czyli nadciąga ciężka kawaleria - A tak na dzień dobry :)
windham hell - Nie Kwi 27, 2008 7:49 pm
to byłby jednowyrazowy tasting notes w dodatku ocenzurowany
[ Dodano: Nie Kwi 27, 2008 8:53 pm ]
ale jak kiedyś na pikniku kumle i koleżanki łoili różne takie to każdy chciał to ''brązowe"
pekay27 - Nie Kwi 27, 2008 8:58 pm
| windham hell napisał/a: |
może blendy z biedronki |
są blendy jeszcze w Lidlu, o dziwnych nazwach - oczywiście na etykietkach piszą, że są to whisky tak finest, że [cenzura]
mnie tam brandy smakuje, czuć te same smaczki, wyciągnięte z beczek zapewne
windham hell - Nie Kwi 27, 2008 9:11 pm
| pekay27 napisał/a: | | mnie tam brandy smakuje, czuć te same smaczki, wyciągnięte z beczek zapewne |
spoko ,ja lubie np Martini
Czarek - Nie Kwi 27, 2008 10:48 pm
tak tylko trzeba by wstawić ujemną część skali, piłem coś takieg z Aldika, sam sie dziwię że żyję
Wojtunia - Pon Kwi 28, 2008 9:36 am
A tak wracając do tematu
Connemara Peated Single Malt Irish Whiskey. Kupimy, spróbujemy, zobaczymy
Czarek - Pon Kwi 28, 2008 10:22 am
w sumie to nawet nawet- jestem za, ostatnio próbowałem jakiejś 8yo Irish single malt z vom Fass i była zaskakująco przyzwoita, Conemara też powinna mieć szansę zaistnieć
ukaszu - Pon Kwi 28, 2008 10:36 am
No to bedziemy miec specjaliste od Irish Whiskey ; )
daj znac jak wrazenia
Mistu - Pon Kwi 28, 2008 10:48 am
Odpadam od zakupów Irish, szkoda mi kasy na podroby
Wojtunia - Pon Kwi 28, 2008 7:04 pm
Dziś zamówiłem odpowiednie szkło
Zaczekam aż przyjdzie i jazda z degustacją
rybak - Śro Kwi 30, 2008 10:39 am
Z irlandzkich próbowanych przeze mnie polecam wszystkie Bushmillsy - nawet Original (podstawowy blend) jest bardzo fajny, miękki, lekki i kremowy, bardzo fajny z lodem, chociaż ja utylizuje go także w drinku Rusty Nail (mieszanka whisky, Drambuie i lodu). Black Bush i 10 y.o. Single Malt są jeszcze lepsze. Mam szczerą chętkę na Bushmills 16 y.o. Single Malt, chociaż ponoć odbiega charakterem od typowych irlandzkich whiskey (wg. sprzedawcy z Whisky Exchange, dojrzewana w 3 różnych beczkach).
Innym bardzo pozytywnym doświadczeniem był Jameson. Zwłaszcza 12 y.o., wyraźnie brzoskwiniowy, bardzo świeży i lekki. Ale podstawowy Jameson też nie był traumatycznym przeżyciem. Naprawdę ciekawy jestem innych wydań Jamesona, a że staram się mieć na półce zawsze jakąś butelkę z Irlandii, więc niewykluczone, że w końcu na nią trafią.
Zdecydowanie gorzej wspominam podstawowego Tullamore Dew i niejaką Clontarf z Dublina (blend, bo istnieje też single malt, którego nie piłem).
Uznaję wyższość szkockich maltów, ale nie jestem "szkockim faszystą" i z ciekawości próbuję też trunków z innych krajów. W większości są to przyjemne wrażenia, a poszerzają spektrum doświadczeń, horyzonty, otwierają oczy na nowe smaki, tekstury. Pozwalają pełniej cieszyć się szkocką
Wojtunia - Śro Kwi 30, 2008 1:02 pm
Tuś Pan w sedno utrafił
Gdzie do cholery ten listonosz z paczką??
[ Dodano: Nie Maj 11, 2008 1:52 pm ]
Miała być Connemara a będzie Bushmills 10YO
|
|
|