To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

BOW must go on... - Nowi whiskomaniacy na forum

windham hell - Wto Sty 15, 2008 10:33 am

Teraz to już pozostał wybór szkła i trunku , autorytetem jest Wiktor.ja jeżeli mogę coś zaproponować to jeżeli zdecydujesz się na sample to minimum 100ml,te o pojemności 0,04ml bardzo kuszą ceną ale tak mała ilość nie pozwala w pełni docenić danego trunku,szczególnie dla niwprawnego gardła
pozdrawiam

Czarek - Wto Sty 15, 2008 11:07 am

Ja tak wtopiłem na 0.04 że szkoda gadać, Oban 32 i PE z WD. Wstyd. Przy tak nikczemnej dawce odpalonej w niesprzyjających okolicznościach (śladowy katarek, początek jakiegoś przeziębienia o którym jeszcze nie wiemy :wink: lub inne złośliwości) i na drzewo, nie ma że boli.
windham hell - Wto Sty 15, 2008 11:16 am

Ja też Ardbeg w 0,04 zupełnie nie przemówił (bardzo łagodny się wydał) konieczna będzie powtórka z zwiększoną ilością
pozdrawiam

[ Dodano: Wto Sty 15, 2008 11:18 am ]
a i wody można za dużo dolać i po ptakach

[ Dodano: Wto Sty 15, 2008 11:34 am ]
i jeszcze należy pamiętać że niezawsze ta sama whisky za każdym razem smakuje tak samo.

Czarek - Wto Sty 15, 2008 11:46 am

Woda to faktycznie problema, trafić trucno :wink: ale jak już się uda :P
A tak dla formalności to wsponę jeszcze o stosownym szkiełku, jest na forum stosowny wątek, oj warto kapeczkę zainwwestować.

parominius - Wto Sty 15, 2008 11:51 am

Zeczywiście chłopy prawde gadają :) ..."stówencja" wydaje sie wyborem który godzi portfel z językiem...a już najlepszym ruchem jest rozparcelowanie monety przeznaczonej na dużą flache na kilka 100ml...to poczucie że ma się w czym wybierać :) ...np. w zależności od pogody,humoru teściowej...można pobawić się w porównania,wieczór minidegustacyjny.........bezcenne :mrgreen:
Czarek - Wto Sty 15, 2008 11:57 am

no pojawił się wątek teściowej :lol:
windham hell - Wto Sty 15, 2008 12:03 pm

Wątek teściowej niechaj przemilczany zostanie .


Zakup pełnej butli 0,7l też posiada swój niezaprzeczalny urok ,jak się trafi w rewelacyjny smak to długie tygodnie , przy rozsądnym dawkowaniu ,rozkoszy gwarantowane
pozdrawiam

Czarek - Wto Sty 15, 2008 12:07 pm

windham hell napisał/a:
niechaj przemilczany zostanie .

następny źle trafił ?
windham hell napisał/a:
Zakup pełnej butli 0,7l też posiada swój niezaprzeczalny urok ,jak się trafi

no właśnie, jak się trafi :lol: , a jak nie :mrgreen:

windham hell - Wto Sty 15, 2008 12:25 pm

A jak się nie trafi co raczej powinno być sporadyczne ale z rachunku prawdopodobieństwa wynika że to możliwe ,to istnieje idealne wyjście ,wykorzystać można puste buteleczki po sampelkach i kolegom z forum zaproponować degustację :twisted: oraz porównanie wrażeń
Czarek - Wto Sty 15, 2008 12:37 pm

idealne rozwiązanie :wink:
parominius - Wto Sty 15, 2008 1:04 pm

Czarek napisał/a:
idealne rozwiązanie
...ideał ideału,choć sądzę że wtedy każdy sugerowałby, że dokonał zakupu życia.... :twisted: :twisted: :twisted: ...
Już wyobrażam sobie te nietrafione sampelki przekazywane z pokolenia na pokolenie jako pamiątka rodzinna..he,he..

Mistu - Wto Sty 15, 2008 7:52 pm

Hmm a ciekaw jestem czy łatwo rozpoznac dobry blend od chocby przecietnej słodowej, czekam na wypociny :lol:
windham hell - Wto Sty 15, 2008 10:01 pm

Chyba się bardzo nie pomylę gdy stwierdzę że większość fanów słodowej raczej unika degustacji blendów . Różnica w smaku jest ogromna ,gdyz w zasadzie są to dwa różne produkty skierowane do oddzielnych segmentów rynku a że jeden z nich stanowi jakiś tam procent drugiego to już inna sprawa .Polecam opracowania Rajmunda gdzie szczegółowo sa opisane poszczególne gatunki whisky .
Mistu napisał/a:
dobry blend od chocby przecietnej słodowej

Pytanie jest mało precyzyjne ,jak może zauważyłeś w blendach nikt nie ocenia aromatu,smaku czy finiszu a co jest podstawą opisu każdej słodowej (prawie wyjątki zawsze się znajdą ) .Są oczywiście blendy bardzo drogie i bardzo stare one z pewnościa przebiją smakie ogólnie dostępne jednak jeżeli brać pod uwagę ten sam rocznik malta i blenda sądzę że malt byłby zdecydowanie lepszy (teoretycznie ,w zależności od preferencji czynników mających istotny wpływ na finalny charakter )
Zakładając że Chivas Regal to dobry blend natomiast Glenfiddich 12 to bardzo przeciętna słodowa (rocznik ten sam )proponuje mały eksperyment ,degustację w tym samym czasie ale nie jednocześnie Chivas będzie się wydawał rozwodniny i całkowicie pozbawiny smaku
pozdrawiam

Mistu - Wto Sty 15, 2008 10:26 pm

Ciekawa rada, postaram sie skorzystac.Chivasa mam to czas na propozycje Czarka co do wyboru mej pierwszej w zyciu słodowej :twisted: O to mi chodziło Windham aby poznac ta roznice smakowo-zapachową. Myśle ze porównanie bedzie najlepszym rozwiązaniem bo sądze ze nie zauwazyłbym roznicy gdybym obu spróbował w jakims wiekszym odstepie czasu. Merci
Wiktor - Wto Sty 15, 2008 10:45 pm

Mistu, różnica smakowo-zapachowa jest zasadnicza (rozcieńcz, dajmy na to, dobre Bordeaux naszym krajowym winem owocowym, efekt końcowy będzie podobny jak przy blendzie) i niech nie zwiodą Cię opinie niektórych Sznowanych Autorytetów, podobnie punktujących i single, i blendy - co się jednak zdarza. Musisz mieć na uwadze, że wspólna jest wyłącznie skala ocen, a dajmy na to 90 pkt zarówno dla JW Red jak i analogiczne 90 dla Lagavulin odnosi się w pierwszym przypadku do kategorii taniej masówki, a w drugim do kategorii produktów luksusowych. Powracające jak bumerang porównanie "motoryzacyjne" samo się nasuwa: nawet najlepszy w swoim segmencie rodzinny sedan nie pojeździ przy Maybachu.

[ Dodano: 15 Styczeń 2008, 22:47 ]
Mistu napisał/a:
sądze ze nie zauwazyłbym roznicy gdybym obu spróbował w jakims wiekszym odstepie czasu


Myślę jednak, że się przyjemnie rozczarujesz ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group