To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Ardbeg Blasda - zdrada, wypadek przy pracy czy ciekawostka?

Rajmund - Nie Paź 19, 2008 7:32 pm

oscarez napisał/a:
no fakt zwietrzec by moglo jeszcze albo co.. ;)

Albo ktoś inny by wypił ;-)

Wiktor - Nie Paź 19, 2008 7:33 pm

Rajmundzie Twoja opowieść przypomniała mi pewną imprezę na Ładodze :lol:
Mój zeszyt degustacyjno-notatkowy dotknięty jest zresztą podobnym syndromem co kronika Twego kolegi. Rozpoznać gdzie kolejne degustacje wkraczały w fazę schyłkową jest nietrudno, konkretność opisów ustępuje miejsca swobodnemu przekazowi wrażeń w stylu "strumienia świadomości"; ten wyraża się we wpisach typu "Jezus Maria!!", "grhhh", "ratunku" ewentualnie bardziej potoczyście "Blackaddera piłą rżnęli", "jakaś blendzizna" czy dosadne "jest to Strathisla z TYCH Strathisli" :mrgreen:

Rajmund - Nie Paź 19, 2008 7:35 pm

Wiktor napisał/a:
Rajmundzie Twoja opowieść przypomniała mi pewną imprezę na Ładodze

No widzisz, Ty to przynajmniej coś pamiętasz. A kto mi przypomni jak to się stało, że znalazłem się na dyskotece na dolnym pokładzie? A jak potem trafiłem do mojej kajuty...? Ach, zasłonę milczenia może lepiej... ;-)

johnadiah - Nie Paź 19, 2008 7:37 pm

Hehe. To zabawne, bo ja w czasie mojego ostatniego wyjazdu tez notowalem, ale mam troche inne wrazenia przy czytaniu tego. Okazuje sie, ze przy pozycjach od 10 w gore jestem duzo ciekawsza osoba. W szczegolnosci bardziej elokwentnym i wciagajacym pisarzem.

Na poczatku nuda: "tofi, wanilia, torf, cytrynka". A pod koniec sa juz "zolte roze w poniedzialkowy poranek" i spostrzezenia natury ogolnej.

Wiktor - Nie Paź 19, 2008 7:53 pm

No proszę, to jest was więcej :lol: Kolega Rosomak z BOW również jest mistrzem takich trafnych "późnowieczornych" podsumowań i barwnych opisowych eskapad poza mainstream ;) Chyba nie będzie miał mi za złe, jeśli zacytuję kilka z nich: "czuję się jakbym wyjadał resztki z podpalonego śmietnika, myszy" (o Lagavulin 12yo Scottish Castles), "moje usta napełniła miodem lecz wnętrzności przepełniła goryczą" (o którejś ze starych wersji Glen Grant), "tak musi smakować stara, dobra pasta do podłogi" (o którejś z Glenturret BA), jak również "dymy Srebrenicy" (o PE Provenance), "dużo konserwantów" (o Aultmore SMOS) :lol:
ukaszu - Nie Paź 19, 2008 9:15 pm

kolega Rosomak bezapelacyjnie wygrywa !
sie popłakałem

David - Pon Paź 20, 2008 9:25 am

Nie no wszystko było pod kontrolą, chociaż z tym Lagiem 21 yo o.b. na koniec chyba trochę przesadziliśmy. Poza tym o fakcie, że kontrolowaliśmy sytuację świadczy, że nietknięte zostały Corryvrecan i 1977 choć stały tuż obok :wink:
Pawcio - Pon Paź 20, 2008 12:28 pm

EEEEEE, to się nie liczy . :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
David - Śro Paź 22, 2008 8:22 pm

masz rację Pawciu - trzeba powtórzyć :mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group