|
Lagavulin 16 y.o. |
| Autor |
Wiadomość |
StachuK
Blendedwhisky Flagellant

Dołączył: 21 Lip 2006 Posty: 5
|
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 10:29 am Lagavulin 16 y.o.
|
|
|
Wczoraj obok Macallana 15.y.o. pojawił się u mnie Lagavulin 16.yo .Oczywiscie
ciekawilo mnie czym sie różni od Macallana.Zapach ma znacznie konkretniejszy intensyw
niejszy.Wsadzając nos do obu szyjek w Macallanie czuje się łagodne owoce, a w
Lagavulinie ogromną moc oczywiscie nie potrafię tego zapachu przeanalizować tak jak
wy to robicie.Dla porównania wsadziłem nos jeszcze w trzecią butelkę mianowicie
Black Jack (Toorank Distillers -Holandia).Nie,nie- tego Black Jacka nie kupiłem sobie
ale dostałem w prezencie-przecież nie wyrzucę ,stoi w barku.Ale do rzeczy.....
Zapach Black Jacka w porównaniu z tamtymi dno czuje się tylko spirytus i wodę jak
w zupełnie nie przegryzionym trunku.Następnie nalałem sobie Lagavulina i muszę powiedzie
dzieć ,że jak na mój gust jest znacznie znacznie przewyższa smakowo Macallana
Fine Oaka. Co nie znaczy ,że Macallana nie lubię .W Macallanie pełnię smaku odczuwam
przy 3,4-tym łyku.Lagavulin atakuje swą mocą kubki smakowe od razu,a finisz trwa
chyba z godzinę. Jedyny objaw uboczny-pewna pani powiedziała ,że moja twarz wygląda
jak zachodzące słońce,nie pobiegłem do lustra, odczuwałem trochę ciepła na twarzy,
w końcu 70 g 43% trunku musi jakiś efekt wywołać , a wody kapnąłem z 10-15 g .
Czekam na przybycie Highland Park 18, ale nie wyobrażam sobie by mogło być coś
lepszego od Lagavulin 16. |
|
|
|
 |
michu
Singlemalt Whisky Follower

Ulubiona whisky: Paszport
Dołączył: 19 Gru 2005 Posty: 132 Skąd: Olkusz
|
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 11:29 am
|
|
|
| StachuK napisał/a: | | Jedyny objaw uboczny-pewna pani powiedziała ,że moja twarz wygląda jak zachodzące słońce |
| StachuK napisał/a: | | nie wyobrażam sobie by mogło być coś lepszego od Lagavulin 16 |
od lagavulin (jednego) lepsze są tylko dwa lagavuliny |
|
|
|
 |
Wiktor
God of Hate koordynator BOW

Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 4833 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 11:46 am
|
|
|
| StachuK napisał/a: | | Wczoraj obok Macallana 15.y.o. pojawił się u mnie Lagavulin 16.yo |
Bardzo słuszny "progress" Gratulujemy wyboru!
| StachuK napisał/a: | | Zapach ma znacznie konkretniejszy intensywniejszy |
I to także racja. Lagavulin jest jedną z najbardziej zatorfowionych whisky, co z miejsca przekłada się na "nos".
| StachuK napisał/a: | | nie potrafię tego zapachu przeanalizować tak jak wy to robicie |
Spokojnie! Każdy na swój sposób "czuje" whisky i ma swój własny sposób na określenie takich wrażeń. Poza wszystkim, każdy z tu obecnych stawiał kiedyś pierwsze kroki...
| StachuK napisał/a: | | znacznie znacznie przewyższa smakowo Macallana Fine Oaka. |
Tak, po trzykroć tak... Jeśli jednak ktoś ma inne zdanie, niech również pisze śmiało. Nie zjemy
| StachuK napisał/a: | | 70 g 43% trunku musi jakiś efekt wywołać , a wody kapnąłem z 10-15 g |
Hehe myślę, że to uwidoczniła się jednak bardziej rozkosz doznań smakowych niż efekt stricte alkoholowy Przy okazji, polecam spróbować także bez wody.
| StachuK napisał/a: | | Czekam na przybycie Highland Park 18, ale nie wyobrażam sobie by mogło być coś lepszego od Lagavulin 16. |
Czekamy na dalsze relacje. W przypadku w/w konfrontacji głosy mogą być już bardziej podzielone. Czyli zapowiada się gorąca dyskusja... |
_________________ Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"
"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać" |
|
|
|
 |
Rajmund
Administrator


Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 1402 Skąd: Świdnica
|
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 1:38 pm
|
|
|
Witaj na forum,
Właściwie to Wiktor napisał już wszystko to, co ja miałem zamiar napisać
Dodam tylko, że piłem w życiu mnóstwo różnych Macallanów - starych i młodych, oficjalnych i niezależnych, pysznych i jawnie obrzydliwych - i jeśli miałbym wybierać między Lagavulin 16yo, a dowolnym Macallanem, to wybór byłby prosty. Tylko Lagavulin. No, chyba, że jak mówi Michu, dwa Lagavuliny
A porównanie Lagavulin 16yo i Highland Park 18yo? To trochę tak, jak porównywać obraz olejny do akwareli. I w jednym i w drugim przypadku wszystko zależy od artysty, który trzymał pędzel. A zarówno w przypadku Lagavulin, jak i Highland Park, pędzel trzymał artysta absolutnie najwyższych lotów.
Pozdrawiam,
Rajmund |
_________________ Pozdrawiam,
Rajmund |
|
|
|
 |
David
Singlemalt Whisky Crusader


Ulubiona whisky: Ardbeg Park
Dołączył: 29 Cze 2005 Posty: 730 Skąd: Jelenia Góra
|
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 5:04 pm
|
|
|
Witam,
No i jak tu coś odkrywczego napisać po Wiktorze i Rajmundzie?
Może nastepnym razem dacie trochę wiecej czasu na komentarz dla mniej doświadczonych
Lagavoulin rzeczywiście ociera się o doskonałość, jeśli jej nie uosabia - ale jeśli wyjdziemy z tego założenia, to nie miałoby sensu próbowanie innych whisky - a przeciez chyba o to chodzi - a warto chociażby dla HP 18yo - bo to wspaniała łycha.
Pozdrawiam |
_________________ Pozdrawiam
David |
|
|
|
 |
Rajmund
Administrator


Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 1402 Skąd: Świdnica
|
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 5:10 pm
|
|
|
Wiesz, to wszystko dlatego, że staram się za wszelką cenę pobić Wiktora w kategorii ilości napisanych postów No i jeszcze trochę mi brakuje
Pozdrawiam,
Rajmund |
_________________ Pozdrawiam,
Rajmund |
|
|
|
 |
David
Singlemalt Whisky Crusader


Ulubiona whisky: Ardbeg Park
Dołączył: 29 Cze 2005 Posty: 730 Skąd: Jelenia Góra
|
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 5:12 pm
|
|
|
Ale mógłbyś chwilę zaczekać i potem napisać siedem postów jeden po drugim
Pozdrawiam |
_________________ Pozdrawiam
David |
|
|
|
 |
Rajmund
Administrator


Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 1402 Skąd: Świdnica
|
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 5:20 pm
|
|
|
No dobra, załatwione |
_________________ Pozdrawiam,
Rajmund |
|
|
|
 |
Pawcio
Singlemalt Whisky Apostle


Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 1085 Skąd: Wa-wa
|
Wysłany: Nie Lis 26, 2006 10:00 pm
|
|
|
Lagavoulin to łycha wybitna także ze wzgledu na stosunek jakości do ceny.;))
zwykle whisky tak smakujące kosztują ok 3 razy wiecej;))
Poza tym to Islay a jak wiadomo na islay nie ma bata;)) |
_________________ Pozdrawiam.Pawcio.
"Crusader i Złych Macallan'ów Niszczyciel. Postrach Karuizaw. Protektor Ardmorów. Wielki Piewca CI. BOW Inkwizytor In Spe"P.W.Jasnowski.
NIE TEN PRZYJACIEL, CO CIĘ NIESIE Z KNAJPY DO DOMU, A TEN CO CZOŁGA SIE RAZEM Z TOBĄ |
|
|
|
 |
David
Singlemalt Whisky Crusader


Ulubiona whisky: Ardbeg Park
Dołączył: 29 Cze 2005 Posty: 730 Skąd: Jelenia Góra
|
Wysłany: Pon Lis 27, 2006 1:32 pm
|
|
|
Pawciu jak zwykle rzeczowo i konkretnie ale biorąc pod uwagę stosunek jakość/cena to nie widzę konkurencji
Pozdrawiam |
_________________ Pozdrawiam
David |
|
|
|
 |
Wojciech
Singlemalt Whisky Crusader Wojciech


