bestofwhisky.pl Strona Główna bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Laphroaig Tripple Wood
Autor Wiadomość
rybak 
Singlemalt Whisky Apprentice


Ulubiona whisky: Laphroaig
Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 38
Skąd: Bergen/Szczecin
Wysłany: Wto Wrz 08, 2009 11:41 pm   Laphroaig Tripple Wood

Na dniach próbowany. Nos zaskoczył bardzo przyjemnie - stary dobry Laphroaigowy torf i dym, plus (dla mnie w Laphroaigu nowy) akcent, który dość trudno mi zdefiniować. Waham się między mocno przypalonymi ziemniaczkami z ogniska, a jakimś innym niezidentyfikowanym zapachem z dzieciństwa na wsi. Poza tym przyjemnie wierci w nosie mięta... nie, raczej eukaliptus. Z dodatkiem anyżku bodajże. Lekko słono, a zarazem odrobina słodyczy (sherry?). Miłe zaskoczenie po dość nudnej i płaskiej 15 y.o., którą właśnie skończyłem, a która z kolei była niemiłym zaskoczeniem po świetnej CS.
Niestety, na języku Tripple Wood bardzo przeciętna, znacznie poniżej tego, co pamiętam z 10, QC, a zwłaszcza z CS. A może to ja nie jestem w formie? No, ale przecież nos pracował bardzo ładnie. Sam nie wiem, dam jej jeszcze szansę przecież.
Z innych próbowanych w ostatnich miesiącach, bardzo dobrze wspominam Yoichi 15yo (10yo też była bardzo przyjemna) i Balvenie 15yo single cask. Z rozczarowaniem wspominam Dalmore 15yo (po tasting notes spodziewałem się znacznie więcej).
Ktoś może poleci coś dobrego, łatwo dostępnego, w przystępnej cenie? Na celowniku Highland Park 18yo, Tallisker Distillers Edition, Glengoyne 17yo (wszystko OB), może ktoś życzliwie odradzi? ;)
_________________
Jerzy Moskal
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 7:25 am   

OB: Caol Ila 18yo, Ardbeg 10yo, Balblair 16yo. HP18yo - wielka niewiadoma.
Tal DistEd, Glengoyne 17yo - odpuścić ;)
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 7:25 am   

Ten Laphroaig mnie bardzo ciekawi :) nie mialem jeszcze okazji. faktycznie Nikka Yoichi 10 yo bardzo milo wspominam, naprawde byla smaczna ;)
Z Hp 18yo bedziesz mial wiele przyjemnosci, serdecznie polecam. jesli chodzi o Taliskera to sprobowac trzeba choc mnie nie zachwycil. Glengoyne ogolnie mnie nie
zachwyca jak do tej pory. Nawet na spotkaniu w szczecinie byl ostatnio 21yo bodajze(?) nie mam pod reka notatek. Zginal posrod innych choc przyznac trzeba ze konkurencje mial...ho ho :)
Ja bym polecil Bowmore 15yo Darkest, Ardbeg Uigeadail choc ostatnio w Sztokholmie mocno podrozal w zwiazku z pewna naklejka (whisky of the year 2009) wiecie o co chodzi ;) )))
oczywiscie Aberlour A'bunadh, Glen Garioch 15yo OB, Glenfarclas 15yo i 21yo OB,
to mi tak na szybko do glowy wpadlo :) Laphroaig poza 18yo w rozsadnej cenie juz nic ponad to co znasz nie oferuje, Ardbeg to wiadomo, Lag tez. Jeszcze CI 18yo-imo jest znakomita zwlaszcza jak jakosc z cena zestawisz.
Wiecej grzechow nie pamietam.
 
 
rybak 
Singlemalt Whisky Apprentice


Ulubiona whisky: Laphroaig
Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 38
Skąd: Bergen/Szczecin
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 5:16 pm   

Wiktor napisał/a:
OB: Caol Ila 18yo, Ardbeg 10yo, Balblair 16yo. HP18yo - wielka niewiadoma.
Tal DistEd, Glengoyne 17yo - odpuścić ;)


No, za CI pewnie wcześniej czy później będzie się trzeba wziąć. Ale z 3 lata temu nieopatrznie napiłem się 12yo i trauma została mi do dzisiaj ;)
Balblair 16yo? Z tego co widzę, to oni butelkują rocznikowo. Najbliższy 16tce będzie ten 1989, dobrze myślę? Ardbega próbowałem (Ten i Renaissance). To dobra whisky, ale jakoś nie potrafi mnie do siebie przekonać. A może inaczej - nie potrafi mnie do siebie przekonać pierwszym kieliszkiem. Ani drugim, ani trzecim. Naprawdę zaczyna mi smakować około połowy butelki. Albo coś nie tak ze mną, albo z Ardbegiem ;)
_________________
Jerzy Moskal
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 5:24 pm   

