bestofwhisky.pl Strona Główna bestofwhisky.pl
Forum koneserów i pasjonatów | Hejtujemy od 2005 roku

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ballantine's 17YO dostała tytuł Whisky of the Year 2011
Autor Wiadomość
kipers 
Singlemalt Whisky Acolyte


Ulubiona whisky: jeszcze nie wiem
Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 50
Skąd: Olkusz
Wysłany: Pon Paź 11, 2010 7:26 pm   Ballantine's 17YO dostała tytuł Whisky of the Year 2011

Zaskoczeni? ;)

Ballantine's 17YO otrzymała od Jima Murray'a tytuł Whisky of the Year w najnowszej edycji jego Whisky Bible 2011. Z notą, a jakże, 97.5/100.

Od razu powiem, że whisky tej nie próbowałem i specjalnie mnie do niej nie ciągnie, ale może niepotrzebnie tu czynię jakieś aluzje i ktoś z Was poświadczy doskonałość tego blenda? Pytam serio, ale podskórnie czuję, że na ten wybór miał wpływ ostatni romans Murray'a z marką Ballantine's.

Więcej na temat tutaj: http://www.whiskyintellig...ch-whisky-news/

Dla leniwych przytaczam co lepsze, moim zdaniem, kawałki:

Speaking at the publication of the Jim Murray’s Whisky Bible 2011 Jim Murray said, “Blends are seen by many as the poor relations to single malts. Ballantine’s 17 proves, quite spectacularly, what many of us have known for a great many years: it isn’t. A blender has the chance to create something unique and quite beautiful by putting together many whisky styles. With Ballantine’s 17, the blender has done his job in glorious, quite majestic fashion.”

Added Jim: “Ballantine’s 17-years-old has always been one of the world’s premier whiskies: its consistency over the years has been quite remarkable. But this year it just progressed that extra notch to leave all other whiskies in its shadow. This currently marks the epitome of great blending, indeed, great whisky: nowhere else can you find balance, texture, and content come together in such a sensual, graceful way. It really is the nectar of the gods, except even they might struggle to get to the bottom of its labyrinthine complexity. It needed something out of this world to see off the two Buffalo Trace whiskeys…and this was it.”
 
 
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Pon Paź 11, 2010 7:30 pm   

Skoro Jim tak mówi, to trzeba będzie dokonać zakupu ;)

Pozdrawiam,
Rajmund
_________________
Pozdrawiam,
Rajmund
 
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon Paź 11, 2010 7:31 pm   

Poświadczam doskonałość tego blenda.Co z tego, że go nie piłem. Poświadczam!

[ Dodano: 11 Październik 2010, 20:46 ]
PS. Równać się z nią mogą tylko Edradour Ballechin. Obojętnie która edycja ;)

PPS. To donośne pierdzenie nad blendami zaczyna stawać się nieznośne. Ch. MacLean w książce wydanej ostatnio na naszym krajowym poletku również lansuje oficjalną tezę, jakoby właśnie ostatnio (?) skończyła się epoka traktowania blendów niczym budżetowej szmiry - bo teraz to ho, ho, co blend, to jakże świetnie zestawiony, a tym doskonalej, im bardziej otrąbiona marka, skoro przecież fachowcy gdy nosem popracują wówczas doskonałości tworzą, dzieła sztuki prawdziwe, przy których te prymitywne single malty to sobie mogą.. ekhem.
Powstaje więc zasadnicze pytanie - czyżby miało owo gromkie i powszechne blendów umiłowanie posłużyć ograniczeniu zainteresowania maltami - głównie wśród newcomerów - aby zahamować galopadę cen?
Poza wiadomym, narzucającym się pierwszym skojarzeniem, nie znajduję innego sensownego wytłumaczenia dla całego "smrodu". Ale niesmak i tak pozostaje.
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
Ostatnio zmieniony przez Wiktor Pon Paź 11, 2010 8:14 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
kipers 
Singlemalt Whisky Acolyte


Ulubiona whisky: jeszcze nie wiem
Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 50
Skąd: Olkusz
Wysłany: Pon Paź 11, 2010 7:51 pm   

Rajmund napisał/a:
Skoro Jim tak mówi, to trzeba będzie dokonać zakupu ;)


To może założymy temat w sekcji "na składaka"? ;)
 
 
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Pon Paź 11, 2010 8:11 pm   

kipers napisał/a:
Rajmund napisał/a:
Skoro Jim tak mówi, to trzeba będzie dokonać zakupu ;)


To może założymy temat w sekcji "na składaka"? ;)

Chyba nie ma innego wyjścia. Przecież indywidualnie, to każdego zabiłoby to finansowo ;)

Pozdrawiam,
Rajmund
 
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 6:33 am   

kipers napisał/a:
To może założymy temat w sekcji "na składaka"?