Ulubiona whisky: Port Ellen
Dołączył: 28 Cze 2005 Posty: 519 Skąd: Jelenia Góra
|
Wysłany: Pon Lis 27, 2006 6:09 pm
|
|
|
Jakość do ceny jest super, a poza tym to nie jest koala.
Raz w życiu smakowała mi Caol Ila i nawet jeszcze jej trochę mam, ale to był wypadek przy pracy |
|
|
|
 |
Pawcio
Singlemalt Whisky Apostle


Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 1085 Skąd: Wa-wa
|
Wysłany: Śro Lis 29, 2006 5:33 pm
|
|
|
| Wojciech, strasznie się silisz chłopie, tylko że odchodzisz od tematu;))[zlosnik] |
_________________ Pozdrawiam.Pawcio.
"Crusader i Złych Macallan'ów Niszczyciel. Postrach Karuizaw. Protektor Ardmorów. Wielki Piewca CI. BOW Inkwizytor In Spe"P.W.Jasnowski.
NIE TEN PRZYJACIEL, CO CIĘ NIESIE Z KNAJPY DO DOMU, A TEN CO CZOŁGA SIE RAZEM Z TOBĄ |
|
|
|
 |
maro
Singlemalt Whisky Follower


Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 15 Wrz 2006 Posty: 244 Skąd: Opole
|
Wysłany: Śro Lis 29, 2006 8:22 pm
|
|
|
Wojciech chyba chce zdenerwować miłośników Caol Ila.
Dość zachwytów nad Lagawulin 16 yo i Higlandpark, chciałbym dla odmiany kilka ciepłych słów o Laphroaig10 yo, a w zasadzie o wersjach 40%, 43% i 57,3%. Ostatnio miałem przyjemność z tą trójką. Należało by sądzić że to ta sama whisky tylko z różną zawartością wody,ale tak nie jest. Różnią się bardzo nie tylko mocą, ale także smakiem i zapachem. Najbardziej oswojona wydaje mi się wersja 43% w której oprócz torfu i dymu jest jeszcze owocowa słodycz, trochę cytrusów i kwiatów. Laphroaig CS to w porównaniu z nią dzika bestia. Wszystkiego tu więcej, torf i dym zwiekokrotnione, morskie wodorosty i ziemia, albo coś czego nie mogę zidentyfikować, a kojarzy mi się z ziemią. Można by jeszcze dużo dodać, ale najlepiej się ich napić. Bardzo dobre, mocne wrażenia zapewnione.
pozdrawiam |
_________________ Piję więcej!
Pozdrawiam Marek |
|
|
|
 |
Pawcio
Singlemalt Whisky Apostle


Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 1085 Skąd: Wa-wa
|
Wysłany: Czw Lis 30, 2006 12:11 pm
|
|
|
Na tema CS też dorzucę swoje 3 grosze.Kupiłem go kilka dni temu i po raz pierwszy zawitał w moim kielichu.Mówie tu o wersji oficjalnej, bo CS od Cadenheads piliśmy już kiedyś w Julianowie.
Pierwsze wrażenia to oczywiście dym i wodorosty,ale mniej niż się spodziewałem. Ogólnie brak w niej tego kopa i agresji którego oczekiwałem, mimo młodego wieku spiryt nie wali po kubasach do obserwacji kolegi maro dorzucę skórke cytrynową i lekką słonawość.Mniej jodyny i lizolu niz w wersji podstawowej.Pije sie fajnie, średnio długi finisz w którym narasta stężenie dymu ;0 po tej whisky już tylko Caol Ila 4200 days old ma szansę sie przebić
polecam gdy chcemy wypić 1, 2 miarki lub na zakonczenie wieczoru;)) |
_________________ Pozdrawiam.Pawcio.
"Crusader i Złych Macallan'ów Niszczyciel. Postrach Karuizaw. Protektor Ardmorów. Wielki Piewca CI. BOW Inkwizytor In Spe"P.W.Jasnowski.
NIE TEN PRZYJACIEL, CO CIĘ NIESIE Z KNAJPY DO DOMU, A TEN CO CZOŁGA SIE RAZEM Z TOBĄ |
|
|
|
 |
David
Singlemalt Whisky Crusader


Ulubiona whisky: Ardbeg Park
Dołączył: 29 Cze 2005 Posty: 730 Skąd: Jelenia Góra
|
Wysłany: Czw Lis 30, 2006 1:48 pm
|
|
|
Mówisz Pawciu, że ta Koala 4200 days to taka mocna rzecz. To musi być w niej tyle dymu, że aż szczypie w oczy znaczy się trzeba sobie zamówic próbkę
Pozdrawiam |
_________________ Pozdrawiam
David |
|
|
|
 |
|
|