Balblair poza rocznikowymi jest 10yo i 16yo. na 10yo szkoda absolutnie czasu i pieniedzy. moze nie jest tragedia ale mozna kupic cos innego ;)
16yo duuzo lepszy. faktycznie. przy polowie butelki ardbeg poodychal, dojrzal i jest gotowy ;) :mrgreen:
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 7:29 pm   

Balblair 1989 także warto. Jeśli będzie gdzieś dostępna.
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
rybak 
Singlemalt Whisky Apprentice


Ulubiona whisky: Laphroaig
Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 38
Skąd: Bergen/Szczecin
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 8:14 pm   

oscarez: moja rada - Tripple Wood spróbować jak najbardziej można. Ale butelki nie kupuj ;)
Dzisiaj trzeci wieczór z TW i chyba to jednak nie jest kwestia (mojej) czasowej niedyspozycji. Za to jeśli smakowała ci Yoichi 10yo, w ciemno można chwytać 15tkę. Jest sporo lepsza. Talisker 10yo mnie jak najbardziej zachwycił i to całkiem niedawno. Byłem ciekaw DE, ale jak mówicie że nie, to raczej nie będę ryzykował.
Problem z moim zaopatrzeniem jest taki, że na codzień ograniczony jestem do tego, co oferuje norweski Vinmonopolet. Chyba, że odwiedzam brata w Londynie, ale wtedy i tak mogę przywieźć do Bergen tylko jeden litr (t.zn. legalnie, jeszcze nigdy nie udało mi się zmieścić w limicie).
Z tym Balblairem mnie zdziwiliście. Na stronie destylerni widnieją tylko "vintage", ale poprzeglądałem sklepy internetowe i faktycznie, jest 10 i jest 16. Co za czort?
Bowmore Darkest piłem jakieś 2-3 lata temu, jak jeszcze był 'no age statement'. Przyjął się, jak najbardziej, do spółki z Dawnem i Duskiem zrobił bardzo dobre wrażenie.
No to widzę, że muszę jeszcze raz przejrzeć ofertę Vinmonopolet i przeradagować sobie listę zakupów ;)
_________________
Jerzy Moskal
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 8:43 pm   

nie wiem jak z norweskim Vinmonopolet ale Systembolaget w szwecji jest calkiem fajnie zaopatrzony. Wprawdzie ceny maja srednie ale i tak w porownaniu do wiekszosci polskich sklepow to zaslona milczenia.no i zaden sklep w polsce nie ma tak duzego asortymentu ani whisky ani alkoholu wogole.generalnie picie whisky w szwecji jest bardzo "modne" wiec coraz bardziej sie ludzie znaja i sa coraz bardziej wymagajacy stad pewnie zaoptarzenie w Systembolaget.
Bowmore 15yo Darkest jest znacznie lepszy niz "No age"-polecam szczerze. Pamietam tez ze dobre wrazenie zrobil na mnie Bruichladdich Infinity 2nd edition i moge polecic. Pilem tydzien temu wiec wspomnienie jeszcze nie zatarte 8)
 
 
windham hell 
Singlemalt Whisky Inquisitor
Theory in Practice



Ulubiona whisky: Bowmore Sherry
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 889
Skąd: Janów Lub
Wysłany: Śro Wrz 09, 2009 11:38 pm   

rybak napisał/a:
Glengoyne 17yo (wszystko OB), może ktoś życzliwie odradzi? ;)


Wiktor napisał/a:
Glengoyne 17yo - odpuścić

przecież to bardzo dobra whisky
 
 
 
rybak 
Singlemalt Whisky Apprentice


Ulubiona whisky: Laphroaig
Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 38
Skąd: Bergen/Szczecin
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 6:23 am   

oscarez: zaopatrzenie Vinmonopolet nie jest najgorsze (na dzień dzisiejszy lista malt whisky w sklepie internetowym ma 240 pozycji) a i picie maltów jest całkiem popularne w Norwegii, ale z tego co czytałem to Norwegii do Szwecji jeszcze daleko. No i ceny, nawet do 2 razy wyższe, zwłaszcza za wersje podstawowe (akcyza naliczana jest za objętość butelki i zawartość alkoholu, nie za jakość i cenę wyjściową whisky). Ale trudno, ceny to jeden z nielicznych minusów mieszkania w Norwegii ;)
Wybór niby jest, ale jak ktoś zaczyna się robić wymagający a jednocześnie nie może być zbyt rozrzutny, to okazuje się, że oferta wcale nie jest taka szeroka.
Dobrze, a co powiecie na te butelki: Mortlach 16yo (ale Cadenhead, nie F&F), BenRiach 16yo albo 10yo Curiositas (Autenthicus w Norwegii jest zbyt drogi), Longrow CV (opinie ma dobre, często nawet entuzjastyczne, ale ja już średnio ufam niektórym opiniom - nawet na whiskyfun można się sparzyć; BOW jest na szczęście wystarczająco krytyczne, czasami może za bardzo ale to ma swoje dobre strony ;)
_________________
Jerzy Moskal
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 8:00 am   

windham hell napisał/a:
przecież to bardzo dobra whisky

Windhamie, rozwiń :)

