czyli 'dlaczego napisałem whisky dwa razy?' - The Malt Maniacs Awards 2010
Wiktor - Pią Gru 03, 2010 2:01 pm
Ooo jak lubię być zaskakiwany przez PE... In plus ma się rozumieć
pawcios - Pią Gru 03, 2010 3:09 pm
| Wiktor napisał/a: | | Ooo jak lubię być zaskakiwany przez PE... In plus ma się rozumieć |
Ale co by nie mówić to jest to efekt zaskoczenia... Zgodnie z definicją nie powinieneś mówić, że to dobra whisky. Zagrała nieuczciwie - zaskoczyła
Wiktor - Pią Gru 03, 2010 8:49 pm
Zaskoczyła, zaskoczyła... To są powtarzalne nawroty zaskoczenia, niestety A takowe ustąpiły każdorazowo przy A'Bunadh choćby, czy młodej Islay... Przypadek?
Ale żeby było jasne: nie mam nic przeciwko, by ten sam powtarzalny "szkopuł" zaczął towarzyszyć japońcom
Ględzimy i ględzimy, a tymczasem whisky stygnie. Może by się ktoś czegoś dobrego napił i polecił, skoro piątek?
rosomak - Pią Gru 03, 2010 9:04 pm
Na przyklad mlodego Lafroja o uderzeniu Musashi
Czarek - Pią Gru 03, 2010 9:11 pm
a ja planuję cos bowmorkowego
pawcios - Pią Gru 03, 2010 9:14 pm
| rosomak napisał/a: | | Na przyklad mlodego Lafroja o uderzeniu Musashi |
Jak takiego wypuszczą to wezmę cały karton
Ja dzisiaj chyba zrobię wieczór z Bunną... mam 3 nowe i świetnie rokujące
Yurek - Sob Gru 04, 2010 11:50 am
| Wiktor napisał/a: | | Cieszy numer 4. na liście. Jurku wiesz, potłukła mi się ta Wait La Mazurka... |
To podwójna strata Wiktorze. Raz że nie spróbujemy i nie ocenimy "kitajca", dwa że jesteś w plecy 1200 + dopłata oczywiście
| Wiktor napisał/a: | | Rosomak twierdzi że całkiem niedawno piliśmy tego Capera. Jeśli to prawda, i jest to ten którego zdążyłem zapomnieć, to nie wiem co on robi na pozycji dziewiątej |
Właśnie wczoraj go odszpuntowałem, niech trochę pooddycha i w tygodniu spróbujemy z Pawciosem to damy znać co i jak.
| David napisał/a: | | Co do japońskiej łychy to rzeczywiście było kilka pozytywnych zaskoczeń jak Nikka z JG czy Tomkowa Yoichi (podobno wysoko oceniana) ale moim zdaniem to tylko efekt zaskoczenia, bo to rzeczywiście trochę inne klimaty - przy koleinych podejściach czar pryska. |
David a ty dalej o "Skodzie". Wiem, że to zasłużona marka, ale na jej podstawie nie oceniaj całej motoryzacji. Cóż to były za kolejne podejścia, które tak Ci zniechęciły do japończyków?
| Wiktor napisał/a: | | Ględzimy i ględzimy, a tymczasem whisky stygnie. Może by się ktoś czegoś dobrego napił i polecił, skoro piątek? |
To ja tymczasem, żeby nie mówić tylko o teorii wczoraj zacząłem właśnie lekkie preludium do X-mas (żeby bardziej docenić to co tam będzie) a mianowicie:
Karuizawa 1986, cask7387, 60,7%
Benrinnes 1982 TB, cask 3229, 57,4%
Hanyu 1988 Noh Whisky, cask 9306, 55,6%
Longmorn 1976 TWA, 33YO, 52,5% - ten z ostatniego warszawskiego spotkania (i zaczynam go doceniać)
I tu śmiało mogę polecić wszystkie pozycje z japońcami na czele. Zgodnie z przeczytaną tu kiedyś maksymą Rajmunda "Jak nie spróbujesz to tak naprawdę nie wiesz" przetestowałem już kilka japońców i nie ważne czy to tylko zaskoczenie (chodziaż chyba jestem już za stary żeby tak dać się zaskakiwać), czy wąska selekcja to po prostu bardzo dobra whisky jest. A właśnie taką ja chcę pijać.
