To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'niewiele pamiętam ale...' - 3x Ardbeg i PC8 na dokładke :)

oscarez - Pon Lut 01, 2010 11:28 am

no niestety. wszedzie mozna wtopic, a destylarnie i kupujacy maja zawsze sprzeczne interesy :(
David - Pon Lut 01, 2010 2:30 pm

oscarez napisał/a:
a jesli chodzi o Hjarte Davidzie to przyznam sie szczerze, chcialem zrobic Ci niespodzianke samplowa w grudniu. Spoznilem sie kilka godzin i wykupili w Sztokholmie

:cry:

Pawcio - Wto Lut 09, 2010 2:20 pm

rosomak napisał/a:
Tak... Niestety jednak zdarzaja sie whisky 30-40letnie, ktorych smak zostal calkowicie "zjedzony" przez debine i poza garbnikami niemal nic nie czuc. Zdarzaja sie tez straszliwe wpadki potencjalnie znakomitych rzeczy gdzie aromat jest cudowny natomiast smak niemal calkowicie zanikl po tych powiedzmy 40 latach. Przyka i droga to wtedy przygoda. Wniosek jest taki, ze tego rodzaju rzeczy warto sprawdzic na wszelkie mozliwe sposoby. Mialem kilka takich wpadek, ze... :cry: Na szczescie jest to mniejszosc i nadal wole kupowac rzadziej, a starzej (przez co i najczesciej drozej).




I o to chodzi w tej branży. żeby wiedzieć która beczka ma potencjał i kiedy ją rozlać , a ktore wysłac do Jasia żeby sobie pochodził w czerwonym fraku;))

Anonymous - Wto Lut 09, 2010 2:26 pm

oscarez napisał/a:
no niestety. wszedzie mozna wtopic, a destylarnie i kupujacy maja zawsze sprzeczne interesy :(


Czy to jedna z tych opinii, które możesz szerzej uzasadnić???

oscarez - Wto Lut 09, 2010 2:59 pm

Destylarnia chce zarobic jak najwiecej kupujacy wydac jak najmniej. Destylarnia chce spuscic najwiecej ch**..beczek, a kupujacy kupic najlepsze zabutelkowane. Oto co rozumiem przez sprzeczne interesy.

[ Dodano: Wto Lut 09, 2010 3:02 pm ]
Tyczy sie to tez, choc w mniejszym stopniu, starych beczek. A uzasadnieniem "w mniejszym" stopniu, jest to, iz w wiekszosci im starsza whisky tym bardziej zlozona, bogatsza w aromat i smak. Pozostala mniejszosc-patrz poczatek mojej wypowiedzi.

[ Dodano: Wto Lut 09, 2010 3:04 pm ]
Jesli chodzi o wyrazenie "wtopic" to tyczy sie to starszych edycji ktore maja wysokie ceny. I czasami, choc rzadko, zdarza sie kupic butelke starej i drogiej whisky ktora sie okaze rozczarowaniem (wtopą popularnie mowiac)
Mam cos jeszcze uzasadnic?

Wojciech - Wto Lut 09, 2010 7:18 pm

Oczywiście destylarnia nie może zejść nawet przy marnych beczkach poniżej pewnego poziomu - przynajmniej przy wersjach OB. Niezależny może wypuścić każdy szajs, ale OB muszą się pilnować. Niezależny ryzykuje kupioną beczką, najwyżej jedna będzie udana, druga mniej.Wersja destylarniana to inna zabawka. Będzie to często whisky mniej złożona, mniej szalona :mrgreen: , ale bezpieczna. W ostateczności trafi do blendów.
Można również od czasu do czasu wypuścić coś takiego, co będzie kontrowersyjne, niby dobre, niby dziwne, najczęściej wydumane bo leżakowane w jakimś wynalazku.
Wtopa przy starociach się zdarza. Najczęściej za dużo się od czegoś takiego oczekuje. Prawdziwych białych kruków, a może białych mew, to raczej nie próbowaliśmy, poza Rajmundem :shock: Pamiętam, jak mówił, że rocznikowe Macallany z lat 40-tych jechały politurą i były paskudne :D

Wiktor - Wto Lut 09, 2010 8:13 pm

Wojciech napisał/a:
Niezależny może wypuścić każdy szajs, ale OB muszą się pilnować. Niezależny ryzykuje kupioną beczką, najwyżej jedna będzie udana, druga mniej.Wersja destylarniana to inna zabawka. Będzie to często whisky mniej złożona, mniej szalona , ale bezpieczna

