czyli 'niewiele pamiętam ale...' - Ardbeg Supernova
David - Czw Maj 14, 2009 9:38 am Temat postu: Ardbeg Supernova Ardbeg Supernova 58,9 vol, wiek nieznany, druga edycja (pierwszej właściwie nie bylo bo sprzedała się w kilka godzin).
Pierwszy kontakt nie daje żadnych wątpliwości, iż mamy do czynienia z Ardbegiem ale wystarczy chwilka a spod torfu wychodzą jakieś bardzo przyjemne aromaty - coś w rodzaju suszonych owoców egzotycznych, może cytrusów albo jakiś słodkawych kwiatków. Co ciekawe mimo dość dużej mocy właściwie nie czuć alkoholu.
Ale świetny zapach to dopiero początek, bo w pysku dopiero zaczyna się zabawa. Najpierw ardbegowo ale bardziej w stronę Corryvrecana czy "Odrodzenia". Rzeczywiście czuć, że chłopcy nie żalowali torfu. Po chwili dym bucha nosem i przez chwilę czuje się słodycz słodu, potem lekko paraliżujące szpileczki, znów torf i kilka bardzo przyjemnych rzczy, których jednak nie potrzfię nazwać.
Finisz zaczyna się slodkim akcentem ale takim bardzij miodowym niż słodowym a po chwili jest już wytrawnie i pozostaje się z wrażeniem "jakbym przed chwilą ssał węgiel drzewny albo jakieś nadpalone polana". Spalenizna stopniowo ustępuje miejsca słodkawej torfowości, która trwa i trwa.
Z jednej strony nie ma wątpliwości, że jest to Ardbeg jednak znacznie bardziej intensywny, tak jakbyśmy mieli w ustach wyciąg z Ardbega. Mimo dużej mocy można śmiało pić bez wody (a ja jestem raczej zwolennikiem niewielkiego ale jednak nawadniania). Ciekawą kwestią jest wiek tej łychy, bo dające się wyczuć nuty słodu sugerowały by raczej młodzieniaszka ale z drugiej strony jest bardzo łagodna jak na swoją moc.
Moim zdaniem to świetna łycha, brutalna i delikatna jednocześnie. Potężnie torfowa ale nie na tyle żeby stać się jednowymiarową. W skrócie określiłbym ją jako fantastycznie brutalną
Pawcio - Czw Maj 14, 2009 11:21 am
Piłem pierwszy wypust i mimo wielkiej hucpy marketingowej i królewskiej oprawy w Hiltonie , nie powaliła mnie ta łycha na kolana.
Młoda, mocna , dymna ,więcej trudno mi coś dodać IMO kolejna okazja do wyciągnięcia extra kasy z wielbicieli Ardbeg.
Przy niej LotI powinien nazywać się THE Ardbeg.
Grish - Czw Maj 14, 2009 1:08 pm
Ardbeg Supernova Comitee bottling byl destylowany w 2000 roku. Drugi wypust jest juz z 2001.
ukaszu - Czw Maj 14, 2009 1:13 pm
szczęśliwi co mieli okazję posmakować
choć byłbym skłonny bardziej opinii Pawcia, kasakasakasa
Wiktor - Czw Maj 14, 2009 1:51 pm
Ci co nie mieli też
Grish - Czw Maj 14, 2009 2:39 pm
| Wiktor napisał/a: | Ci co nie mieli też |
Bez przesady wiktorze ! Oto Ty i cale Twoje podejscie do Ardbega (za wyjatkiem rocznika 1974 i 1975 oraz Platinum DL)
Wiktor - Czw Maj 14, 2009 2:43 pm
Ale ja naprawdę nie jestem nieszczęśliwy że ominie mnie jakaś nowa wersja Ardbeg. Pytanie jest proste: co takiego tracę?
Grish - Czw Maj 14, 2009 2:52 pm
Jak nie sprobujesz - to nie wiesz co tracisz
ukaszu - Czw Maj 14, 2009 2:54 pm
Wiktor by już chyba szybciej tego 5yo blenda wypił, z lat 70-ych oczywiście
Wiktor - Czw Maj 14, 2009 4:37 pm
Jak nie wiem, kiedy wiem. David ładnie nam opisał To nie jest Ardbeg za którą tęsknię. I żadne rezurekcje i supernowy tego nie zmienią
Grish - Czw Maj 14, 2009 4:41 pm
Jutro kupie Ardbega za ktorym z pewnoscia zatesknisz
Mistu - Czw Maj 14, 2009 5:01 pm
A ja tam bym spróbowal
Wojciech - Czw Maj 14, 2009 5:10 pm
Smakowała mi, chociaż torfu w niej nie brakuje. Jak na coś tak młodego i z przerażającą 100 ppm jest nawet delikatna. Pierwsza nuta zapachu była dużo powyżej normy. Przyzwoita whisky, prawdziwy Ardbeg, ciekawa w degustacji porównawczej z Blasą (próbowałem ), ale jednak wolałbym 1977.
Pawcio - Czw Maj 14, 2009 8:11 pm
Jeśli miałbym wybierać to wolałbym Blasdę , ona jest takim ciekawym eksperymentem , z torfowych whisky znam dziesiątki lepszych.
tamtego wieczora AC w hiltonie wypiłem więcej blasdy niz supernovej co tez o czymś swiadczy.
IMO nigdy nie zapłaczę, że nie mam tych flaszek w barku
David - Pią Maj 15, 2009 9:45 am
Po dwóch dniach przerwy w Supernovej trochę ustapiły akcenty słodowe na rzecz większej ilości palonego drewna i takiej jakiejś delikatnej goryczki.
| Grish napisał/a: | | Ardbeg Supernova Comitee bottling byl destylowany w 2000 roku. Drugi wypust jest juz z 2001. |
Kurde jak na takiego młodziaka to naprawdę niezła - spodziewałem się jednak kilku lat więcej.
| Pawcio napisał/a: | | Przy niej LotI powinien nazywać się THE Ardbeg. |
Pawciu ależ to zupełnie inna liga. Porównując jednak w miarę dostępne produkty w tej kategorii wiekowej to zdecydowanie najbardziej odpowiadający mi Ardbeg.
| Wojciech napisał/a: | | Ardbeg, ciekawa w degustacji porównawczej z Blasą (próbowałem ), ale jednak wolałbym 1977 |
O i następny Focus RS to fajny samochód ale wolałbym Lambo Gallardo
Za dużo szczęściarze mieliście okazję wypić to Wam się ...... poprzewracało
|
|
|