[ Dodano: 10 Wrzesień 2009, 09:05 ]
rybak napisał/a:
BOW jest na szczęście wystarczająco krytyczne, czasami może za bardzo

A ja ciągle słyszę że zbyt mało :lol: Np. całkiem smakowała mi tak niedoceniona/skrytykowana Glengoyne 21yo OB sherry wood ;)

[ Dodano: 10 Wrzesień 2009, 09:29 ]
rybak napisał/a:
Mortlach 16yo (ale Cadenhead, nie F&F), BenRiach 16yo albo 10yo Curiositas (Autenthicus w Norwegii jest zbyt drogi), Longrow CV

Hmm jedyną doskonałą niezależną Mortlach którą pamiętam, a która zbliżyła się poziomem do 16yo FF była wersja od Van Wees, 17-letnia, sherry cask. Później pojawiła się edycja 18-letnia, która powinna być jeszcze gdzieniegdzie osiągalna. Zaś o tym, co de facto kształtuje poziom bottlingów Mortlach onegdaj wypowiadał się ciekawie Rajmund... Jakość wersji od Cadenhead's bywa rozmaita, także w obrębie jednego zakładu, a nawet rocznika. Kilka razy próbowałem ich rozlewów Mortlach i nie zapamiętałem nic ;) co nie znaczy, że nie byłoby pijalnie ;) Benriach zbiera świetne noty, 20yo zdecydowanie godna pochwał, starsze ponoć wymiatają aż strach ;) Czyli 16yo nieźle rokuje. Longrov CV - sam bym sprawdził, od dawna nie piłem dobrej oficjalnej whisky ze Springbank w młodym wieku (a tutaj mamy też jakieś starsze domieszki, prawda?)

[ Dodano: 10 Wrzesień 2009, 09:31 ]
rybak napisał/a:
jest 10 i jest 16. Co za czort?

Może ich sklep online ma w ten sposób sprawiać wrażenie bardziej ekskluzywnego? :lol:
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
Pawcio 
Singlemalt Whisky Apostle



Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1085
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 11:24 am   

jeśli mortlach to FF , reszta bardzo zniechęca.
CV to jak abunda bywa różne , ale zwykle trzyma dobry poziom.
_________________
Pozdrawiam.Pawcio.
"Crusader i Złych Macallan'ów Niszczyciel. Postrach Karuizaw. Protektor Ardmorów. Wielki Piewca CI. BOW Inkwizytor In Spe"P.W.Jasnowski.

NIE TEN PRZYJACIEL, CO CIĘ NIESIE Z KNAJPY DO DOMU, A TEN CO CZOŁGA SIE RAZEM Z TOBĄ
 
 
 
windham hell 
Singlemalt Whisky Inquisitor
Theory in Practice



Ulubiona whisky: Bowmore Sherry
Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 889
Skąd: Janów Lub
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 10:07 pm   

Wiktor napisał/a:
Windhamie, rozwiń

zapach : sad śliwkowo-jabłkowo-wiśniowy ,żyto dojrzewające w pełnym słońcu ,kwiat lipy
smak:ognista ! słodka i soczysta :mrgreen: jak dojrzałe gruszki ,gładko przechodzi w smak kojarzący się z korą drzew owocowych ,pestki z jabłka czy też migdały ,ponownie zniewalająca słodycz ,
jeżeli można porownać whisky do muzyki to Glengoyne 17 jest jak płyta ''Them''-Kinga Diamonda :twisted:
 
 
 
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 2:49 pm   

Popieram Windhama. Glengoyne 17yo to bardzo przyjemna, delikatna whisky. Taka do spokojnego sączenia, bez oczekiwania na torfowe czy sherry'owe fajerwerki. Nie każdemu smakuje, fakt. Ale coś podobnego można powiedzieć o każdej whisky - patrz opinia Rybaka o Dalwhinnie 15yo, która mnie osobiście bardzo pasuje.

Co do Mortlach, to nie zliczę ilości niezależnych wersji, jakich dane mi było spróbować. W tym nawet kilka nieoficjalnych, czy wręcz tajnych rozlewów robionych gdzieś na zapleczu destylarni dla pewnego amerykańskiego entuzjasty. Najlepsza z nich była co najwyżej "pijalna". Reszta nadawała się do zlewu.

Kiedy ostatnio piłem Springbank CV (a było to raczej dawno), rozczarowała mnie. Choć nie wykrzywiła gęby tak całkiem ;) Po prostu po Springbank oczekiwałem czegoś więcej.

Pozdrawiam,
rajmund

[ Dodano: Pią 11 Wrz, 2009 3:50 pm ]
Aha, BenRiach 16yo - jak najbardziej :)
_________________
Pozdrawiam,
Rajmund
 
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 4:01 pm   

No to dawać ją na jakieś spotkanie, pora zweryfikować stare oceny :)
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group phpBB3
naprawa laptopów