NIE :mrgreen:
 
 
pawcios 
Singlemalt Whisky Combatant


Ulubiona whisky: Laphroaig
Dołączył: 26 Maj 2010
Posty: 266
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 9:24 am   

Ja Panowie podziękuję za składaka, nie czuję się jeszcze gotowy... ale chętnie poczytam Wasze tasting notes
 
 
BarTT 
Singlemalt Whisky Acolyte


Ulubiona whisky: smaczna
Dołączył: 15 Gru 2008
Posty: 69
Skąd: Bielkówko k. Gdańska
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 11:31 am   

Składak? Ależ czemu nie. * wyjdzie po taniości, a całej butli chyba nikt nie odważyłby się kupić. Chociaż po ocenie widać wyraźnie, że mamy do czynienia z whisky nieprzeciętną i doskonałą, więc w gruncie rzeczy można brać w ciemno. Zero ryzyka! Tytuł whisky roku mówi przecież sam za siebie.

Ekhmm... jeśli natomiast okaże się bardziej przeciętna niż doskonała to pozostanie tylko pytanie o sens tych całych ocen Jima, wyborów Whisky of the Year (tudzież Car of the Year, Video of the Year czy Taczka of the Year) i wzajemnego robienia siebie w balona, delikatnie rzecz ujmując.


Wiktor napisał/a:

Powstaje więc zasadnicze pytanie - czyżby miało owo gromkie i powszechne blendów umiłowanie posłużyć ograniczeniu zainteresowania maltami - głównie wśród newcomerów - aby zahamować galopadę cen?


Czyli nie taki wilk straszny :idea: :lol:
 
 
Rajmund 
Administrator



Ulubiona whisky: już sam nie wiem...
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1402
Skąd: Świdnica
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 1:47 pm   

Wiktor napisał/a:
Poza wiadomym, narzucającym się pierwszym skojarzeniem, nie znajduję innego sensownego wytłumaczenia dla całego "smrodu". Ale niesmak i tak pozostaje.

Ja bym jednak optował za tym wiadomym, narzucającym się pierwszym skojarzeniem... Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ci przeróżni MacLeany i Murray'e dbają o to jaka jest cena detaliczna tej czy innej edycji whisky - choćby nie wiem jak ekskluzywna i wyjątkowa była. Oni i tak dostają próbki (lub całe butle) zupełnie za friko. A ponadto, podróżują po świecie, na wszelkiego rodzaju Whisky Live, Whisky Festival, Whisky Much-Ado-About - na koszt producentów whisky. Siłą rzeczy pojawia się potrzeba odwdzięczenia się. No bo jak inaczej rozumieć fakt, że z jednej strony blendy są podobno dokładną repliką siebie samych z partii na partię, a z drugiej strony dowiadujemy się, że ostatnio są tak doskonałe? To niby jak, do niedawna nie były takie rewelacyjne, ich profil aromatyczno-smakowy był przez lata wiernie powielany, a teraz nagle są doskonałe? Brednie.

Przejrzałem wpisy z ostatnich 3 miesięcy na blogu Johna Hansella, redaktora naczelnego The Malt Advocate. Od sierpnia ani nawet nie zająknął się na temat jakiegokolwiek blendu. Że co, że MALT Advocate, więc tylko pisze o słodowej? Nie. Pisze o whiskey irlandzkiej, o bourbonach, o piwie... Tylko jakoś nie pieje na temat wielkości współczesnych blendów. I teraz nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale właśnie John Hansell - jako bodaj jedyny autor tekstów na temat whisky - jakieś pół roku temu zadeklarował wprost, że nie przyjmuje żadnych zaproszeń od producentów whisky na żadne wizyty studialne, konferencje, festiwale, ekskluzywne degustacje, itp. Jakoś za stary jestem żeby wierzyć w takie zbiegi okoliczności...

Pozdrawiam,
Rajmund
 
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 3:28 pm   

Absolutnie zgadzam sie z wszystkim co Rajmund napisal. Tyle ze temat jest tak prozaiczny i banalny, ze az sie dziwie iz ktos moze miec jakiekolwiek watpliwosci...
A ze balentyna akurat whisky of the year...a co znaczy ten tytul dzisiaj? co znaczaja oceny Murraya? albo wogole kogo obchodzi whisky bible dzisiejsze? czy ktokolwiek z Was wzial pod uwage ocene jakakolwiek z ostatnich whisky bible? bo ja nawet nie czytam.
Od kilku miesiecy rozmawiamy z Wiktorem o ocenach Valentina w niektorych kregach znanego jako Sergio i tez coraz bardziej wyssane z...palca z przeproszeniem. Owszem. Notka czesto mowi o profilu (pomijajac crystallized orange i kumkat) ale oceny...Bowmory z 60tych lat maja podobne oceny co Laphroaig Quarter cask albo Ardbeg Uigeadail (z calym szacunkiem bo zle nie sa). czy to oceny wzgledne? jakosc do ceny? bezwzgledne? jakie? coraz mniej mnie to obchodzi powiem szczerze. Wazne, ze coraz rzadziej mozna na nich sie oprzec. Ze coraz mniej mowia o danej edycji. A to przeciez niezlaezny Sergio (chyba...)

