czyli 'dlaczego napisałem whisky dwa razy?' - Wyprawa BOW na podbój Szkocji...
Rajmund - Pią Paź 03, 2008 6:36 pm Temat postu: Wyprawa BOW na podbój Szkocji... Wróciliśmy z tygodniowej wyprawy. Wkrótce szczegółowe sprawozdanie, zdjęcia, itp. Teraz wymienię tylko destylarnie, które odwiedziliśmy i wspomnę co ciekawsze whisky, które dane nam było degustować.
Odwiedziliśmy, w kolejności chronologicznej, Laphroaig, Lagavulin, Ardbeg, Kilchoman, Oban, Glenfiddich, Strathisla, Edradour, Aberfeldy, Talisker i Tobermory. Byliśmy w miejscach niedostępnych dla zwykłych śmiertelników, piliśmy whisky, które wprawiały niejednego w osłupienie (Ardbeg 1975, Ardbeg Blasda, Ardbeg Lord of the Isles, Strathisla 14yo cask strength, Talisker 20yo), robiliśmy ogromne zakupy (m.in. w The Whisky Shop w Dufftown i w Loch Fyne Whiskies w Inveraray, nie wspominając o sklepach w destylarniach), pochłonęliśmy ogromne ilości owoców morza (cudowny Kevin!) - i w ogóle było wspaniale. No, może mielibyśmy jakieś zastrzeżenia do pogody, ale właśnie takiej spodziewaliśmy się w Szkocji.
Ogromne dzięki dla wszystkich uczestników wyprawy.
mik_us - Pią Paź 03, 2008 7:28 pm
Podziwiam wytrwałość i pytam tak z ciekawości. Mieliście jakiś podział na grupy ? jedna grupa przeprowadzała degustację whisky z jednego terenu a druga z następnego ? Czy wszyscy degustowali wszystko w tak krótkim czasie ? I jak spisywał się Glenfiddich ?
Pawcio - Pią Paź 03, 2008 9:42 pm
| mik_us napisał/a: | | Mieliście jakiś podział na grupy ? |
Nasza grupa, 9 osób dzieliła się na pasterza(Rajmund) i owieczki( cała reszta)
Rajmund wytyczał szlak i przydzielał prace do wykonania.Nie było lekko pobudka przed 6.00 była standardem , powroty ok.21.00 czasem pózniej. Przejechanych ok 1300 mil + to co na promach , a to wszystko przez góry więc liczy sie podwójnie .
Ja ze swojej strony jeszcze raz dziękuje grupie za pomoc i wyrozumiałość dla chwilowego kaleki.Cieszę się też że tak dzielnie przeszliśmy test na wytrzymałość i że wątroby dały radę ), co do pogody to była super , padało najczęściej w czasie jazdy ale były też długie godzinki naprawdę fajnego słoneczka.
Przywieżliśmy mnóstwo łychy, tysiące zdjęć i film ,.Pochwal się Czarek ile ty zrobiłeś zdjeć??
PS.Mamy jeszcze kilka miejsc do zobaczenia i myśle że trzeba taki wypad powtórzyć za rok.
[ Dodano: Pią Paź 03, 2008 9:44 pm ]
| mik_us napisał/a: | | I jak spisywał się Glenfiddich ? |
Pan z Glenfiddicha dal radę , choć pani która pokazała nam Ardbeg do pięt nie sięgał;)
[ Dodano: Pią Paź 03, 2008 9:47 pm ]
| Rajmund napisał/a: | | Ogromne dzięki dla wszystkich uczestników wyprawy. |
Tere fere to my jesteśmy pod wielkim wrażeniem TWOJEJ fachowości , organizacji i cierpliwości .Bo łatwo nigdy nie jest a z taką lożą szyderców jak ta grupa nikt poza Tobą by nie wytrzymał.
oscarez - Sob Paź 04, 2008 6:53 am
a prozaicznie: jakie byly przyblizone koszty wyprawy? nie wliczajac zakupow? musze wiedziec kiedy zacza odkladac gotowke na przyszly rok
Pawcio - Sob Paź 04, 2008 7:58 am
koszta to ok 1600 zł (przelot,wynajęcie samochodu,paliwo,ubezpieczenie,wynajęcie domku,promy itp.) + kasa na jedzonko(posiłek z piwkiem to zwykle ok 10 funtów) i wstępy do destylarni(3-6 funciaków sztuka) itp.
Rajmund - Sob Paź 04, 2008 9:32 am
| oscarez napisał/a: | a prozaicznie: jakie byly przyblizone koszty wyprawy? nie wliczajac zakupow? musze wiedziec kiedy zacza odkladac gotowke na przyszly rok |
Koszty następnym razem będą większe, bo i funt podskoczył pod naszą nieobecność, i grupa następnym razem będzie mniejsza, więc koszty stałe rozłożą się na mniejszą liczbę osób. Ale to wszystko kwestia dokładnych kalkulacji konkretnego programu, a o tym możemy mówić gdy taki już powstanie. Tymczasem zupełnie poważnie przymierzam się do zrobienia czegoś podobnego w zimie, pod koniec stycznia - jacyś chętni? Lista uczestników wstępnie już otwarta.
oscarez - Sob Paź 04, 2008 10:49 am
na jak dlugo? ja z racji pracy jestem wolny w ferie zimowe...
