To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

czyli 'dlaczego napisałem whisky dwa razy?' - Wyprawa BOW na podbój Szkocji...

krystian - Czw Paź 16, 2008 3:10 am

"W Laphroaig po raz pierwszy skosztowaliśmy odfermentowanego zacieru, czyli swego rodzaju piwa."

- bez komentarza

pozdrawia >kry

Czarek - Czw Paź 16, 2008 8:06 am

Rajmund, mi zdjęcia się bardzo podobają, są o niebo lepsze od tych które ja zrobiłem, sie wie Canon :mrgreen: ,
nie rozumiem tej samokrytyki :wink:

Wiktor - Czw Paź 16, 2008 8:58 am

"Dziewięciu znów krąży po świecie" :lol:
Zdjęcia 1st class !!

ukaszu - Czw Paź 16, 2008 1:06 pm

robi wrażenie, nie pierwszy raz
szkocja pięknie się przypomniała - dziękuję

johnadiah - Czw Paź 16, 2008 1:45 pm

Odnosnie pogody, to i tak mieliscie nieco szczescia. Ja w maju biwakowalem "twardo" na Islay (pod Caol Ila, czekajac na moja butelczyne Port Ellen 1981 Single Cask). Trochu mnie zawialo wtedy :wink:
Oczywiscie bylo warto.
Gratuluje wyprawy!

ps. Nowy jestem, wiec klaniam sie niziutko kolezankom i kolegom.

Rajmund - Czw Paź 16, 2008 6:38 pm

OK, czas najwyższy pomyśleć o kolejnej wyprawie do Szkocji. Wstępny plan jest taki:
Jedziemy pod koniec stycznia, najpewniej wylot 23.01, powrót 30.01.2009, Wrocław-Prestwick
Spędzamy 5 dni na Islay, po czym na dwa dni ruszamy do Campbeltown, z wypadem na Arran.
Po Szkocji poruszamy się wynajętym samochodem, grupa składa się z 7 osób (włącznie ze mną).
Koszty jeszcze trudno jest dokładnie oszacować, czekam na informację ze Szkocji na temat kosztów noclegów. Jak tylko będę wiedział coś konkretnie, oczywiście dam znać. Trzeba jednak liczyć się z tym, że koszty będą wyraźnie wyższe niż ok. 1700zł na głowę ostatnim razem. Spodziewam się, że tym razem wyskoczymy wyraźnie ponad 2000zł, może nawet w okolice 2300zł od osoby.
Ilość miejsc ściśle ograniczona. Kto pierwszy, ten lepszy.

Pozdrawiam,
Rajmund

oscarez - Czw Paź 16, 2008 6:47 pm

Ja chetnie bardzo, chyba ze mnie Pawcio znow z kwitkiem odesle zazdrosnie strzegac tych cudow i wiedzy tajemnej ;)
johnadiah - Czw Paź 16, 2008 6:48 pm

No no. Bedzie grubo. Ja chetnie sie podczepie na Islay (z wlasnym transportem).
Pawcio - Pią Paź 17, 2008 8:12 am

oscarez napisał/a:
Ja chetnie bardzo, chyba ze mnie Pawcio znow z kwitkiem odesle zazdrosnie strzegac tych cudow i wiedzy tajemnej ;)



bez obaw , nie mam uprawnień do odsyłania kogokolwiek czy to z kwitkiem czy bez kwitka . :mrgreen:

Czarek - Pią Paź 17, 2008 6:33 pm

Pawcio napisał/a:
nie mam uprawnień

a ja środków :mrgreen:

Rajmund - Pon Paź 20, 2008 1:50 pm

Jeśli są zainteresowani wyjazdem do Szkocji pod koniec stycznia, to sprawy mają się tak:
- wyjazd byłby w piątek 23 stycznia z Wrocławia, powrót w nastepny piątek, lot linią Ryanair do Glasgow Prestwick;
- w imprezie bierze udział 6 osób (plus ja);
- spędzamy 4 noce na Islay, w Port Ellen, co pozwoli nam zobaczyć wszystkie destylarnie i zwiedzić większość; niewykluczony wypad na Jurę;
- kolejne dwie noce spędzamy w Campbeltown, skąd jednego dnia robimy wypad na wyspę Arran;
- śpimy w pensjonatach B&B, co podnosi komfort spania (nie gnieździmy się tak, jak poprzednio), zapewnia nam codziennie obfite śniadanie, ale oznacza skok cenowy;
- po Szkocji poruszamy się wynajętym samochodem siedmioosobowym (Ford Galaxy, albo coś w tym stylu);

I teraz najgorsze. Przy powyższych założeniach i obecnym kursie funta, koszt na osobę nie chce zejść poniżej 2500zł na głowę, w tym samolot, wynajem samochodu, paliwo, promy, zakwaterowanie i śniadania na miejscu, ubezpieczenie. Zakładając, że zbierzemy się w miarę prędko i Ryanair nie zrobi nam jakiegoś psikusa z cenami biletów. Pozostałe wyżywienie i wstępy do destylarni itp. na własny koszt.

Zainteresowanych proszę o jak najszybszy kontakt na priv. Im szybciej podopinamy sprawy organizacyjne i rezerwacje, tym lepiej. Jak już zamkniemy listę, zainteresowanym prześlę szczegółowy program wyprawy.

Michal - Pon Paź 20, 2008 3:13 pm

Właśnie przeczytałem całą relację - zazdroszczę! :D

...na koniec nasunęła mi się jednak pewna myśl... kto był kierowcą? :D

Rajmund - Pon Paź 20, 2008 3:27 pm

Michal napisał/a:
...na koniec nasunęła mi się jednak pewna myśl... kto był kierowcą?

To jest bardzo okrutne pytanie ;-) Ja byłem kierowcą, ja. Bolesne przeżycie ;-)

Michal - Pon Paź 20, 2008 3:50 pm

Oj, tak przypuszczałem, współczuje, na prawdę bardzo współczuję :)
Rajmund - Pon Paź 20, 2008 3:54 pm

A tak poważnie, to nie było tak źle. Ja już w zdecydowanej większości tych destylarni byłem, więc to chłopaki używali do woli. Dla nich to był pierwszy raz ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group