czyli cały świat w jednym dramie - Przegląd whisky barów - Warszawa
Czarek - Śro Lis 28, 2012 4:42 pm
| Pawcio napisał/a: | | niedalej jak wczoraj żona tłumaczyła mi jak mam naprawic jej samochód |
i znowu oplułem monitor
Pocieszny_PCS - Nie Gru 30, 2012 1:52 am
Upadate do przeglądu. W końcu udało mi się go zamknąć. Uff.
Anonymous - Nie Gru 30, 2012 8:36 pm
Fajnie ze zrobiłeś ten przegląd - oby było wiecej tego typu miejsc i lepszych. Co nie zmienia faktu iż najlepsze butle i tak będziemy kupować i pić w zaciszu domowego ogniska...
Tarkun - Śro Sty 09, 2013 5:45 pm
| Pocieszny_PCS napisał/a: | | Dziś była degustacja nowego core range od Glengoyne. Oprócz mojej uroczej drugiej połowy dzielnie towarzyszyli mi Dilvish i JacekBee. Co ja bym mógł tutaj teraz napisać dobrego? A, że za każdego kupionego drama dawali glencairna, niestety wiązało się to z tym że trzeba było tą whisky wypić. Darmowe dramy 10yo i 12yo nie nadawały się nawet do płukania ust, 15yo dalej marna ale udało się ją wypić, 18yo już trochę lepsza ale dalej słabo. |
Czemu ja tego tematu nie przeczytałem wcześniej??!! Przy okazji zakupu sylwestrowego dałem się nabrać na Glengoyne 15yo i to jeszcze w durnej cenie. Mądry człowiek po zmarnowaniu pieniędzy
Edit: Przepraszam za mały offtop, ale nie mogłem się powstrzymać.
Anonymous - Pią Lut 08, 2013 3:21 pm
Odświeżam wątek, bo jestem właśnie w SMWS na zgody. Odbieram zakup na degustację.
Coraz milej - Pani minimalnie więcej zorientowana 2/10 ale bardzo miła.
Glen Moray 33 yo 1976 53,6 seria gold za 35 zł.
Mocne 6, a może nawet 6,5.
W zapachu Makowiec, marcepan, czekolada i kokos. Zapach mocno in plus.
smak - w pierwszym łyku umykający, finish mocno doninował: spicy, (słodka papryka), trochę mięty z liścia, metaliczny, bardzo delikatnie morski - słonawy.
Finish długi, ciepły, lekko spicy, przechodzący w słodycz, miód i wanilię.
Po dodaniu kropli wody - co zalecają, robi się niestety jednocześnie ostrzejsza i bardziej wodnista.
Ogólnie whisky warta polecenia, chociaż niezbyt esencjonalna. Delikatniejsza. Jak ktoś będzie niech spróbuje - porównamy.
Pocieszny_PCS - Pią Lut 08, 2013 3:47 pm
A ta ichnia fancy nazwa tego moraya?
Adam Hochul - Pią Lut 08, 2013 3:51 pm
| Pocieszny_PCS napisał/a: | | A ta ichnia fancy nazwa tego moraya? |
Caly urok SMWS polega na zgadywaniu jaka to whisky sie pije ! ale gorze jak juz ktos poda Ci nazwe destylarni i musisz zgadnac jak oni to zdecydowali nazwac. Podpowiem ze na ich menu latwo znajdziesz 33yo, a z serii gold tez pozycji bardzo niewiele i w tym roczniku napewno jest ona jedna.
Pocieszny_PCS - Pią Lut 08, 2013 3:59 pm
Niestety Adamie na komórce to ich menu jest nieczytelne i dlatego sie pytam. Pewnie nawet pilem ta whisky ale jakos nie pamietam
Wiktor - Pią Lut 08, 2013 7:57 pm
| Adam Hochul napisał/a: | | Caly urok SMWS polega na zgadywaniu jaka to whisky sie pije ! |
Zgadzam się! Dokładnie, cały. Odwiedziłem niedawno ów bar w Wawie i:
- wystrój lokalu, klimat, przytulność itd. - 2/10 (nowoczesny design zupełnie nie pasuje w moim odczuciu do single-malt... i jeszcze te płatki śniadaniowe jako dekoracja, oraz stół z naczyniami szykowany "na rano" - wyżej w tym samym budynku jest hotel, a sala spełnia również funkcję stołówki);
- przestrzeń i swoboda - 9/10 (brak innych klientów, ale stolików zaledwie kilka i ciasnych, a to może okazać się problemem);
- wybór trunków - 2/10 (co oczywiste tylko jeden bottler, jednak "wewnętrzna" selekcja spośród jego oferty niezwykle wybiórcza i po prostu nieciekawa, z trudem wytypowałem 5 dramów, a nie oczekiwałem/wymagałem wiele - właściwie, cokolwiek lepszego niż refill bourbon cask!);
- serwis/obsługa - za przygotowanie merytoryczne 1/10 (dramat Panowie, nie tylko w zakresie wiedzy o whisky słodowej), za uprzejmość 7/10 (do ideału brakowało większej naturalności, bezpośredniości, i - być może - lepszej płaszczyzny merytorycznego dialogu... hem, hem...), specyfiką lokalu jest również nalewanie drama z dokładnością "mikrolitra" co pozostawiam bez komentarza;
- ceny - godzina "zabawy" w degustowanie i porównywanie kilku whisky słodowych SC kosztuje mniej więcej tyle, co butelka podstawki w markecie: dużo to czy mało?... jak dla mnie, biorąc pod uwagę ewidentnie niską jakość selekcji - lepiej wydać te pieniądze na kilka sampli, albo dołożyć parę zł i zapatrzyć się w obiecującego full'a;
- co w kieliszkach? otóż średnia ocen nie więcej niż 3/10 - pierwsza piątka whisky okazała się po prostu marna, a destylarnie zdawałoby się niebanalne (choćby Springbank, Laphroaig czy Clynelish...), a destylaty w wieku zachęcającym, obrazu nędzy dopełniła tzw. whisky tygodnia - czy raczej "nieporozumienie tygodnia" Jeśli to jest odzwierciedlenie średniego poziomu bottlingu SMWS na dziś, i podejścia do klienta, współczuję członkom tegoż stowarzyszenia. Szkoda, bowiem jeszcze 1-2 lata temu nie bywało tak źle z ich wyborem whisky. Inna możliwość, że lokal służy po prostu, nomen-omen upłynnianiu kiepskich butelek, które nie "rozchodzą się" w żaden inny sposób.