Wiktor - Sob Paź 04, 2008 3:44 pm
Zamierzałem zacytować coś z posta Pawcia z prośbą o rozwinięcie... Wygląda jednak że musiałbym wkleić całość
Piszcie, co widzieliście, uploadujcie fotki i podzielcie się wrażeniami, generalnie
Wojciech - Sob Paź 04, 2008 3:58 pm
Witam,
Było cudnie / rewelacyjnie / wspaniale / etc. Wielkie dzięki dla Pasterza Stada. Po drogach na Wyspach i w Highlands mogę jedynie uznać karkonoskie serprentyny za prawie autostrady
Troszkę uszczupliły się fundusze (m.in. Glen Grant G&MacP 1961), ale cel wielce zbożny A do wymienionych przez Rajmunda maltow można jeszcze dorzucić np. Ardbeg Very Young For Discussion.
Rajmund - Sob Paź 04, 2008 9:24 pm
Obiecuję, że jutro pojawi się sprawozdanie z wyprawy, dzień po dniu. Ze zdjęciami. Zresztą, najwięcej zdjęć zrobił Czarek, więc trzeba będzie się do niego uśmiechnąć w tej sprawie. Ja za bardzo zajęty byłem sprawami organizacyjnymi, prowadzeniem pojazdu i wpadaniem po kolana w błoto Ale coś tam fotnąłem też Pamiętasz, Czarku, o wypaleniu płytki dla mnie? Na priva podrzucę Ci adres.
[ Dodano: Nie 05 Paź, 2008 11:24 pm ]
Właśnie parę chwil temu na stronie głównej (w Aktualnościach) pojawiło się sprawozdanie z naszego wyjazdu. Na zdjęcia troszkę trzeba będzie jednak poczekać. Chyba, że wcześniej Wojciech lub Czarek, czy ktokolwiek inny, wrzuci gdzieś do internetu swoje fotki. Na przykład na Picasę.
oscarez - Pon Paź 06, 2008 6:58 am
Czytam sprawozdanie... czapki z glow Rajmund, jesli koszty styczniowej wycieczki nie beda jakos baardzo odbiegac od tej to jak najbardziej jade pisz mnie Pan na liste zaraz
Pawcio - Pon Paź 06, 2008 8:27 am
| oscarez napisał/a: | Czytam sprawozdanie... czapki z glow Rajmund, jesli koszty styczniowej wycieczki nie beda jakos baardzo odbiegac od tej to jak najbardziej jade pisz mnie Pan na liste zaraz |
Nie tak szybko pod tę górę kolego,
po pierwsze trzeba sie najpierw lepiej poznać
po drugie , na taki wyjazd jest więcej chętnych niz miejsc ,
po trzecie ( trzeba z bytu wirtualnego przepoczwarzyć się w Maltańczyka i to się da zrobić na którymś ze spotkań ) oczywiście nie zapominając o odpowiednim wpisowym może być butla z załącznika.
oscarez - Pon Paź 06, 2008 9:08 am
heh... za takie wpisowe to moge pojechac na taka wyprawe na 3 tyg w wersji exclusive a co do spotkania i lepszego poznania (w domysle: wypiciu flachy lub dwoch) to mozliwe ze pojawie sie jesli juz bedzie ustalone co, jak i kiedy
Z drugiej strony nie chcielibyscie na taka impreze przyjechac do Krakowa? skoro szukacie fajnych miejsc?
Moze ja zaproponuje taka jak ponizej i krakowskim targiem cos w srodku znajdziemy
[ Dodano: Pon Paź 06, 2008 10:15 am ]
czemu taka jakosc zdjec wychodzi po dodaniu?
David - Pon Paź 06, 2008 9:34 am
| oscarez napisał/a: | | Z drugiej strony nie chcielibyscie na taka impreze przyjechac do Krakowa? skoro szukacie fajnych miejsc? |
O widzisz i to nie jest zła myśl - Kraków nadaje się w sam raz
Pawcio - Pon Paź 06, 2008 10:50 am
| oscarez napisał/a: | | za takie wpisowe to moge pojechac na taka wyprawe na 3 tyg w wersji exclusive Very Happy |
Na taka jak nasza , nie pojedziesz za żadną kasę , wiele atrakcji zawdzięczaliśmy tylko znajomościom Rajmunda , choćby tour w Ardbeg, Taliskerze itp. .To i kilka innych rzeczy sa nie do kupienia , a zapewniam cię, że nie wszystkie drzwi są tak szeroko otwarte dla turystów.
Druga sprawa to atmosfera, koleżeńsko- szydercza,a jednocześnie bezinteresowna przyjacielska dłoń na każdym kroku.Nie znajdziesz drugiej takiej ekipy.
A co do spotkania w Kraku , czemu nie jeszcze tam nie byliśmy , tylko czy podołasz i czy ci zaufamy bo w sumie nie znamy się jeszcze )
|
|
|