BOW must go on... - "Witam, jestem tu nowy" ;)
Wiktor - Pią Wrz 30, 2016 7:14 am
| je2bnik napisał/a: | | Bóg Of Whisky |
Idea 3x200ml jest całkowicie słuszna, przy wspomnianej cenie 139zł. I raczej nie "w które", tylko po kolei Łój do oporu. Linkowania do Domu Whisky radzę wszak zaniechać, bo ktoś jeszcze pomyśli, że tam whisky powinno się kupować... A inny, że to kryptoreklama i jeszcze zbanuje
[ Dodano: Pią Wrz 30, 2016 8:17 am ]
| przemisiek napisał/a: | | G&M Macallan Speymalt 2006 |
| przemisiek napisał/a: | | Arran 10 |
| przemisiek napisał/a: | | Glenmorangie Lasanta |
| przemisiek napisał/a: | | Laphroaig An Cuan Mor |
To cud, że mimo tych wszystkich nieszczęść jesteś tutaj z nami! ;D
rosomak - Pią Wrz 30, 2016 7:19 am
| je2bnik napisał/a: | | warto w to wejść? Które wybrać? |
| je2bnik napisał/a: | | korci mnie bo cena chyba niezła |
Nie - nie warto. Nie w Twojej sytuacji. Widocznie wystarczajaco "przepaliles sie" juz blendami i bourbonami ze czas na jakiego cask strengtha w single casku najlepiej. Niby wczesnie, ale widac jakos po obecnych doswiadczeniach nie przeszly Ci te blendy, ani tez nie wydaje sie po tym co piszesz, zebys zobaczyl jakas przepasc miedzy nimi, a maltami.
Takze (o ile nie jest to przypadek beznadziejny ) - w pubie czy gdzie tam jedna, max. 2 rzeczy po dramie z tych zestawow, o ktorych myslisz, a potem zupelnie inny kierunek. Chocby jakis sampel Glenfarclasa (nie, nie 105 ) w dobrej wersji. Kierujac sie sama cena (bo w wypadku wspomnianych zestawow to nie wiem czym wiecej) w tej sytuacji droga prowadzi do nikad.
wncvirus - Pią Wrz 30, 2016 7:21 am
Cześć,
W sumie ja też powinienem się przywitać. Jestem Michał z Katowic. Pewno niektórzy z innego forum będą mój nick kojarzyć
Wiktor - Pią Wrz 30, 2016 7:27 am
Witaj Michale z Katowic! A Ciebie jakie nieszczęścia ostatnio spotkały?...
wncvirus - Pią Wrz 30, 2016 9:30 am
Tak sobie próbuje uzmysłowić/przypomnieć ale raczej żadne
maudite - Pią Wrz 30, 2016 9:46 am
| wncvirus napisał/a: | Tak sobie próbuje uzmysłowić/przypomnieć ale raczej żadne |
No wiesz, zalogowałeś się tu...
Powinno się tu witać nowych hasłem jak z cygańskiego koncertu - "witajcie serdecznie, i pilnujcie swoich portfeli"
przemisiek - Pią Wrz 30, 2016 10:07 am
Spotkałem się z opinią, że sample dobrze nabywać w wersji 0,1l gdyż dopiero taka objętość daje możliwość poznania trunku. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że potrafi być to zbyt kosztowna pojemność i w tej cenie można spróbować dwa różne po 5ml.
Myślałem, że już jestem w whisky heaven a uświadamiacie mnie, że to nawet nie jest czyściec w sumie to miła perspektywa
Reasumując powinienem polować na forumowe samplingi...
Pocieszny_PCS - Pią Wrz 30, 2016 10:39 am
Pij na razie podstawki i ciesz się, że tanie. Jak zakosztujesz lepszych to nie będzie odwrotu. Ja tam z sentymentem wsponinam etap kiedy podniecałem się każdą podstawką, a potem przyszły takie Wiktory i wszystko popsuły. Nie kupuj tylko całych butli bo potem ci to zostanie i nie będzie komu pić tego syfu
Pawloff - Pon Paź 03, 2016 6:28 pm
Jeżeli miałbyś wydawać, na całe butelki 0,7 to zdecydowanie lepsza alternatywa,
Można też w barze, nie są to rzeczy trudne do dostania.
Ale my też kiedyś kupowaliśmy takie butelki i też przez taką szkołę musieliśmy przejść, ba podstawkę Lagavulina do tej pory kupić się zdarza, więc nie uważam, że powinno cię ta podstawówka ominąć.
