czyli best of coś-tam ;-) - Pasjonaci krzewią - nowy cykl
Wiktor - Śro Lis 09, 2016 12:40 pm
| Rajmund napisał/a: | | Już nigdy nie skrytykuję nikogo piszącego o whisky. |
Jak widać Kavalan nie schodzi z wysokiego poziomu – szkoda tylko, że ceny z roku na rok są wyższe. W tym roku średnia cena butelki wynosi około 350 Euro czyli grubo ponad 1000 zł. – nie ma co mieć pretensji do producenta bo rynek kupuje je bez zmrużenia oka.
Eat this!
Rajmund - Śro Lis 09, 2016 1:28 pm
Nie sprowokujesz, szatanie!
I tak już dzisiaj dałem się sprowokować pewnemu Znawcy z gazetki Piotra i Pawła. Ale już odbyłem samobiczowanie, założyłem włosienicę, więc mam nadzieję, że będzie mi wybaczone
Pocieszny_PCS - Śro Lis 09, 2016 2:12 pm
Też złamałem narzucony sobie zakaz wdawania się w gównoburze na internetach dzięki Panu Znawcy z gazetki Piotra i Pawła
Ja bym był jednak, tak jak już pisałem wcześniej, za piętnowaniem oszołomów i głupków niż za utyskiwaniem na trendy
PawelWojcik - Śro Lis 09, 2016 2:28 pm
Rajmund napisal mi kiedys, ze dal sie sprowokowac do dyskusji z "pewnym znawca" whisky. w efekcie tak opisal swoje uczucia (cytuje z pamieci): "to tak, jakby grac w szachy z golebiem. porozrzuca figury, nasra na szachownice i odleci przekonany o zwyciestwie".
na BOWforum zdecydowanie brakuje watku "zlote mysli".
maudite - Śro Lis 09, 2016 2:33 pm
A o co chodzi z tą gazetką PiP? Jakiś link dacie?
Pocieszny_PCS - Śro Lis 09, 2016 2:43 pm
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1229588570448134&id=932364883503839
maudite - Śro Lis 09, 2016 3:07 pm
Teraz to już chyba wystarczy foto z glencairnem wypełnionym moczem, żeby uważać się za znawcę.
Rajmund - Śro Lis 09, 2016 3:19 pm
| PawelWojcik napisał/a: | Rajmund napisal mi kiedys, ze dal sie sprowokowac do dyskusji z "pewnym znawca" whisky. w efekcie tak opisal swoje uczucia (cytuje z pamieci): "to tak, jakby grac w szachy z golebiem. porozrzuca figury, nasra na szachownice i odleci przekonany o zwyciestwie".
na BOWforum zdecydowanie brakuje watku "zlote mysli". |
Ale jakby co, to nie mój tekst, niestety. Gdzieś przeczytałem, spodobało mi się i zostało. Nader często nadaje się do opisywania takich sytuacji.
| Pocieszny_PCS napisał/a: | | Ja bym był jednak, tak jak już pisałem wcześniej, za piętnowaniem oszołomów i głupków niż za utyskiwaniem na trendy |
Jak najbardziej. Tylko jak przystępujesz do takiego piętnowania, to masz wrażenie, że jesteś sam, a wokół całe hordy takich, co to twardo utrzymują, że wiedzą, znają się. Albo, że brali udział w tworzeniu jakiejś whisky. Na przykład, Glenfiddich Prołdżekt XX. Kiedy ewidentnie nie brali i są na to niezbite dowody
Pocieszny_PCS - Śro Lis 09, 2016 3:32 pm
| Rajmund napisał/a: | | Na przykład, Glenfiddich Prołdżekt XX. Kiedy ewidentnie nie brali i są na to niezbite dowody |
http://www.glenfiddich.co...experimental-xx
Ty, faktycznie. Czemu wcześnieśniej nie mówiłeś? Gość żeni kit w żywe oczy. SAm to gówno przepisałem
loom - Śro Lis 09, 2016 3:57 pm
studio jajo
Rajmund - Śro Lis 09, 2016 3:59 pm
| Pocieszny_PCS napisał/a: | | Rajmund napisał/a: | | Na przykład, Glenfiddich Prołdżekt XX. Kiedy ewidentnie nie brali i są na to niezbite dowody |
http://www.glenfiddich.co...experimental-xx
Ty, faktycznie. Czemu wcześnieśniej nie mówiłeś? Gość żeni kit w żywe oczy. SAm to gówno przepisałem |
Nie on jeden. I nie Ty jeden. A on akurat nie wziął pod uwagę, że wykonywanie funkcji ambasadora niekoniecznie oznacza, że nikt inny nie ma dostępu do informacji bezpośrednio z Glenfiddich (czy innych destylarni). Tak się składa, że o jego niewystępowaniu w tej zabawie wiedziałem od samego początku całej hecy, i to wcale nie ze strony internetowej Glenfiddich. Patrzyłem tylko kiedy się wyłoży. I miałem z tego naprawdę niezłą jazdę
A Ty się nie przejmuj. Ty przynajmniej nie żeniłeś historii o "legendarnym magazynie Conval". Wrzuć w google, najlepiej w cudzysłowie. Zwróci Ci jedynie odnośniki do prołdżektu XX. Taka to legenda, Panie. Stworzona tu i teraz, na potrzeby bieżącej narracji. Tacy specjaliści.
