czyli best of coś-tam ;-) - Dowcipy o Szkotach
Mateo - Śro Paź 27, 2010 10:36 am Temat postu: Dowcipy o Szkotach Jak to jest z tymi Szkotami i ich "skąpstwem" wiem ,że wielu uczestników forum bywa w Szkocji i może się wypowie czy to tylko sarkazm czy coś jest na rzeczy
A tu kilka:
Pewien szkot, w kościele nie miał drobnych, więc dał na tacę 20 funtów. Przez następne pół roku za każdym razem gdy podchodził do niego kościelny, mówił:
-Abonament.
Szkot czyta książkę.
Od czasu do czasu gasi światło, potem znów je zapala.
- Co ty robisz? - pyta go żona.
- Przecież przewracać kartki można i po ciemku.
Przychodzi Szkot do sklepu, kupuje whisky, potem chowa je za pazuchę i wychodzi.
Wychodząc potyka się i upada prosto na klatkę piersiową.
Kiedy wkłada rękę za pazuchę, czuje wilgoć.
Wtedy mówi:
- Boże spraw, aby to była krew!
Jest tego sporo Niektóre są śmieszne inne nie - ale 99% dotyczy skąpstwa
Oczywiscie żeby nie było o Polakach mówi się ,że kradną i takie o to kawały krążą w Niemczech:
Dlaczego Kubica zajmuje coraz to odleglejsze miejsca od podium ... ?
Bo coraz trudniej kraść mu bolid
Ja czekam na te kawały ,które będą jak juz odpadniemy z Euro2012
Ale wracając do tematu co z tą Szkocją i szkotami - Czy nie odbija się to aby na jakości whisky... ?
Rajmund - Śro Paź 27, 2010 1:30 pm
| Mateo napisał/a: | | Jak to jest z tymi Szkotami i ich "skąpstwem" wiem ,że wielu uczestników forum bywa w Szkocji i może się wypowie czy to tylko sarkazm czy coś jest na rzeczy |
Najbardziej skąpym Szkotem, jakiego spotkałem, był nasz gospodarz w Port Ellen, Kevin - za 17 funtów od głowy zrobił nam kolację z owoców morza, którą z trudem 9 rosłych chłopów zdołało sprzątnąć ze stołu. A potem przyszedł do baru w the White Hart i stawiał kolejkę za kolejką. Dobrej whisky. Ale zaraz, zaraz, Kevin to Irlandczyk...
W takim razie stawiam na Jackie Thomson w Ardbeg, która hojnie lała nam nie tylko Blasdę, ale także rocznik 1975 (tak, tak, Wiktorze!) - i nie wzięła za to ani funta. A mnie pogoniła od kasy gdy chciałem chociaż za koszulkę zapłacić. No dobra, ale to Szkotka, nie Szkot...
No to stawiam na tych wszystkich mieszkańców Port Ellen, których swego czasu spotkałem w pubie Ardview Inn. Nie pamiętam jak wróciłem do domu, a zapłaciłem tylko za pierwsze piwo, które zamówiłem sobie zaraz po wejściu do pubu...
A może Mike Lord z the Whisky Shop w Dufftown, który ostatnio wyciągnął ciężką artylerię (np. Bruichalddich 40yo...) podczas naszej degustacji, a wziął za to naprawdę symboliczną kasę...
Tak, tak, ci Szkoci to paskudnie skąpi są. Paskudnie...
Pozdrawiam,
Rajmund
Pawcio - Śro Paź 27, 2010 2:00 pm
Dokładnie tak jak pisze Rajni, tyle sie mówi o naszej gościnnośći , ale w czasie obu naszych wycieczek miałem wrażenie że to Szkoci są tak naprawdę gościnni , bezproblemowi i zwyczajnie pomocni , nie pamietam sytuacji w której dałoby sie wyczuć interesowność, co wśród ludzi żyjących z turystyki jest b. rzadkie .
