czyli 'dlaczego napisałem whisky dwa razy?' - A jaką kombinację się raczenia wieczornego preferujesz?
mik_us - Pon Gru 29, 2008 8:45 pm
Ciekawy wątek, właśnie zagłosowałem. U mnie sytuacja jest klarowna - nigdy się nie dorobiłem kilku otwartych na raz butelek whisky więc "Jedna destylatnia, jeden rocznik, kilka kieliszków!". Kilka = maksymalnie trzy. Kieliszek delikatny... wręcz kobiecy ? Schladerer, troszeczkę inny niż w rankingu:
http://www.bestofwhisky.pl/news.php?id=61
Czerwek - Pon Gru 29, 2008 10:22 pm
Mam raczej podobnie. W tej chwili mam tylko jedna butelke whisky otwarta, choc akurat dzisiaj popijam Baileys - jest bardziej odpowiedni do intensywnej nauki, jaka od kilku tygodni w kazdym wolnym terminie uprawiam...
Wiktor - Wto Gru 30, 2008 9:30 am
...opcja dla wyczynowców "zapodaję obfitego wira z butelki Lagavulin 30yo CS, zagryzam ogórkiem kiszonym i idę spać"
ukaszu - Wto Gru 30, 2008 10:55 am
co chyba dziwne, odp nr 3: "Jedna destylarnia, ale różne roczniki", nie dostala zadnego glosu a gdybym mial z obecnym "doswiadczeniem" spozywac - chcialbym moc wlasnie tak ; )
Wiktor, zaopmnials dodac iz zamiast wody zrodlanej dodajesz kapke wody z beczki po sledziach. dla smaku
Czerwek - Wto Gru 30, 2008 11:09 am
Na pewno masz racje, wszak wtedy mozna najlepiej porownac to co destylarnia wypuscila
Ale w moim wypadku poki co problem polega na tym, ze jakos arek nie jest az tak wyposazony w rozne roczniki z jednej destylarni To sie pewnie w przyszlym roku zmieni...
windham hell - Wto Gru 30, 2008 11:48 am
Khaooos też jest fajny ,zamyka się oczy i bładzi ręką po buteleczkach i trzeba wybrać które najładniej "dzwonią "
oscarez - Wto Gru 30, 2008 8:55 pm
A ja jako zwolennik Laphroaiga pije Laphroaiga zaczynam od CS potem QC pozniej 10 yo i w zasadzie po tym wstepie 15 yo juz nie odrozniam od reszty
[ Dodano: Wto Gru 30, 2008 8:56 pm ]
czyli roczniki z jednej destylarni
powermac - Wto Gru 30, 2008 9:20 pm
Ja piję, co mam. A mam przeważnie trzy otwarte butelki z różnych regionów, więc mój głos, to "Po kolei - Lowland --> Highland/Speyside --> Islay". Na razie tak lubię, może kiedyś mi się zmieni.
Pawcio - Sob Sty 03, 2009 9:16 pm
Zwykle w barku przeważa Islay , poza Springbankiem i Mortlachem no jest jeszcze Glen Grant i Inchgower ale te dwie zwykle są na specjalne okazje,
Włąściwie poza Bunna i Bruchladich których aktualnie nie mam znajdzie się i Bowmorek 15YO, Laproaig 10YO, ze 3 rózne Koale ,siakis Ardbeg 10YO ) brakuje mi tylko Laga no ale nie można mieć wszystkiego.
Jeśli zaczynam islay to juz nie ma po co lać Springbanka , Mortlach to deserowa łycha tez by sie nie przebiła.
Dlatego zwykle jeśli pije to kończę Islay.
pawcios - Pon Cze 21, 2010 4:19 pm
Ja wczoraj miałem Islay... z kumplem zaczęliśmy od Laphroaig QC, potem Coal Ila 12yo, Finlaggan a na koniec Laphroaig Cask
Czarek - Wto Cze 22, 2010 5:01 pm
konkretnie, po męsku
Jass - Wto Cze 22, 2010 5:32 pm
Ja jak baba w ciąży:) Jak mnie najdzie ochota na słodkie, to słodkie... a potem Islay - dla kontrastu, jak jest w barku:) A staram się żeby zawsze coś było.
Rzadko mi się zdarza żeby była jedna destylarnia w różnych odsłonach...
pawcios - Śro Cze 23, 2010 8:53 am
Ja mam ostatnio jazdę z Islay... torf tak mnie opętał, że o niczym innym nie myślę... właśnie zamówiłem Lagę 16yo i Coal Ila cask strenght
oscarez - Śro Cze 23, 2010 9:38 pm
uwazaj zebys tą "lagą" gdzies nie oberwal
kipers - Czw Cze 24, 2010 8:10 am
Ja mam przeważnie otwarte dwie, trzy butelki (i kilka zamkniętych) i trzymam się raczej zasady, żeby były zróżnicowane, chociaż reguła Pareto się u mnie sprawdza, na korzyść Islay, oczywista
Z reguły wieczorową porą uskuteczniam tylko jeden kieliszek, ale jak zdarzają się dwa, to raczej w kolejności lżejsze -> cięższe.
Whisky przeważnie "kombinuję" z książką, ale jak mam nową whisky w kieliszku to nigdy, przenigdy - notki trzeba porobić
|
|
|