czyli 'niewiele pamiętam ale...' - fajnie wieczor wczoraj spedzilem:)
Maciejf - Nie Kwi 06, 2008 4:56 pm Temat postu: fajnie wieczor wczoraj spedzilem:) Mialem okazje przysiasc wczoraj i uraczyc sie 4 trunkami,z ktorych wiekszosc byla mi dotychczas obca - pod noz poszly : Glen Garioch Highland Tradition, Glenmorangie Port Wood Finish, Scapa 14 i Caol Ila 12.
a o to moja hisotoria:
Glen Garioch jak na swój wiek i cene to calkiem przyjemny - czuć że to jeszcze młodzież, ale słodkość słodu(masło maślane ) zarówno w smaku jak i w aromacie jest przyjemna, do tego dochodza ledwo wyczuwalne nuty owocowe i finish trwajacy....5-6 sekund? Dziwnym zbiegiem okolicznosci przypomina mi Glen Moray no age statement. Zdecydowanie psuje się po dodaniu wody, ulatuja nuty słodkie, zostaje lekka gorycz wody z mydlem.
Glenmorangie PV - znajac zwykla wersje GM(94 punkty u Jima Murreya?) podchodzilem do tej butelki z pewnym nastawieniem..Musze przyznać, że nawet przyjemnie mnie zaskoczyła porto dodało przyjemnych nut dojrzalych owocowow - truskawki, ktore byly najlepsze trzy dni temu - ale nie zdominowało całości. Wydłużyło zdecydowanie finish i sprawilo ze ta wersja ma wiecej duszy niz podstawowa.
Mimo wszystko dwie pierwsze wypijasz i zaraz zapominasz..
Scapa 14 - tutaj szczerze mówiąc troche się zawiodłem...liczyłem na cos mocnego w stylu Highland Park z mocna nuta torfowa i akcentem jodu na koncu jezyka. Dostałem whisky,która jest dobra , bukiet ma lekki jak bryza morska, do tego dochodza aromaty zburz i przenosze sie na Orkady w srodku lata kiedy słonce znika za horyzontem tylko na godzine..w smaku znów bardzo wyrównana aromaty morskie, miód(to chyba od wrzosu) i słabiutka nuta torfowa, gdzies w oddali...zrobiło mi sie blogo...odplywam.... (tutaj nastepuje dzwieka drapania pzurami po tablicy)
hm.. zaraz przeciez spodziewalem sie czegos innego...
Caol Ila 12 - coz..do tej butelki zabieral sie jak legendarny pies do jeza.. mialem z nia przyjemnosc kiedys dawno dawno temu i chociaz stwierdzilem ze trzyma poziom, to jednak smakowo mi nie podchodzila..aczkolwiek poniewaz od tamtego czasu probowalem CI 18,ktore wypadlo świetnie postanowilem ze dam jej szanse.
No wiec siadam, nalewam, czekam... czekam... zagladam do kieliszka... trunek prawie przezroczysty, badam bukiecik, jakas spalenizna zalatuje..no tak mysle sasiad napewno pali liscie w ogrodzie..wsrod calej tej spalenizny odszukuje slodkawe nuty,jakby tej trawy co to ktos wspomina przy okazji bowmora..w smaku ciezko, spalenizna torfu osadza sie na calej powierzchni jamy ustnej,czuje ze sie zaraz udusze..wody..
Chyba troche mnie poniosło w końcowce generalnie jak najbardziej udany wieczor, milo zaskoczyl mnie Glen Garioch i mialem okazje przekonać się że pamięć mnie nie myli i powinienem trzymać się Bowmora, Ardbega, Lagavulina lub innych whisky z Islay ktorych nazwy nie zaczynaja sie na C...
fajnie wieczor wczoraj spedzilem
pozdrawiam!
Maciejf
Mistu - Nie Kwi 06, 2008 5:09 pm
Zabawa jest tez w tym aby poznac cos innego niz to co legendarne i pewne w smaku. Zreszta z tymi pewniakami to tez jest roznie. Ja Scapy nie piłem i nawet wiem ze mi pewnie nie posmakuje ale spróbowac mus. Caol Ila to jedna z moich ulubionych destylarni, cudna. Pij Pij Macieju, kosztuj nowe, obejrzyj ofertę Czarka co do zakupów w Hamburgu i baw sie whisky
David - Pon Kwi 07, 2008 10:05 am
| Mistu napisał/a: | | Zreszta z tymi pewniakami to tez jest roznie |
No nie zgodzę się. W piatek sobie nalałem najpierw Laga 16, co wprawiło mnie w znakomity nastrój, więc sięgnąłem po Port Ellen Winter Provnance i zakończyłem Lagiem 21. Nie ma jak pewniaki!
Mistu - Pon Kwi 07, 2008 1:06 pm
Miałem na mysli to ze kazdy ma inny gust, i to ze dla jednego super jest Bowmore, Laphroaig a drugiemu nie specjalnie podchodzi Islay.
[ Dodano: Pon Kwi 07, 2008 2:06 pm ]
Nie mowiac juz o Notach w Whisky Bible
David - Śro Kwi 09, 2008 8:20 am
| Mistu napisał/a: | | a drugiemu nie specjalnie podchodzi Islay. |
Nie no coś Ty??? A kto to w ogóle jest ten "drugi"?
Dlatego każdy ma swoje pewniaki
Mistu - Śro Kwi 09, 2008 3:26 pm
I to napisałem powyzej
Maciejf - Czw Kwi 10, 2008 3:22 pm
e tam Panowie! nie ma co sie trzymac pewniakow..
jasne strzelic sobie to co lubimy najbardziej, ale trzeba ciagle eksperymentowac, z wiekiem z regionem z drewnem..
skakac z kwiatka na kwiatek..jasne ciezko kupic cala butelke czegos co nie znamy...
ale uczeszczac na degustacje,zrzucac sie z kolegami - dzialac dzialac dzialac!
trzeba rozpropagowac nasza kulture milosci do dobrych trunkow.
Tak zeby za 15 lat mowili w TVN 24 "order dla Zasluzonych dla Sprawy Whisky otrzymuja Rajmund, Czarek, Ukasz, Mistu, David itd....to oni byli pierwsi"
do tego krotkie wystapienie prezydenta "Dziekujemy, ze otworzyliscie nam oczy, prowadzcie nas!"
znowu mnie ponioslo
ukaszu - Czw Kwi 10, 2008 5:14 pm
protestuje, jestem zoltodziobem
windham hell - Czw Kwi 10, 2008 5:43 pm
| Maciejf napisał/a: | | Zasluzonych dla Sprawy Whisky otrzymuja Rajmund, Czarek, Ukasz, Mistu, David itd....to oni byli pierwsi" |
A gdzie jest Wiktor
Mistu - Czw Kwi 10, 2008 5:46 pm
Ja sie pytam gdzie nasz windham
windham hell - Czw Kwi 10, 2008 5:49 pm
Mistu nie przesadzaj ja jestem taki malutki jak mróweczka jakaś
Mistu - Czw Kwi 10, 2008 5:50 pm
oj wystajesz z nad trawki to nie jest tak zle
windham hell - Czw Kwi 10, 2008 5:53 pm
może tylko troche ale mlecze to już mnie przerastają
Mistu - Czw Kwi 10, 2008 5:54 pm
Oj mlecz to np Wiktor czy Rajmund wiec trzymasz wysoki poziom
windham hell - Czw Kwi 10, 2008 6:04 pm
Wiktor i Rajmund to 100 letnie dęby ,ale spoko jeszcze pięc lat i kredyt pod hipotekę
|
|
|