Fakt. Tak naprawdę, wersje OB i wersje nieoficjalne tworzą coraz częściej dwa całkiem odrębne światy, które niekiedy wręcz nie sposób porównać...
Trzon oficjalnego bottlingu stanowią młode edycje, musi to być przecież jak najlepiej rotująca "masówka". Edycje stare, single cask lub limitowane są tylko wisienką na torcie i m.in. dlatego kosztują coraz bardziej i bardziej abstrakcyjne kwoty. Wcale też nie muszą być wybitne na tle pozornie konkurujących z nimi IB, i coraz częściej faktycznie nie są (vide Macallan Fine Oak, rocznikowe Glenfiddich, Tomatin, Glen Grant, Glendronach, Balblair, Dalmore, Aberlour, Springbank, nowa seria premium release czyli Manager's Choice od Diageo, a nawet... Port Ellen Annual Release, HP 18/25/30, albo Ardbeg 30yo). Management destylarni, czy ich właściciele, jak słusznie zauważył Wojciech, stawiają zazwyczaj na inne "walory" niż śrubowanie tzw. poziomu bottlingu. Im wystarczy w zupełności przyzwoita whisky, która nikogo nie zaszokuje a którą i tak sprzedadzą za horrendalne pieniądze ;)
Na przeciwległym biegunie są niezależni, którzy co by o nich nie mówić muszą przyciągać do swojej oferty jakąś wartością dodaną. Samo CS, brak filtracji i barwienia już nie wystarcza. Konkurencja rośnie, rośnie więc też poziom niezależnego bottlingu. Walka o beczki jest ostra ;) Jak wszędzie, często decydują "układy", osobiste znajomości z brokerami, managerami, z osobami rozdającymi karty w tym biznesie. Część niezależnych nadal "jedzie" na marce którą zbudowali sobie przez lata funkcjonowania na rynku. Inni, szczególnie nie tak mocni finansowo, bardzo starannie dobierają swoją ofertę, budując dopiero prestiż własnego labelu.
Reasumując, w mojej ocenie sytuacja wygląda więc zazwyczaj tak... Jeśli szukasz whisky solidnej, o gwarantowanym poziomie - bierz OB, płać i płacz ;) O ile jesteś typem odkrywcy, szukającym ideału - skieruj się ku IB. Nie zbankrutujesz, a Twoje szanse na spotkanie prawdziwych objawień znacznie wzrosną ;)

oscarez - Wto Lut 09, 2010 9:31 pm

Wiktor napisał/a:
Jeśli szukasz whisky solidnej, o gwarantowanym poziomie - bierz OB, płać i płacz


z tym gwarantowanym poziomem to tez juz roznie bywa. zeby daleko nie szukac-springbank 10 czy 15yo. Poziom naprawde niski choc gwarantowany. Laphroaig 15yo czy CS coraz slabszy z wypustu na wypust (choc akurat caly czas przyzwoity), Lag 16yo wczoraj, a dzis...Macallany, Clynelish 14yo, HP 12yo...co znaczy gwarantowany poziom w tym przypadku? skoro jest wyraznie coraz nizszy?
Zgadzam sie z Wojciechem, ze ponizej okreslonego poziomu OB nie moga zejsc. Tylko okreslaja go sobie coraz nizej.

[ Dodano: Wto Lut 09, 2010 9:40 pm ]
Po łyku na odwage zapytam zatem ;) jaki jest "pewien poziom" dla Bruichladdich Nas? (waves, peat rocks...) moim zdaniem siega dna. A dla Jury 10yo?

Wiktor - Wto Lut 09, 2010 10:51 pm

"Jeśli szukasz whisky solidnej, o gwarantowanym poziomie" - chyba nie zamierzasz szukać jej na półce z podstawami, Oskarze :D Moje dywagacje dotyczyły w gruncie rzeczy próby porównania "funkcjonalności" OB i IB, które przecież na poziomie podstaw nie ma jakichkolwiek... podstaw ;)
Inna sprawa, że zgodnie z tym co napisałeś, poziom tychże podstaw OB niestety się nam ostatnimi czasy obniża. O powodach wspomniano już, przy okazji dyskusji o Ardbeg... Wzorce godne ;)