Obstawiałbym że to zawistni Angole przykleili im "łatkę"
maro - Śro Paź 27, 2010 3:03 pm
| Pawcio napisał/a: | | miałem wrażenie że to Szkoci są tak naprawdę gościnni , bezproblemowi i zwyczajnie pomocni |
też tak uważam
Mateo - Śro Paź 27, 2010 3:29 pm
Czyli jednak to mit, być może tak jak piszesz Pawcio nadany Szkotom przez zazdrosnych? Angoli
Dziękuje Rajmund za wypowiedz , sam wiem ze najlepiej poznaje się kulturę przez podróże i czasem można być mile zaskoczonym.
Chociaż tak jak się mówi czym bardziej na wschód Europy tym więcej wódki piją to fakt o tym sam się przekonałem będąc 3 tygodnie na Białorusi Ojj piją chłopaki tam sporo ... na dwa palce i na moje nieszczęście nie były to palce wskazujący i środkowy , tylko wskazujący i mały ohhh.
pawcios - Śro Paź 27, 2010 5:55 pm
W trakcie wieloletniego pomieszkiwania w Stanach wielokrotnie byłem pytany czy w Polsce mamy elektryczność, bo słyszeli, że mieszkania wyposażone są w świece. Pytali czy wiemy co to telewizor, pytali o wiele idiotyzmów pokazujących, że mają o nas wyobrażenie rodem z epoki kamienia łupanego… a to było niespełna 15 lat temu. Od dawna nie kieruję się stereotypami.
oscarez - Śro Paź 27, 2010 6:59 pm
| pawcios napisał/a: | | Od dawna nie kieruję się stereotypami. |
Ja sie kieruje przeciętny amerykanin to debil
pawcios - Śro Paź 27, 2010 7:15 pm
| oscarez napisał/a: | | Ja sie kieruje przeciętny amerykanin to debil |
W ten sposób rozumując przeciętny Polak to pijak a przeciętny pijak to złodziej
oscarez - Śro Paź 27, 2010 7:19 pm
w/g przecietnego amerykanina to nawet telewizora nie widzial a prad tylko w urzedach do 15. i co...nie debile?
Mateo - Śro Paź 27, 2010 7:28 pm
Do mnie przyjechali znajomi z USA z wymiany i dziwili się ,że przez 2 tygodnie pobytu nie spotkali Niedźwiedzi polarnych na wolności i ze język Polski to coś innego niż język rosyjski , ponadto nie wiedzieli ze IRAK nie leży w afryce - było to 3 lata temu Smutne ale prawdziwe.
pawcios - Śro Paź 27, 2010 7:28 pm
Raz zapytany gdzie leży Polska powiedziałem, że na wschodzie Europy... dziewczyna zapytała koło jakiego stanu leży Europa... odpowiedziałem, że niedaleko Florydy
Mateo - Śro Paź 27, 2010 7:30 pm
Co można oczekiwać po obywatelach kraju który miał 13 lat prohibicje
pawcios - Śro Paź 27, 2010 7:33 pm
Ta ich prohibicja nie była taka straszna jak ją malują... Szkoci swoje sposoby mieli, choćby Laphroaig, którego whisky w czasach prohibicji sprzedawana była w aptekach jako specyfik na różnego rodzaju trądziki i ospę
Mateo - Śro Paź 27, 2010 7:35 pm
Z historycznego punktu widzenia prohibicja bardziej pomogła whisky niz jej zaszkodziła oczywiście.
Ale sam pomysł był nie udany z wprowadzeniem prohibicji - wzrosła przestępczość etc.
Niewątpliwie eksport w Szkocji wzrósł w tym czasie kilkakrotnie
pawcios - Śro Paź 27, 2010 7:37 pm
| Mateo napisał/a: | | Niewątpliwie eksport w Szkocji wzrósł w tym czasie kilkakrotnie |
A ja bym jednak wątpił, w czasach kiedy w Stanach obowiązywała prohibicja w Szkocji destylarnie padały jak muchy
|
|
|