamy większe wymagania. Wymienione dalej są świetne i dają dużo przyjemności.
pozdrawiam
windham hell - Nie Gru 16, 2007 10:22 pm
W zasadzie wszystkie wymienione marki sa w rękach dużych koncernów alkoholowych .
Dlatego to żę płyną w krainę łagodności z całą pewnością wynika z "wymagań rynku oraz sugestii konsumentów "-wiadomo kierujący destylarniami nie robią tego hobbystycznie i wszystko sprowadza się do pieniędzy .Jako że stale wzrasta spożycie maltów wiadomo że im łagodniejszy trunek tym więcej nabywców .Nie chcę wróżyć ale obawiam się że ta tendencja będzie się pogłębiała .
pozdrawiam
Czarek - Pon Gru 17, 2007 9:24 am
Chciałbym byśmy się dobrze zrozumieli, lag nie spadł do ligi okręgowej , nadal jest gucio, ale jak na moje rozeznanie złagodzony i ustępuje wcześniejszym rozlewom (brak magii )
Wiktor - Pon Gru 17, 2007 11:27 am
magia przeszła pięć lat wyżej
Czarek - Pon Gru 17, 2007 1:37 pm
| Wiktor napisał/a: | | magia przeszła pięć lat wyżej |
o typ dowiedzą sie Ci którzy weszli składkowego Lag 21yo
Wiktorku kapeczkę 16 OB 2007 byś zszedł na ziemię
Wiktor - Pon Gru 17, 2007 2:29 pm
zszedłem, po Springbanku
ale o tym dowiedzą się Ci co weszli do składkowej Springbank 1997 OB
Czarek - Pon Gru 17, 2007 4:28 pm
Nie dobijaj leżącego. Litości to Ty nie masz, wiedziałem że tak będzie
Niektórzy w takich ilościach że będą mieli na wiele powrotów
Od Glencoe 8yo gorsza chyba nie będzie
Niech to szlag. Pocieszam sie tylko, że nie jestem tak wybredy jak Prezes taki w końcu musi się czym wyróżniać, ale dlaczego w naszym przypadku padło na zboczenie perwersyjne upodobania to niewiem
Z mojej "byczej" porcji odlej karniaka Rajmundowi, może mnie pocieszy
Wiktor - Pon Gru 17, 2007 10:26 pm
| Czarek napisał/a: | | nie jestem tak wybredy jak Prezes |
Prezes Rajmund wybredny!? skądże, jest zaiste łagodny i dobrotliwy, ale znam tu paru takich co to żadnej nie przepuszczą
| Czarek napisał/a: | | Litości to Ty niemasz |
Do wypicia się nadaje, spokojnie, to jednak nie Tomintoul 10yo...
| Czarek napisał/a: | | Glencoe 8yo |
Ja tylko zasugerowałem żeby wziąć ją zamiast Nevisa 10yo OB na którą się nie wiedzieć czemu napalałeś Od tejże nie ma już nic gorszego, poza Tullamore Dew i Lodową, oczywiście
| Czarek napisał/a: | | odlej karniaka Rajmundowi |
Chętnie, ale znów gdzieś przepadł, czekamy aż się pojawi...
Czarek - Wto Gru 18, 2007 8:39 am
Zamiast Prezesa winienem chyba Dyrektora użyć
a o lodowej to nawet nie wspominaj
[ Dodano: Czw Gru 20, 2007 12:36 am ]
Kolejne podejścia nie pozostawiły złudzeń,
Wiktorku
szukajmy zleżałych buli laga 16, tylko gdzie
michu - Nie Sty 20, 2008 1:51 pm
[quote="Czarek"]szukajmy zleżałych buli laga 16, tylko gdzie :cry:[/quote]
ale nie ma! chińczycy wchłonęli. tak jak ropę naftową i bordeaux. to nie przelewki.
|
|
|