Zwłaszcza, że 139, to przy obecnych cenach podstawek raczej okazja, a wręcz szansa na jakiś zakurzony egzemplarz sprzed dobrych kilku lat, gdy smakowały jeszcze lepiej...
je2bnik - Wto Paź 04, 2016 9:40 am
| Pawloff napisał/a: |
Zwłaszcza, że 139, to przy obecnych cenach podstawek raczej okazja, a wręcz szansa na jakiś zakurzony egzemplarz sprzed dobrych kilku lat, gdy smakowały jeszcze lepiej... |
Tak właśnie na to patrzę, podczas ostatniej wizyty w markecie sprawdziłem akcyzy na butelkach (zawsze tak robię to chyba jakieś zboczenie ) ... 2014 r, więc szału ni ma, ale chyba jednak wrócę po te samplerki.
[ Dodano: Śro Paź 05, 2016 10:48 pm ]
Przepraszam, że tak pod swoim, ale jestem świeżo po degustacji Taliskera 10yo i nie jestem zachwycony gdybym miał zapłacić 2 stówy za butlę to bym się wkurzył.
Hogshead - Pią Paź 07, 2016 8:13 pm
Nie smakował Ci Talisker bo jest dobry tylko na deszczowe i wietrzne dni. Musi być jak na wyspie Skye. W normalną pogodę spróbuj Dronacha albo/i Romacha.
Pawloff - Pią Paź 07, 2016 8:21 pm
| je2bnik napisał/a: |
[ Dodano: Śro Paź 05, 2016 10:48 pm ]
Przepraszam, że tak pod swoim, ale jestem świeżo po degustacji Taliskera 10yo i nie jestem zachwycony |
Ostatnią wersję podstawki próbowałem zdaje się w 2013.
Nie powalała, jakaś taka rozcieńczona, spirytusowa, na maksa zadymiona i z przebijającym się akcentem kurzu na pierwszy plan, maks 3 pkt.
ale posiadam jeszcze z 1 lub 2 butelki (z kupionych 6 zakurzonych) w wersji z 2006 na akcyzie bez porównania, jak na 46% podstawkę wyjątkowo gęsta i intensywna, przyjemnie zbalansowana, na mocne 5 lub nawet 6 pkt.
Kiedyś jedną czy drugą butelkę zabrałem na spotkanie i lana w ciemno dostawała w większości podobne oceny.
je2bnik - Sob Paź 08, 2016 11:36 pm
| Pawloff napisał/a: | jakaś taka rozcieńczona, spirytusowa, na maksa zadymiona i z przebijającym się akcentem kurzu na pierwszy plan, maks 3 pkt.
|
Wiem, że pewnie kretyńsko to zabrzmi z ust laika, ale mniej więcej tak odebrałem tą whisky. No może bez tego kurzu
Nie czułem też żadnych morskich akcentów, ani soli które przewijają się w recenzjach/opisach. W zapachu: dym, wędzonka, torf, apteka, skórzana kanapa, "pod spodem" słodowość, ale taka prosta, bez głębi.
Smak jest uboższy niż zapach: torf, minimalnie wędzonka i trochę słodyczy, wodnista. Bardzo alkoholowa. Najbardziej przeszkadzała mi gorycz, taka dębowa, taninowa. Pomimo krótkiego finiszu zalegała dość długo w ustach. Rozcieńczenie nic nie dało, jeszcze bardziej ją spłaszczyło, bo oprócz torfu nie zostało nic.
Żona: spalone kable!!! zdechła ryba, Boże jaki syf, te burbony to przynajmniej mają jakiś smak mają, słodkie są! Weź to wylej
Następnego dnia próbowaliśmy Lagavulina 16 yo. Niebo a ziemia
Spod tęgiego torfu i dymu z ogniska wychodzi taka fajna słodycz, złożona. Whisky jest jest oleista, gęsta w ustach. Po kilku próbach w smaku spod torfu wychodzą jakieś owocowe słodkości szczególnie na czubku i środku języka. Nie da się tego opisać po jednej próbie. Bardzo się cieszę, że jeszcze kilka przede mną
Pytam się żony: szykować Ci kieliszek? - Po tym wczorajszym syfie to naszykuj mi rzygownik!!! Spróbowała: Boże, jaka podeszwa! Ale dużo lepsza niż ta wczorajsza
Rajmund - Nie Paź 09, 2016 12:50 pm
Ach, te żony...
je2bnik - Nie Paź 09, 2016 6:43 pm
Nie są takie złe... Ja dostałem od swojej drugiego tulipa do degustacji... Bo pierwszego niechcący potłukła
Teraz atakujemy ostatnią, cragganmore. Odczucia są mieszane.
|
|
|