PS. Poziom dla Jury 10yo... Jakby tu rzec. Kloaka?... :lol:

oscarez - Wto Lut 09, 2010 11:13 pm

:) wolalem wyjasnic pewne kwestie zawczasu na temat mlodych OB 8) zeby pozniej znowu tego nie tlumaczyc zainteresowanym uparcie ta wlasnie polka :mrgreen:
Wiktor - Wto Lut 09, 2010 11:17 pm

Żeby jednak nie brzmiało to wszystko tak ponuro i krytykancko, warto wspomnieć też że spora część podstaw "oficjalek" w dalszym ciągu trzyma fason, a gadaniem starych ramoli nie zawsze warto się przejmować - w końcu oni też kiedyś pili podstawy, dopóki nie zdziwaczeli ze szczętem ;)
Na potwierdzenie czego polecam: Glengoyne 17yo, Aberlour A'Bunadh, Lagavulin 16yo, CI 18yo, Balblair 16yo (stara wersja) i 1989 (nowa wersja), Glenturret 10yo, Edradour Straight From The Cask, Longrow 10yo, Glen Moray 12 i 16yo, Mortlach 16yo F&F, Glenlivet Nadurra, Ardmore Quarter Cask, Glenfiddich 15yo CS, młodzież z Glenfarclas, Talisker i Glenrothes...

oscarez - Wto Lut 09, 2010 11:28 pm

zgadzam sie co do Aberlour A'b, Lag 16, CI 18, Balblair 16, Talisker i Glenfarclas 8)
ale naprzyklad wymieniany przez Pawla Balblair 10yo jak dla mnie na poziomie Glenmorangie original albo Fiddika 12yo. Okrutne.
No i Glenrothes...czy select sie wlicza do poleconych? :twisted:

mik_us - Wto Lut 09, 2010 11:36 pm

Właśnie jestem w trakcie degustacji Longrow 10yo 100 proof... Początkującym nie polecam... 57 % bez wody nie dałem jej rady...

[ Dodano: Wto Lut 09, 2010 11:43 pm ]
Tylko dla twardzieli żądnych ostrych wrażeń :) Ardbeg 10 to przy niej jak łagodna owieczka ;)

[ Dodano: Wto Lut 09, 2010 11:48 pm ]
Dużo wody upłynęło zanim ją poskromiłem i złagodniała...

Wiktor - Śro Lut 10, 2010 12:17 am

oscarez napisał/a:
czy select sie wlicza

Jej akurat na myśli nie miałem. Chodzi o wersje z oznaczeniem roku destylacji, choć także nie wszystkie... ;) Za to przypomniały mi się Glen Ord 12yo, sernikowa Edradour Distillery Edition, krzepka Ardbeg Renaissance, fantastyczna Lagavulin 12yo CS, deserowa Auchentoshan 3 Wood...

oscarez - Śro Lut 10, 2010 8:07 am

Wiktor napisał/a:
Glen Ord 12yo, sernikowa Edradour Distillery Edition, krzepka Ardbeg Renaissance, fantastyczna Lagavulin 12yo CS, deserowa Auchentoshan 3 Wood...


zaczynam sie o Ciebie niepokoic...

[ Dodano: Sro Lut 10, 2010 8:20 am ]
Glen Ord malo pamietam...wyłoilismy ja cala na pewnym grilu. Dziewczyny nie dolewaly coli wiec moze byla przyzwoita :twisted:
Ardbeg jak najbardziej, a tego laga mam na polce...zamknietego...hymm trzeba cos z tym zrobic szybko :mrgreen:

[ Dodano: Sro Lut 10, 2010 8:31 am ]
Ja ze swej strony do tych podstaw ktore trzymaja fason dolozylbym:
Laphroaig 10yo, QC, 15yo, CS (choc ostatnio gorsze to i tak dobre), Bunnahabhain 18yo, Bowmore 12yo, 15yo mariner i 15yo Darkest (najlepszy z nich), Aberlour 15 yo ‘Cuvée Marie d’Ecosse’ (zwlaszcza za aromat choc w smaku tez przyjemna), Highland Park 18yo, Glendronach 15 yo 'Revival' (dla mnie calkiem przyzwoity, wiem, wiem Wiktorze ;) ), Glen Garioch 15yo...ale z drugiej strony ile moglibysmy wymienic wersji niezaleznych w podobnej cenie o tym poziomie albo poziomie bijacym go na glowe? musialbym dzien urlopu chyba wziac...



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group