Podsumowanie: pod pretekstem lokalu patronackiego (?) SMWS dostajemy wyszynk bez atmosfery, bez profesjonalnej obsługi, bez dobrej whisky. Blichtr w złym guście. Nie polecam ani początkującym, ani - tym bardziej - nieco bardziej zaawansowanym.
Pawloff - Pią Lut 08, 2013 8:24 pm
Amen
Kolejny whiskybar po polsku.
Za każdym razem żenada...
Pocieszny_PCS - Pią Lut 08, 2013 10:59 pm
Nie należy przesadzać z oczekiwaniami. Wersalu od razu nie będzie
Whisky rzeczywiście mało i w większości marne, z dwóch wizyt dobre były zaledwie 3 whisky.
Obsługa - to w zasadzie było do przewidzenia i już też pisałem że niczego sie nie spodziewałem
Wystrój- oj przesada z tymi płatkami. Jest sucho i nijako ale starcza
Nie naskakuj na mnie Wiktorze, może mam po prostu małe wymagania, a może nie spodziewam się wiele i każdy mały przejaw mnie cieszy
Anonymous - Sob Lut 09, 2013 1:22 am
A jak Wiktor oceniasz tamtejszego Laphroiga?
Bombadil - Sob Lut 09, 2013 1:36 am
Na forum jestem dopiero od niedawna,ale większość podstawek mam już za sobą, wiele tych złych uniknąłem właśnie dzięki wam i jeżeli planujecie jakąś ciekawą konsumpcję lepszych singli szczególnie w wawie to z chęcią bym się do was dołączył, fajnych znajomości nigdy nie za wiele, a i pewnie czegoś ciekawego nauczę się o historii danej destylarni czy o tym jak się się poprawnie pije,by wyłuskać wszystkie smaki i aromaty. Więc jeżeli by wam nie przeszkadzało, prośba o info o kolejnym spotkaniu warszawskim.
Wiktor - Sob Lut 09, 2013 10:35 am
| McCoy napisał/a: | | tamtejszego Laphroiga |
c#29.83 - 4pkt.
Anonymous - Sob Lut 09, 2013 12:13 pm
Przeróżne są kryteria, wskaźniki i czynniki wpływające na ocenę baru. Ja przyznam szczerze, że aż taki ostry w ocenie nie jestem. Jeśli chodzi o wystrój ... a co mnie on obchodzi ... ale na pewno wpłynął na mnie pozytywnie.
Wczoraj w ciągu bardzo hałaśliwego i dynamicznego dnia spędziłem maksymalnie odprężającą godzinę siedząc samotnie wyłączony z otoczenia w zupełnej ciszy gdzie mogłem się skupić wyłącznie na sobie i kieliszku przede mną.
ja polecam, jak ktoś chce w spokoju i spotkaniu sam ze sobą wypić drama. Ten co piłem był na pewno wart tego zatrzymania się.
I jeśli 20ml to ten jeden metalowy kieliszek, to ja dostałem połówkę ekstra. a jeśli to tylko 10 to mnie na połówkę oszukano. wierzę w to pierwsze.
z tym zastrzeżeniem, o którym pisałem poprzednio - znajomość rzeczy przez obsługę 2/10, wybór kiepski, etc.
[ Dodano: Sob Lut 09, 2013 12:16 pm ]
| Bombadil napisał/a: | | ... prośba o info o kolejnym spotkaniu warszawskim. |
uprzedzam, że 16.03 mamy spotkanie, ale lista już zamknięta. Kolejne będzie .... , jeśli ja będę je współorganizował to zaproszę.
|
|
|