To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Isle of Jura 10YO i Dalmore 12YO

krystian - Nie Lut 18, 2007 12:51 pm

witam

Dalmore 12 yo jak na swe 12 lat jest dość "gruba" - podobno tworzona z udziałem osiemnastoletniej.
Smaczna choć jak dla mnie ciut za gorzka w swej niekrótkiej końcówce.
Tamnavulin nie próbowałem, Isle of Jura też nie, ale bardzo mnie nęci..
A jakie Malty z tych których to kosztowaliście można by określić mianem gorzkich?

pozdrawiam > krystian

Wiktor - Nie Lut 18, 2007 11:26 pm

Było ich całkiem sporo (niestety). Od razu przychodzi mi na myśl niesławna ;) 12-letnia Deerstalker (destylarnia Balmenach). Rajmundzie, wiem co chcesz powiedzieć, ale weryfikowałem to kilkakrotnie ;)
Ostatnio trafiła się też nienajwyższych lotów 11-letnia Caol Ila z serii Provenance. Nie jest zła, lecz zdecydowanie wolę je jako słodko-dymne niż gorzko-słone ;) Również Glenmorangie Traditional była, o ile dobrze ją pamiętam, zdecydowanie nie-słodka.
Nadmierna gorycz bywa też zmorą starych, mocno już przeleżałych w przeciętnej jakości beczkach, edycji. A beczki po sherry wiodą tu prym... Choć nie jestem pewien, czy akurat ten fakt ma decydujące znaczenie ;)
Czasem jednak swoista goryczka przydaje whisky kllimatu... Taka, powiedzmy, rodem ze zbyt mocnej, nieosłodzonej herbaty. Albo ziół. Którą ładnie równoważy jakiś przeciwstawny akcent, wanilii dajmy na to... Czyli whisky z beczki po bourbonie, najczęściej. Teaninich, niektóre wersje Imperial, czy Balblair. A nawet Springbank.
Inna znowu gorycz to typowa dla młodej whisky z Islay. Takiej z klasowej beczki. Za nią dałbym się pociąć... Albo raczej za to, co jej towarzyszy :D

Rajmund - Nie Lut 18, 2007 11:38 pm

Wiktor napisał/a:
Rajmundzie, wiem co chcesz powiedzieć

Hmm, a ja nie bardzo wiem co chcę powiedzieć w tych okolicznościach ;-) Naprawdę nie wiem...

Pozdrawiam,
Rajmund

Wiktor - Nie Lut 18, 2007 11:47 pm

A, przypomniałem sobie Twoją degustacyjną notkę tej whisky ;) Ale dobrze! Deerstalker to szczyt podłoty :mrgreen:
A gorzkie bywają też młode wersje Bowmore. Żeby nie było, że ta Islay zawsze taka cacy ;)

Rajmund - Nie Lut 18, 2007 11:49 pm

Oj, czepiasz się ;-) Deerstalker była degustowana tak dawno, że prawie jej nie pamiętam. Moze rzeczywiście warto robić notki...

Pozdrawiam,
Rajmund

Wiktor - Nie Lut 18, 2007 11:56 pm

Żeby potem tylko było kiedy je wklepać do bazy, ech... Mam ich tu jakieś pół zeszytu... Jest ktoś chętny? :twisted:
A co powiesz Rajmundzie o tej ostatniej Bunnahabhain, aus sample-flasche? ;)

Rajmund - Pon Lut 19, 2007 12:04 am

Powiem, że ciągle stoi tak, jak ją przywiozłem... Niewiele ostatnio sprzyja efektywnej degustacji opisowej... ;-)

Pozdrawiam,
Rajmund

mik_us - Pią Lis 27, 2009 11:48 pm

Rajmund napisał/a:
Cezary napisał/a:
Dla mnie największym zawodem były Jura Legacy 10yo (free duty) oraz niestety Glenmorange 12yo Madeira Wood Finish.

Tak, ja czasem mam wrażenie, że w Glenmorangie wpadli na pomysł tych "wood finish" żeby pozbyć się zawartości beczek, których normalnie by nie sprzedali ;-)

Pozdrawiam,
Rajmund


hm... mam nadzieje że młodziutki Springbank 11 letni (Madeira wood) którego będę próbował w grudniu mnie aż tak bardzo nie rozczaruje...

rosomak - Sob Lis 28, 2009 12:54 pm

A co to za przynudzania starych piernikow? Wezta sie kurna do roboty! Sample pic jeden z drugim a nie jakies pierdoly o okolicznosciach opowiadac! rajmund - jak nie ma innej okazji to do Szczecina na Xmas wpadaj - bedzie co opisywac recze. Nie marudzcie dziady, bo z tego czytelnikom nic nie przyjdzie - konkretnie co bylo pite i jakosc.
P.S. dalmore to tragedia

Czarek - Wto Gru 01, 2009 7:33 pm

rosomak napisał/a:
dalmore to tragedia

fakt :wink:

Pawcio - Śro Gru 02, 2009 1:17 pm

piłem pyszny 32 letni , jak wam gdzies zawadza to odkupię :mrgreen:
Anonymous - Śro Sty 27, 2010 1:12 pm

Mi akurat Dalmore Cigar Malt bardzo smakował a butelka skończyła się zdumiewająco za wcześnie:(
Obecna edycja - Gran Reserva - jest nieco słodsza ale też napewno nikogo nie urazi.

oscarez - Śro Sty 27, 2010 10:42 pm

Dawid17 napisał/a:
Obecna edycja - Gran Reserva - jest nieco słodsza ale też napewno nikogo nie urazi.


nie bylbym taki pewien :mrgreen:

Anonymous - Czw Sty 28, 2010 11:11 am

Akurat ja bardzo lubię edycję mocno nacechowane sherry i stąd też Dalmore bardzo mi odpowiada.

Czy bełkot w stylu "Dalmore to tragedia" w ogóle o czymś mówi?

Co było złego w danym bottlingu? Nos, aromat, finisz, zmęczona beczka, nuta siarki, stosunek ceny do jakości?

rosomak - Czw Sty 28, 2010 1:55 pm

No coz - jesli kogos uraza pisanie o Dalmorze, ze to tragedia.... Mnie moze urazac "belkot" kogos kto uwaza opisy Port Ellen za "kazania" :lol:
Ale moze racja i powinienem rozwinac zatem do rzeczy: Dalmore 12 to typowy "debowy spiryt" - niewiele sie dzieje w aromacie, alkohol silnie wyczuwalny, drewno takze. Cena? Zapewne ok, ale czy po takie smaki siega sie po single malty? Ja wole nie wydac na to i dolozyc w przyszlosci do czegos lepszego. Cigar Malt i nastepca w postaci Gran Reservy nieco lepszy, ale brak solidniejszej zlozonosci, a bledy poprzednika powtorzone z wyraznym plusem dla aromatu, wiecej dymu, troche skorki od pomaranczy, ale wciaz za malo. Cena z pewnoscia nadal atrakcyjna. Zubrowka tez niedrogo wychodzi...
Matuzalem to troche inna sprawa - rozwinely sie akcenty "sherrowe", jakies wisnie w czekoladzie, rumu troche... Ale ciagle malo, nie powalczy z Aberlourem chocby...
Reasumujac - dla poczatkujacych moze byc, ale po zdobyciu jakiegos doswiadczenia nie wnosi nic nowego, za plaski. Oczywiscie nie pilem wszystkich - odnosze sie do tego o czym pisano w ostatnich postach.
Pawciu - 32 nie pilem, jesli mowisz, ze bardzo dobra to kto wie moze bedzie okazja sie razem napic :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group