[ Dodano: Śro Lis 09, 2016 4:26 pm ]
A ja może jeszcze pociągnę temat. Czy tylko mi wydaje się dziwne, że skoro do jakichś tam magazynów ("It's a lovely set of warehouses - and we keep a very varied range of casks in there") wpuszczono 20 ludków, specjalistów wybitnych, i dano im wolną rękę - mogli wybierać, smakować, a nawet degustować co tylko dusza zapragnie, by wreszcie zdecydować się na jedną, najlepszą zdaniem każdego beczkę - jak to się stało, że na koniec tej zabawy zebrało się 17 beczek po burbonie, 2 po sherry i 1 po porto? A nie co najmniej 10 po sherry (skoro takie ciekawe i wybitne tam sobie leżą), albo po jakimś rumie może, po torfowej Islay?... Ktoś nam tu żeni kit na zdecydowanie większą skalę niż nam się wydaje
loom - Śro Lis 09, 2016 4:49 pm
No i jeden już po kolorze stwierdził, że jest "niesamowita".
Reasumując jeśli koleś o aparycji św. Mikołaja siedząc w fotelu twierdzi, że coś robił a tego nie robił (albo mu się wydawało, że robił) to tworzy się niepokojący kącik psychiatryczny "koneserowo". Już tam przecież czekają DD reporterzy i bloger, co to dostaje sample z całego globu, ale nie wie czy to te co myśli, że pije.
Ruda - Śro Lis 09, 2016 5:36 pm
| Rajmund napisał/a: | Ktoś nam tu żeni kit na zdecydowanie większą skalę niż nam się wydaje |
"Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą" Joseph Goebbels
PawelWojcik - Śro Lis 09, 2016 7:23 pm
w historii z tymi 20-toma beczkami Glenfiddich najsmieszniejsze jest to, ze speprzyli 20-cia najlepszych swoich beczek. doslownie. taka mieszanka bedzie z 99% prawdopodobienstwem gorsza, niz kazda z tych beczek oddzielnie. dlugo by pisac, ale kuprazowanie polega przeciez na czyms zupelnie innym, niz mieszanie najlepszych beczek.
i jeszcze dodam: z 20-tu beczek bylo by tylko okolo 6000 butelek. 6000 flaszek na caly swiat przy takim poziomie szumu/reklamy. prawda ze smiesznie? Rajmund juz o tym pisal. ludzie mysla, ze to "z tych beczek" pija, taki przeciez jest przekaz.
Rajmund - Śro Lis 09, 2016 8:32 pm
No właśnie. I tutaj wchodzę ja, cały w bieli
Zupełnie poważnie. Jeśli postaramy się zrobić coś, by ludzie czytali, co piszemy, słuchali, co mówimy (my, BOW), to mielibyśmy szansę choć trochę naprostować, sprowadzić choć trochę duszyczek na właściwą drogę, choćby tylko ją wskazać. Obawiam się jednak, że doprowadziliśmy do sytuacji, w której mało kto bierze poważnie nasze poglądy, głoszone przez nas prawdy, bośmy nigdy się nie starali, by do nich dotrzeć. A wręcz przeciwnie, w większości przypadków
I to jest to, co staram się robić w Aqua Vitae i magazynie Whisky. Na razie bardzo nieśmiało. Ale nie piać z zachwytem nad każdą Ardbeg, Lagavulin, czy Ben Nevis. Zawsze jakaś łyżeczka dziegciu tam jest. Na razie minimalna. W ostatnim numerze Aqua Vitae już śmielej napisałem o kultowych destylarniach. W tej chwili przygotowuję materiał o tym dlaczego whisky szkockie już nigdy nie będą tak dobre, jak kiedyś I tak dalej. Powoli, z cierpliwością kropli.
Wiem, wiem, sam sobie nagrabiłem tu i ówdzie radykalnymi wypowiedziami i zraziłem potencjalnych słuchaczy, czytelników. Ale wychodzę z założenia, że jeśli konsekwentnie będziemy jednak starali się rozmawiać z ludźmi - rzeczowo, ale bez zadęcia - to da się zrobić wiele dobrego.
Cholera, manifest programowy mi wyszedł. Przepraszam, jakoś tak czasem się człowiekowi uleje...
| PawelWojcik napisał/a: | | z 20-tu beczek bylo by tylko okolo 6000 butelek. |
Byłoby około 6000 gdyby zlali całą zawartość każdej z 20 beczek. A przecież tak nie było. Brian Kinsman - jeśli idziemy dalej za oficjalną narracją Glenfiddich - dobrał je w odpowiednich proporcjach. Inaczej do niczego nie byłby potrzebny. I w ogóle, cały eksperyment nie miałby większego sensu (zakładając nawet, że w tej formie ma, co słusznie zakwestionował Paweł). Tak więc, gdyby Prołdżekt XX ograniczył się do tych 20 beczek, to zakładam, że tych butelek byłoby około 2-3 tysiące.
Swoją drogą, jestem ciekaw jakie będą kolejne odsłony Experimental Series. Z czym znowu wyskoczą.
|
|
|