To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'dlaczego napisałem whisky dwa razy?' - The Malt Maniacs Awards 2010

Wiktor - Sob Gru 04, 2010 7:08 pm

Pawcios, admirał Yamamoto byłby z Was dumny ;)
No właśnie: gdzie ten "zbiorowy" front nienawiści ku Japońcom? Uwagi czynimy, wątpliwości podnosimy, pytania zadajemy - ale nikt niczego w czambuł nie potępia, ani też nie chwali ad hoc. Fundamentalizmowi mówimy nie - PE też miewa "gorsze dni" ;)
Przy jednym będę się natomiast upierał, stanowczo. Ostatecznym kryterium wyboru, gustom niczyim nieschlebiającym, pozostaje cena. Poziom 300 ojro za flachę, jest poziomiem obiektywnie wysokim. Zresztą, jakie 300 euro?... Mówimy o Karu - o starej Karu - więc raczej 400-500, a za chwilę pewnie jeszcze zdrożeje. Wyrwana z łap niemieckich imperialistów WLM będzie jaka będzie, spodziewam się że będzie bardzo dobra, oby okazała się doskonała - ale całkiem szczerze mówiąc, nie spotkałem jeszcze whisky przeznaczonej DO PICIA, na którą wydałbym taką kasę. A więc - wyzwanie czeka ją tym większe ;)

pawcios - Sob Gru 04, 2010 7:36 pm

hehe... ja piłem Karuizawy z przedziału 100-200, które też były wyrywające z butów. Oczywiście nie mówimy o daily drams. Ale w końcu PE też nie nalezy do ekonomicznie uzasadnionych. Łerewa... grunt żeby była zabawa, ja nie jestem za fundamentalizmem a zbiorowe "ale" było wyłącznie przypadkowe. Nie podważam tego, że kochacie dobrą łyski, więc obyśmy mieli wyjebiście udany xmas!
Wiktor - Sob Gru 04, 2010 7:46 pm

God bless ya ;)
Wojciech - Sob Gru 04, 2010 7:46 pm

Niewiele japońskich whisky piłem. Nie wszystkie mi smakowały :mrgreen: ale nawet Port Ellen też nie każdy był dobry, a raz nawet bardzo paskudny. Takie jest życie. Nie ma idealnej destylarni, a im większe masz oczekiwania, tym wpadka jest większa.
Nie przesadzajmy z nastrojami antyjapońskimi :wink: Chyba nikt z nas ich nie ma. Ja nawet jedną butelkę kupiłem. Jeszcze nie próbowałem, ale może... Chociaż cena przeraża, ciekawe ile teraz jest warta Kuirazawa 1971? Poleciłeś ciekawę rzecz Wiktorze :)

Wiktor - Sob Gru 04, 2010 7:51 pm

Kto wziął, ma podwójne powody do zadowolenia, bo 500 euro była warta już kilka miesięcy temu :twisted:
pawcios - Sob Gru 04, 2010 8:40 pm

Mówimy o wartości odsprzedaży a nie konsumpcji... ta niestety się nie zmienia :wink:
Wiktor - Sob Gru 04, 2010 9:45 pm

Ciężką zagwozdkę ma Wojciech... :wink:
Pawcio - Sob Gru 04, 2010 10:16 pm

nie jedną ;) ))

A ja mam tez spore obawy Wiktorze , nie idzcie ta droga ;) )

pawcios - Nie Gru 05, 2010 1:51 am

Pawcio napisał/a:
A ja mam tez spore obawy Wiktorze , nie idzcie ta droga )


A ja zuchwale zapytam "jaką drogą?"

Pawcio - Nie Gru 05, 2010 2:03 pm

toc napisałem "tą" :mrgreen:
oscarez - Nie Gru 05, 2010 2:37 pm

Pawcio napisał/a:
toc napisałem "tą"


:mrgreen:

[ Dodano: Nie Gru 05, 2010 5:03 pm ]
pawcios napisał/a:
Mnie też to dziwi, ale to chyba wynik tego, że kitajca z założenia trza gnębić za Pear Harbour i skośne oczy


Przypomne moze, ze na Pearl Harbour to napadli Japonczycy, a nie Chinczycy (bo ich okresla sie mianem "Kitajcow") i zdaje sie, ze cala twoja dyskusja robi sie bezprzedmiotowa :mrgreen:
bo Chinczycy robia juz bardzooo wiele rzeczy ale chyba jeszcze nie Karuizawe.
No chyba, ze sie myle :mrgreen:

zeby uciac spekulacje: http://www.sjp.pl/co/Kitajec

mik_us - Nie Gru 05, 2010 5:19 pm

Tia... kiedyś był taki model samochodu "T" i mógł on być sprzedawany w każdym kolorze byle to był czarny :) Większość z nas nie ma nic przeciwko światowym whisky byle była to szkocka ;)
pawcios - Nie Gru 05, 2010 5:44 pm

Kitajec srajec... dla jasności mówimo japońskiej whisky :wink:
oscarez - Nie Gru 05, 2010 5:52 pm

Ja tak tylko nadmienilem bo mnie polonistka w liceum uczyla zeby raczej starac sie nie uzywac wsrod ludzi slow, ktorych znaczenia nie do konca rozumiemy. Bo moze sie zdarzyc, ze w towarzystwie znajdzie sie ktos kto je rozumie i moze zupelnie niechcacy pomyslec sobie o nas w sposob ktory nie do konca nam by sie spodobal 8)
pawcios - Nie Gru 05, 2010 5:57 pm

oscarez napisał/a:
Bo moze sie zdarzyc, ze w towarzystwie znajdzie sie ktos kto je rozumie i moze zupelnie niechcacy pomyslec sobie o nas w sposob ktory nie do konca nam by sie spodobal


Nic się nie dzieje niechcący



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group