Pozdrawiam
Yurek
rosomak - Sob Gru 04, 2010 1:21 pm
Ja tam slowa Dawida zrozumialem raczej jako przypomnienie tego jak to bywa z Islay - po Glengoyne, dalmore 12 yo etc. wiekszosc Islay jawi sie jak absolut niemalze i wiele osob w poczatkowej fazie na dlugo przy tym zostaje, podobnie japonczyki jako zupelnie inne przyciagaja uwage tym wlasnie odmiennym charakterem. Nie ma w tym nic zlego. Byle o tym wiedziec. A stara Islay to zupelnie inna bajka, tak pewnie jak starzy japonczycy....
Wiktor - Sob Gru 04, 2010 4:35 pm
| Yurek napisał/a: | | nie spróbujemy |
Tak, więcej go nie spróbujemy...
W sejfie ich nie trzymam, ale kota eksmitowałem, na wszelki wypadek
pawcios - Sob Gru 04, 2010 6:33 pm
| rosomak napisał/a: | | japonczyki jako zupelnie inne przyciagaja uwage tym wlasnie odmiennym charakterem. Nie ma w tym nic zlego. Byle o tym wiedziec. A stara Islay to zupelnie inna bajka, tak pewnie jak starzy japonczycy.... |
Trochę to spłaszczyłeś... odmienny charakter to jedno (w pełni się zgadzam z efektem odmienności), ale nie można nie powiedzieć, że poza tym, że są inne, potrafią również być wyjebiste. Zgadza się, że z Yurasem jesteśmy na etapie fascynacji Japońcami, oczywiście tymi starymi w CS, oczywiście będziemy ich bronili, ale to nie tak, że bronimy ich po spróbowaniu jednego Japońca i nie tak, że Szkotów nie znamy. Obaj przemłuciliśmy już po kilkaset różnych edycji, od podstawowych ścierw, po edycje, które cieszą się powszechnym uznaniem nie tylko na świecie, ale również w naszej formowej bazie. Ciągle kupujemy, próbujemy, nie ograniczamy się do butelek do 50, 100 czy 150 EUR, kupujemy tanie, ale i kupujemy drogie – tak więc pogląd mamy – o guście się nie dyskutuje, więc to nie kwestia, że mamy jazdę na torf, sherry czy kompleksowość. Stara Karuizawa to taki Port Ellen wzbogacony o efekt odmienności.
Jak dla mnie to bomba! Świetna łycha i do tego inna… czego więcej trzeba? Wiadome jest to, że nawet największa doskonałość, ma słabe edycje. Choćby podczas ostatniego warszawskiego spotkania mieliśmy okazje pić PE od DL, który mi osobiście w ogóle nie smakował i o ile pamiętam nawet Wiktor robił kwaśną minę… czy gdybym znał wyłącznie ten jeden wypust to czy mógłbym napisać, że Port Ellen to wielka kupa? Wiadomo, że nie. Dajcie szansę Japończykom, zróbcie to dla siebie, a nie dla nich.
Z popytem problemu nie mają, dadzą radę bez Was, a Was omija być coś fajnego, coś odmiennego.
Nie mówię, że Japońcy i tylko Japońcy… w żadnym wypadku, ale uznanie im się należy, bo potrafią. Nieważne czy to staranna selekcja, czy Japońska dyscyplina. Mi to zwisa tak długo jak pijam zacnie.
rosomak - Sob Gru 04, 2010 6:46 pm
Staralem sie zlapac sens czyichs slow (byc moze nieslusznie), bo jako iz znam osobe to wiem, ze jest ona daleko od uprzedzen. Wlasna opinie mam. I dawalem szanse niemal wszystkiemu....
pawcios - Sob Gru 04, 2010 6:48 pm
hehe... xmas już niedługo, a ta x-masowa Karuizawa ma świetne opinie, mam nadzieję, że wszystkich nas powali... a będzie jak będzie
rosomak - Sob Gru 04, 2010 6:48 pm
I nie bardzo rozumiem do czego odnosi sie slowo "Was". Ktos tu reprezentuje jakas zbiorowosc? Mi nikt nie dal do tego mandatu ani ja nikomu, ale jesli czegos nie wiem to chetnie sie dowiem....
[ Dodano: Sob Gru 04, 2010 6:49 pm ]
Jakos nie mam watpliwosci ze na ta Karuizawe bedzie warto "wait"
pawcios - Sob Gru 04, 2010 6:50 pm
Nie łap za słowa
"Wait" to o ile pamiętam ma już w nazwie, czy jakoś podobnie z Mazurkasem w parze
rosomak - Sob Gru 04, 2010 6:55 pm
Po prostu nie lubie zbiorowej odpowiedzialnosci za slowa;) "wait" jest w nazwie a jakze;) szczerze powiedziawszy nie moge sie doczekac zwlaszcza, ze bedzie pomiedzy ciekawymi rzeczami....
|
|
|