To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'dlaczego napisałem whisky dwa razy?' - A jaką kombinację się raczenia wieczornego preferujesz?

Michal - Wto Kwi 01, 2008 6:30 pm
Temat postu: A jaką kombinację się raczenia wieczornego preferujesz?
No właśnie? Jak najbardziej lubicie? Czy tylko 1 region ale różni producenci? Czy od lekko do mocno zbudowanej niezależnie od miejsca pochodzenia? czy może ten sam producent ale różne roczniki? Hm? :)

Ja jak narazie chyba nie mam jakichś reguł, raczej jeden wielki chaos, z tendencją do opcji ankiety nr2, czyli od lekkich do mocnych, eeeeewentualnie opcja nr1 (Islay ROX! 8) )

parominius - Wto Kwi 01, 2008 6:37 pm

Przenosząc własne upodobania ze światka win uwielbiam zaczynać od łagodnych,kwiecisto-owocowych,muskających...przechodzę do bardziej wyrazistch,orzechowo-słodowo-ziołowych z "pyknięciem" dymu...ląduję zazwyczaj na Islay,już w pełni pobudzony,gotowy na walenie w pysk torfową dłonią,brunatnym,cieżkim dymem,"ofajdanym" lekami fartuchem apteczanym.............
Mistu - Wto Kwi 01, 2008 6:43 pm

Jakby nie przeliczac Michale jak pojawia się oferta to na wszystko mamy ochotę. Włącza się drugi bieg, oczka zamieniają się w neony i już wiemy, że nie damy rady się oprzeć, baaa nawet nie chcemy :mrgreen:
Rajmund - Wto Kwi 01, 2008 8:06 pm

Zabrakło jeszcze jednej opcji, akurat tej preferowanej przeze mnie. Ja lubię napić się jednej i tylko jednej whisky podczas jednego posiedzenia. Żadnych kombinacji, po prostu dogłębna penetracja ;-)

Pozdrawiam,
Rajmund

Michal - Śro Kwi 02, 2008 8:42 am

Rajmund napisał/a:
Zabrakło jeszcze jednej opcji, akurat tej preferowanej przeze mnie. Ja lubię napić się jednej i tylko jednej whisky podczas jednego posiedzenia. Żadnych kombinacji, po prostu dogłębna penetracja ;-)

Pozdrawiam,
Rajmund


Nie zabrakło - przez "Jedna destylatnia, jeden rocznik, kilka kieliszków!" czyli opcja nr.4 miałem na myśli dogłębną penetrację :)

windham hell - Śro Kwi 02, 2008 11:00 am

Michal napisał/a:
Jedna destylatnia, jeden rocznik, kilka kieliszków!" czyli opcja nr.4 miałem na myśli dogłębną penetrację

Strasznie trudno z sampelka 40ml ''zrobić'' kilka kieliszków ,no chyba że z Pepsi :mrgreen:
a tak całkiem serio często mam ochotę na kilka w kombinacji kaos ,zamykam oczy i grzebię w barku i co chwycę to piję ,ale najczęściej wychodzi z tego dogłębna penetracja ale niekoniecznie kilka kieliszków ,dwa wystarczy :twisted:
to jednak nie jest reguła - myślę tutaj o mojej przyszłej obecności na maltowaniach

ukaszu - Śro Kwi 02, 2008 11:25 am

po prostu lubie pic, miec chwile przyjemnosci z uisge
jak to robie nie ma znaczenia :mrgreen:


moze po 5setnej butli zaczne byc wybredny, obecnie carpe diem

Rajmund - Śro Kwi 02, 2008 2:19 pm

Michal napisał/a:
Rajmund napisał/a:
Zabrakło jeszcze jednej opcji, akurat tej preferowanej przeze mnie. Ja lubię napić się jednej i tylko jednej whisky podczas jednego posiedzenia. Żadnych kombinacji, po prostu dogłębna penetracja ;-)


Nie zabrakło - przez "Jedna destylatnia, jeden rocznik, kilka kieliszków!" czyli opcja nr.4 miałem na myśli dogłębną penetrację :)

To ja miałem zaćmę jak czytałem. Przepraszam, rzeczywiście jest.

Pozdrawiam,
Rajmund

parominius - Czw Kwi 03, 2008 9:44 am

Dodać zapomniałem,ze w gre wchodzą maksymalnie trzy rózne whisky...potem gubię trop i równie dobrze moge wypić "czerwonego jachola"- :mrgreen: Chyba że korzysta sie ze spluwaczki... :twisted:
Czarek - Czw Kwi 03, 2008 10:19 am

W sumie to jak juz cos biorę to raczej nie jeden kieliszek - najczęściej pod lupe idą jakieś trzy, ale bywało że regularnie wydłużałem liste - wierząc że wszysto jest pod kontrolą, ale z uwagi na nieczytelnośc uwag redukuję liczbę zawodników :lol:
ale bez pośpiechu i w małych dawkach można pociągnąc pod skład iście piłkarski :wink:
jak na lutowanku - wszystko z klasą :D

parominius - Czw Kwi 03, 2008 11:14 am

Czarek napisał/a:
ale bez pośpiechu i w małych dawkach można pociągnąc pod skład iście piłkarski


Picie owszem...degustacja,ocenianie juz niekoniecznie.No chyba,że nasze zmysły smaku i powonienia nie podlegaja ziemskim prawidłom.... :twisted:

Maciejf - Czw Kwi 03, 2008 12:59 pm

u mnie bywa roznie, zdarza sie ze trzymam sie jednej whisky i staram sie ja rozlozyc na czynniki pierwsze przez caly wieczor..
jednak jesli tylko mam taka mozliwosc,a zdarza sie 8) , to staram sie zaczac od najlzszejszych(chociaz unikam lowlands), przez cos bardziej wyrazistego,...o dziwo trzeci z reguly jest Bowmore, a czwarty to juz przestawiciel wagi ciezkiej (chociaz ostatnio czwarty byl Springbank)...

na czterech z reguly koncze,chociaz to zadna regula :mrgreen:

Czarek - Pon Kwi 07, 2008 6:03 pm

no właśnie reguły ograniczają :mrgreen:
jednak z reguły przepłukuję i wycieram kieliszek między wlewami
to bodaj jedyna trwała reguła, inne są zbyteczne :P

maro - Wto Kwi 08, 2008 2:08 pm

ja żadnych reguł, piję co mam :D
Wiktor - Wto Kwi 08, 2008 5:05 pm

Czarek napisał/a:
przepłukuję i wycieram

tak, potem można twierdzić że te paprochy w whisky to fragmenty beczki :lol:

a zauważyliście, że kieliszek też "dochodzi" podczas degustacji :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group