To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli best of coś-tam ;-) - Co degustujecie poza whisky?

Czarek - Czw Maj 26, 2011 2:29 pm

ops, ja nie z tych co Islay albo śmierć, by zacytować klasyka,
zamy inne adekwatne przykłady jak choćby Xmasowa Tomatin :mrgreen:
o BN 41 nie wspominając

rosomak - Czw Maj 26, 2011 2:33 pm

Licze wlasnie, ze jeszcze zupelnie inne klimaty nas zaskocza. Mam juz na szczescie ciekawych kandydatow do tego trudnego zadania :wink:
Czarek - Czw Maj 26, 2011 2:44 pm

tak, też coś o tym słyszałem :mrgreen:
piękny sierpień ma byc tego roku, zwłaszcza pod Szczecinem :roll:

windham hell - Czw Maj 26, 2011 2:49 pm

Czarek napisał/a:
piękny sierpień ma byc tego roku, zwłaszcza pod Szczecinem

wrzesień również 8)

Czarek - Czw Maj 26, 2011 2:53 pm

zalezy gdzie ucho przyłożyć, ale napewno i ta informacja jest prawdziwa :lol:
Wojciech - Czw Maj 26, 2011 4:34 pm

Każdy ma swoje preferencje. Zgadzam się z Piotrem, są potrawy do których nic poza wódką nie pasuje. Wódkie nie lubię, nie znaszę, ale nieraz napić się muszę i jeżeli już, to wolę coś dobrego. Chociaż dobra wódka, to taka bez zapachu, bez odoru, całkowicie neutralna. O wódce to może powiedzieć na pewno jedną rzecz, jest lepsza od ginu :mrgreen: Tego świństwa nie napiję się za żadne skarby.
Single malt whisky to szczyt mocnych trunków, ale to nie są trunki do jedzenia. Wino w tej kwestii bije wszystko. Ze względu na specyfikę produkcji, wielość szczepów i terroir malt whisky niegdy nie przegoni wina w ilości aromatów i smaków.
Ale whisky ma inne zalety, przynajmniej dla mnie. Do whisky potrzebne jest dobre towarzystwo, do wina wystarczy dobre jedzenie :wink:

ElBocheno - Czw Maj 26, 2011 5:08 pm

No i mamy piękne podsumowanie tematu wódki. Tylko i wyłącznie z tego powodu - "jeśli już, to niech będzie jak najlepsza", przeprowadziliśmy z Robertem i Sabiną ( :!: ) nasz eksperyment, którego wynikami się z Wami podzieliłem.
Natomiast nie do końca się zgadzam co do powyższego twierdzenia Wojtka. Moim zdaniem to łiski jest bardziej introwertyczna i lepiej pójdzie w samotni, niż wino.
Wino to Dionizja :!: Feta w gronie doborowych przyjaciół :!: Wino w samotności :?: Nawet z dobrym jedzeniem :?: Osobiście w izolatce widziałbym whisky :wink:

Pawloff - Czw Maj 26, 2011 6:45 pm

[quote="rosomak"]

Pawloff napisał/a:
Coś ma być pięknym mieście Szczecin, obiło mi się o uszy...?


Byc moze nawet 3 w tym roku jesli wszystko wypali :wink: poczatek sierpnia, wrzesien i grudzien....

Co wspomnianego sierpniowego spotkania w Szczecinie, czy są już jakieś konkrety?
Pisałbym się, jeżeli tylko będę na miejscu...

Pawcio - Czw Maj 26, 2011 6:56 pm

Pawloff potrenuj cytowanie ;) )
Czarek - Czw Maj 26, 2011 7:54 pm

Wojciech napisał/a:
malt whisky niegdy nie przegoni wina w ilości aromatów i smaków.

uparta bestia, no ale duży jest to moze sobie pozwolić :mrgreen:

Rajmund - Czw Maj 26, 2011 9:05 pm

Wojciech napisał/a:
Do whisky potrzebne jest dobre towarzystwo, do wina wystarczy dobre jedzenie

ElBocheno napisał/a:
Natomiast nie do końca się zgadzam co do powyższego twierdzenia Wojtka. Moim zdaniem to łiski jest bardziej introwertyczna i lepiej pójdzie w samotni, niż wino.
Wino to Dionizja Feta w gronie doborowych przyjaciół Wino w samotności Nawet z dobrym jedzeniem Osobiście w izolatce widziałbym whisky

Kurcze, to jest dopiero ciekawy temat, Panowie! Jak to jest z tym popijaniem w samotności u Was? Osobiście raczej skłaniałbym się ku Piotrowi. Prędzej machnę sobie drama whisky w samotności (choćby dla zdrowia, na dobry sen) niż lampkę wina. Winem chce się dzielić, rozkoszować, cieszyć wspólnie. Whisky jest dla mnie bardziej refleksyjna. No i wino należy raczej spożyć w całości krótko po otwarciu, co wymaga towarzystwa. Co Wy na to?

Inna rzecz, że idea spożywania jakiegokolwiek alkoholu w samotności powoduje u mnie cierpnięcie skóry...

windham hell - Czw Maj 26, 2011 10:40 pm

własnie do takich wniosków doszło na spotkaniu grono palące tytoń ,
whisky czasami samotnie można z winem gorzej ,

Rajmund napisał/a:
Inna rzecz, że idea spożywania jakiegokolwiek alkoholu w samotności powoduje u mnie cierpnięcie skóry...

całkowicie się zgadzam ,

ElBocheno - Pią Maj 27, 2011 12:05 am

Rajni, nic dodać, nic ująć.
Tak, łiski jest bardziej refleksyjna niż wino.
Tak, wino należy raczej spożyć w całości krótko po otwarciu.
I choć oba te trunki są na samym szczycie alkoholowego raju, ciężko je porównywać...

rosomak - Pią Maj 27, 2011 7:41 am

Pawloff napisał/a:
Co wspomnianego sierpniowego spotkania w Szczecinie, czy są już jakieś konkrety?
Pisałbym się, jeżeli tylko będę na miejscu...


Pewne konkrety juz sa. Wysle zaraz info na PW. Jesli jeszcze ktos jest zainteresowany to prosze o kontakt.

David - Pią Maj 27, 2011 9:32 am

Rajmund napisał/a:
Kurcze, to jest dopiero ciekawy temat, Panowie! Jak to jest z tym popijaniem w samotności u Was? Osobiście raczej skłaniałbym się ku Piotrowi. Prędzej machnę sobie drama whisky w samotności (choćby dla zdrowia, na dobry sen) niż lampkę wina. Winem chce się dzielić, rozkoszować, cieszyć wspólnie. Whisky jest dla mnie bardziej refleksyjna. No i wino należy raczej spożyć w całości krótko po otwarciu, co wymaga towarzystwa. Co Wy na to?

Inna rzecz, że idea spożywania jakiegokolwiek alkoholu w samotności powoduje u mnie cierpnięcie skóry...


Wszystko prawda, co tu dodać?
Może tylko tyle, że spróbujcie wyobrazić sobie dramika łychy na zimowym spacerze albo gdzieś w górach? I teraz to samo z winem? :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group