To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'niewiele pamiętam ale...' - swiezo koszona trawa

PawelWojcik - Wto Kwi 14, 2015 2:36 pm

IMO wlasnie w tej zabawie najciekawsza jest roznica miedzy teoria, a praktyka. malo tego: miedzy teoria powstala na podstawie prakryki, a ta praktyka :)
gorycz to czesto nie taniny/garbniki, a "utleniona" celuloza. przyznam sie, ze osobiscie nie czuje garbnikow w malych koncentracjach tak jak opisuja je "fachowcy" (wiazaco/gorzko/debowo), a raczej jako neutralizator wszelkich aromatow (pogonow glownie).
kiedys poproszono mnie o rade w pozenieniu kilku 30-55 letnich brandy z Armenii. we wlasciwych proporcjach w szkle byly one juz "cacy", wiec nie chcialem tego spieprzyc i asekurowalem sie wlaniem tego na pol roku do "bardzo wypracowanej" baczki. po trzech miesiacach zrobila sie "gorzka zeladkowa". do dzis strasznie sie tego wstydze :(

rosomak - Wto Kwi 14, 2015 4:38 pm

Ha! A wcale Ci wstyd byc nie powinno, bo mysle, ze dobrze zrobiles. Ale to czesc glebszego problemu, nabierajacego nie od dzis juz coraz wiekszej aktualnosci rowniez w swiecie whisky (i na pewno nie tylko w nim).
Moim zdaniem jesli jakies grono, ktore uwaza Cie w jakiejs sprawie za naprawde dobrze obeznanego i prosi o pomoc czy rade to opcje sa zasadniczo dwie: a. nie uwazasz sie za dosc kompetentnego i wtedy co oczywiste mowisz „sorry pomyliliscie mnie z kims, ja w tych sprawach swiezak jestem” b. sam uwazasz, ze juz niezle ogarniasz dany temat i mowisz sobie (i im) „dobra, sprobuje pomoc”.
Ten, ktory uchodzi za kogos kto zna sie dobrze, a nawet znakomicie, a odmawia takiej pomocy, czesto tchorzliwie uciekajac sie do roznych tam unikow typu „…to zalezy”, „tak…albo i nie” czy tez odkladajac sprawe na „sw. nigdy” to zwykly cienki bolek, ktory boi sie utracic latke „eksperta”, ktora u kogos ma, bo w glebi duszy wie, ze zaden z niego „mistrz”.
A ze wpadki nawet u najlepszych beda? A pewnie, ze beda i moze rzeczywiscie glupio wtedy, ze to w pewnym sensie za czyjas kase, ale chyba ten, ktory pyta o rade uwaza, ze wiesz lepiej skoro prosi? Zreszta – bez wpadek, mozna jedynie ze strachem trzymac sie status quo i wowczas rozwijac sie slabo, albo i wcale, ale oczywiscie na zawsze pozostawac przynajmniej w pewnych kregach „whiskymanem”, co zreszta w czasach powszechnosci mediow spolecznosciowych jest prawdziwa plaga.
Ja uwazam, ze trzeba miec odwage swoimi umiejetnosciami i wiedza zmierzyc sie z czyms naprawde trudnym zeby sie przekonac co sie jest wartym i jak pisalem – rozwijac.
Inna sprawa, ze sa tacy, ktorzy beda jojczyc i marudzic przez nastepna dekade jaka im krzywde wyrzadzono bledna porada, a nawet i tacy co prosza o porade tylko po to zeby zawsze zrobic odwrotnie i pochwalic sie jak dobrze na tym wyszli. Trudno – takim rzeczywiscie doradzac nie warto.
Trzeba natomiast zawsze umiec sie wytlumaczyc logicznie czemu i na jakiej podstawie zrobilo sie/poradzilo to co sie poradzilo.
Ale tak czy inaczej trzeba miec jaja i gdzies sie sprawdzic jesli chce sie zaslugiwac na miano znajacego sie na rzeczy. A nie na zasadzie „Cwiczylem Krav Mage 4 lata i wcale nie uciekalem przed tym jamnikiem tylko spieszylem sie na autobus. Kiedys tu wroce i go dokoncze!”

P.S. Mozna bylo te armenskie brandy wzorem wielu obecnych firm „uratowac” finiszowaniem w beczce po koniaku. Albo po cachasie. Albo po sledziach ;)

PawelWojcik - Śro Kwi 15, 2015 7:24 am

to brandy potem "naprawilem" w beczce po miejscowym polslodkim winie przypominajacym tokaj. kto o tym nie wiedzial, temu smakowalo takie "kavalan brandy".
a wstyd mi, bo zrobilem szkolny blad. stare destylaty czasami bardzo dziwnie sie zenia przy dostepie powietrza. nie zdarza sie to czesto i nikt jeszcze nie wyjasnil/potwierdzil tego teoretycznie. reasumujac: trzeba bylo probowac co tydzien, a nie po 3 miesiacach. teraz juz wiem :)

rosomak - Śro Kwi 15, 2015 8:13 am

Czyli wszystko w zgodzie z najnowszymi, swiatowymi trendami ;)
Adam Hochul - Śro Kwi 15, 2015 9:08 am

rosomak napisał/a:
"Bo to zla beczka byla" ;)

Adamie - przy okazji - daj znac o ile spadaja u Was ceny whisky w zwiazku z obnizka akcyzy w UK :mrgreen:


U nas panie wszystko bez akcyzy 'under bond' - ale cene mozemy obnizyc o polowe, jak tesco, was £50,000 now £25,000 zamiast £20,000

rosomak - Śro Kwi 15, 2015 1:01 pm

W takim razie moze pochwal sie co i jakim finiszem ostatnio "ratowales" :wink:
Adam Hochul - Śro Kwi 15, 2015 1:30 pm

rosomak napisał/a:
W takim razie moze pochwal sie co i jakim finiszem ostatnio "ratowales" :wink:


Naturalnie napchalem do wyczerpanych beczek swiezo skoszonej trawy!

rosomak - Śro Kwi 15, 2015 1:33 pm

No masz! To ja juz wiem co siedzi w tych Twoich Allt-A-Bhainnach!
Adam Hochul - Śro Kwi 15, 2015 1:36 pm

Allt a Bhainny to akurat w 1st fill wino i port przelalismy i maja sie bardzo dobrze, a Peat w port i Madeira & PX. Ogolnie wszystkie nasze 1st fille wykazuja bardzo ciekawy progress. Sample w czerwcu.
Wiktor - Śro Kwi 15, 2015 3:04 pm

No ja myślę! I nie, że dwa ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group