|
Redakcja tasting notes BOW.pl :) |
| Autor |
Wiadomość |
Dawid17 [Usunięty]
|
Wysłany: Czw Lis 26, 2009 2:19 pm Redakcja tasting notes BOW.pl :)
|
|
|
Witam,
Bardzo mi się podobają noty Rajmunda, myślę, że możnaby je kiedyś opublikować:) |
|
|
|
 |
Wiktor
God of Hate koordynator BOW

Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 4833 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pią Lis 27, 2009 10:26 am
|
|
|
| Oj tak, Rajmund jest arcytalentem tasting notes. Kiedy tu zajrzy, może opowie co ostatnio dzieje się w jego planach wydawniczych. I dlaczego ostatnimi czasy tak "skromnie" degustuje (czy też opisuje)... |
_________________ Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"
"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać" |
|
|
|
 |
Dawid17 [Usunięty]
|
Wysłany: Pią Lis 27, 2009 10:50 am
|
|
|
Faktycznie, styl kogoś już aktywnego na rynku wydawniczym (kolejny powód żeby się napić dobrej uisge!). Czy Rajmund nie tłumaczył którejś z książek Helen Arthur?
Wypada więc czekać na kolejną książkę!!!
Pięknie opisane kolory whisky, dyscyplina w układzie bukiet-smak-finisz, stonowane oceny.
Osobiście najbardziej mi się podoba piękna polszczyzna tych notek. Jednym słowem przyznaję 10 *:))) |
|
|
|
 |
oscarez
Singlemalt Whisky Apostle Pryncypiał BOW


Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 1451 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lis 27, 2009 11:06 am
|
|
|
| Dawid17 napisał/a: | | stonowane oceny |
tu bym sie nie zgodzil |
|
|
|
 |
Wiktor
God of Hate koordynator BOW

Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 4833 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pią Lis 27, 2009 11:42 am
|
|
|
Tłumaczył i to z powodzeniem O kolejnej poważnie myślał, koncept był oryginalny i obiecujący...
A temat budowy notek degustacyjnych jest generalnie ciekawy, to prawda.
Na co zwracacie uwagę, co w nich szczególnie cenicie? Ja np. komunikatywność opisu, konkret, wszystko co wskazuje że pijący faktycznie wgłębił się w analizę doznań. Odniesienia do wrażeń funkcjonujących w powszechnej świadomości również. Forma już mniej istotna. Natomiast stonowanie, wyważenie oceny nie jest dla mnie walorem samym w sobie - przeciwnie, wolę jak ktoś nie owija w bawełnę i wprost pisze, co myśli. Nie mylić z pochopnością Nie rozumiem do końca sensu opisywania koloru, chyba że sygnalizacyjnie (wnioskujemy o rodzaju użytej beczki).
A jak Wasze preferencje w tym zakresie? |
_________________ Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"
"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać" |
|
|
|
 |
David
Singlemalt Whisky Crusader


Ulubiona whisky: Ardbeg Park
Dołączył: 29 Cze 2005 Posty: 730 Skąd: Jelenia Góra
|
Wysłany: Pią Lis 27, 2009 11:49 am
|
|
|
stonowane oceny chyba rzeczywiście nie stanowią wartości samej w sobie bo mogą oznaczać niezdecydowanie degustującego - sam jestem zwolennikiem jak najbardziej subiektywnego podejścia do oceniania - albo pyszna albo nie |
_________________ Pozdrawiam
David |
|
|
|
 |
Dawid17 [Usunięty]
|
Wysłany: Pią Lis 27, 2009 12:35 pm
|
|
|
Właśnie, chodziło mi o słowo pochopność. Nie miałem na myśli stonowania jako jakiejś pseudogrzeczności. Wiadomo, że często "pierwsze podejście" do danej whisky może być nie do końca satysfakcjonujące. Później, w miarę degustowania nasz odbiór może się daleko zmienić (i na lepsze i na gorsze). Pochopny osąd może też np. wynikać z niepozwolenia danej whisky "poddychać" przed degustacją.
Kolor rzeczywiście nie mówi nic o whisky, niemniej opisy Rajmunda są naprawdę zjawiskowe a i w zagranicznych sklepach www często znajduje się notka nt. koloru. |
|
|
|
 |
David
Singlemalt Whisky Crusader


Ulubiona whisky: Ardbeg Park
Dołączył: 29 Cze 2005 Posty: 730 Skąd: Jelenia Góra
|
Wysłany: Pią Lis 27, 2009 3:01 pm
|
|
|
różnie bywa - pamiętam jak podczas spotkania w Młynie degustowaliśmy pewną Ardbeg finiszowaną w beczkach po rumie i wtedy na świeżym powietrzu bardzo mi zasmakowała i zamówiłem nawet sampla, jednak w już w domu z każdym kolejnym łykiem smakowała coraz gorzej |
_________________ Pozdrawiam
David |
|
|
|
 |
oscarez
Singlemalt Whisky Apostle Pryncypiał BOW


Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008 Posty: 1451 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lis 27, 2009 6:59 pm
|
|
|
Ja natomiast pamietam na swiezo jak Pawcio mnie poczestowal w Krakowie swoja piersiowka i takie dobre...a to byl Macallan 12yo Fine oak
z kieliszka jakbym sie przystawil to juz taki dobry nie jest. Dlatego Tasting notes lepiej wystawiac ostroznie, z namyslem miec ze dwa,trzy podejscia. Mozna wtopic
[ Dodano: Pią Lis 27, 2009 7:01 pm ]
| David napisał/a: | | albo pyszna albo nie |
Dawidzie jest jeszcze wyjatkowa sytuacja kiedy whisky ma najwyzszy poziom nawet jak nam nie smakuje |
|
|
|
 |
Wojtek
Singlemalt Whisky Combatant spirit in the shell


Ulubiona whisky: Captain Morgan
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 295 Skąd: Gdynia
|
Wysłany: Pią Lis 27, 2009 9:49 pm
|
|
|
Kurcze, tak szczerze pisząc, to ja w sumie to nie bardzo widzę jak można 'wtopić' z tasting notes... Czy to, że jednego dnia nam dana whisky smakowała ma mniejsze znaczenie niż to, że drugiego nie smakowała? A może właśnie większe? Czy szukamy - troszkę czasami na siłę - potencjalnych słabości, czy za wszelką cenę wmawiamy sobie, że jednak whisky jest dobra? Skąd wiadomo, którego dnia się myliliśmy? I czy w ogóle można się pomylić? Kto zabił JFK??? Hmmmmm... WRÓĆ!
A tak serio - bardzo często (nie zawsze! ale jednak) się przecież zdarza, że dwie osoby jednocześnie pijące tą samą whisky zauważają w niej rzeczy zgoła odmienne... bardzo często wrażenia się zmieniają...bo są chyba z definicji subiektywne.
A jeśli Fine Oak 12yo nam smakował z piersiówki to chyba nie ma nic w tym zdrożnego? Pewnie wystarczy tylko w TN zaznaczyć, w jakich warunkach były spisywane;)
Sam bardzo lubię czytać ciekawe i barwne TN, Wiktor i Rajmund naprawdę mają do tego dryg:) Co więcej - często się nimi kieruję przy zakupach. A mimo to, że potem sam znajduję w whisky inne smaki, to wcale nie uważam, że ktoś się pomylił
W sumie TN to dla mnie coś jak kodeks piracki dla kapitana Sparrowa - 'more of a guideline' |
_________________ Poza tym uważam, ze należy pić Highland Park. |
|
|
|
 |
maro
Singlemalt Whisky Follower


Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 15 Wrz 2006 Posty: 244 Skąd: Opole
|
Wysłany: Pią Lis 27, 2009 10:33 pm
|
|
|
| David napisał/a: | | stonowane oceny chyba rzeczywiście nie stanowią wartości samej w sobie bo mogą oznaczać niezdecydowanie degustującego |
a może to tylko delikatność ? |
_________________ Piję więcej!
Pozdrawiam Marek |
|
|
|
 |
Pawcio
Singlemalt Whisky Apostle


Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 27 Cze 2005 Posty: 1085 Skąd: Wa-wa
|
Wysłany: Sob Lis 28, 2009 7:46 pm
|
|
|
| Wojtek napisał/a: | | Kurcze, tak szczerze pisząc, to ja w sumie to nie bardzo widzę jak można 'wtopić' z tasting notes... I czy w ogóle można się pomylić? Kto zabił JFK??? |
czy jego można nie kochać?? ja Wojtka mogę "łychami jeść" |
_________________ Pozdrawiam.Pawcio.
"Crusader i Złych Macallan'ów Niszczyciel. Postrach Karuizaw. Protektor Ardmorów. Wielki Piewca CI. BOW Inkwizytor In Spe"P.W.Jasnowski.
NIE TEN PRZYJACIEL, CO CIĘ NIESIE Z KNAJPY DO DOMU, A TEN CO CZOŁGA SIE RAZEM Z TOBĄ |
|
|
|
 |
Dawid17 [Usunięty]
|
Wysłany: Pon Lis 30, 2009 2:06 pm
|
|
|
Zgadzam się całkowicie:)
| oscarez napisał/a: | | Dlatego Tasting notes lepiej wystawiac ostroznie, z namyslem miec ze dwa,trzy podejscia. Mozna wtopic |
|
|
|
|
 |
|
|