[ Dodano: Wto Paź 12, 2010 4:43 pm ]
Duzo bardziej sie sprawdza system z MMM. wczoraj z Wiktorem rozpatrywalismy pewnego Glencadama 1971 (a wlasciwie dwa) i systemem ze jeden z oceniajacych punktowal generalnie krytycznie Glencadamy, a tego wypunktowal wysoko (stosunkowo) wybralismy ta edycje. Sergio nie pil albo nie pamieta.
 
 
maro 
Singlemalt Whisky Follower



Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 15 Wrz 2006
Posty: 244
Skąd: Opole
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 5:26 pm   

oscarez napisał/a:
Duzo bardziej sie sprawdza system z MMM. wczoraj z Wiktorem rozpatrywalismy pewnego Glencadama 1971 (a wlasciwie dwa) i systemem ze jeden z oceniajacych punktowal generalnie krytycznie Glencadamy, a tego wypunktowal wysoko (stosunkowo) wybralismy ta edycje.

a jaka to, jeżeli to nie tajemnica
_________________
Piję więcej!
Pozdrawiam Marek
 
 
Wiktor 
God of Hate
koordynator BOW


Ulubiona whisky: sobotnia
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 4833
Skąd: Szczecin
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 6:17 pm   

Analizując czyjeś opinie można, owszem, wyrobić sobie jako-takie pojęcie o jego guście i na tej podstawie szukać czegoś "pod siebie". Ale to nie może być ktoś, komu wszystko co do zasady smakuje, ktoś bez odpowiedniego doświadczenia albo ktoś, kto nie potrafi się zdobyć na rzeczową krytykę, bądź unika jej z innych powodów. Nie wątpię w nieskrępowaną subiektywność co najmniej części popularnych recenzentów, ale ewidentną słabością takiego MMM w dalszym ciągu pozostaje skala ocen. Sergio na jej obronę podnosi argumenty w stylu "bo tak zawsze było i nie ma co zawracać kijem Wisły". Bez komentarza ;) A co do Glencadam: patrząc na preferencje tych którzy ją ocenili, i zarazem biorąc pod uwagę różnorakie czynniki rynkowe, tudzież prawdy natury ogólnej, podjęliśmy decyzję o wyborze... miejmy nadzieję że właściwą ;)

[ Dodano: 12 Październik 2010, 19:44 ]
oscarez napisał/a:
kogo obchodzi whisky bible dzisiejsze? czy ktokolwiek z Was wzial pod uwage ocene jakakolwiek z ostatnich whisky bible?

Ciekawe pytania ;) Nie przesądzałbym o całej sprawie. Niech pomoże nam ankieta - jest już na Forum.
_________________
Pozdrawiam,
Wiktor
-----------------------------------------
"Od Arrana, ognia, wojny, i do tego od człowieka, co się wszystkim nisko kłania, niech nas zawsze Bóg obrania"

"Piłem whisky, którym Wy młodzi nie dalibyście wiary. Atakujące płomieniem prosto ku gardzieli. Piłem mieniące się Ardbegi po ciemnej sherry, nalewane prosto z beczek u bram sklepów Sukhindera. Wszystkie te dramy znikną w czasie, jak roczniki na etykietach... Czas umierać"
 
 
 
oscarez 
Singlemalt Whisky Apostle
Pryncypiał BOW



Ulubiona whisky: Ben Nevis
Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 1451
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Paź 12, 2010 7:13 pm   

maro napisał/a:
a jaka to, jeżeli to nie tajemnica


A dowiesz sie Marek w grudniu na spotkaniu :)
poza tym mam dla ciebie daaaawno obiecany prezent ;)
 
 
Pawcio 
Singlemalt Whisky Apostle



Ulubiona whisky: Caol Ila
Dołączył: 27 Cze 2005
Posty: 1085
Skąd: Wa-wa
Wysłany: Śro Paź 13, 2010 8:50 am   

oscarez napisał/a:
A to przeciez niezlaezny Sergio (chyba...)


nie ma takich ludzi , niezależni to zostali Indianie w Amazonce :mrgreen:
_________________
Pozdrawiam.Pawcio.
"Crusader i Złych Macallan'ów Niszczyciel. Postrach Karuizaw. Protektor Ardmorów. Wielki Piewca CI. BOW Inkwizytor In Spe"P.W.Jasnowski.

NIE TEN PRZYJACIEL, CO CIĘ NIESIE Z KNAJPY DO DOMU, A TEN CO CZOŁGA SIE RAZEM Z TOBĄ
 
 
 
pawcios 
Singlemalt Whisky Combatant


Ulubiona whisky: Laphroaig
Dołączył: 26 Maj 2010
Posty: 266
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Paź 13, 2010 9:48 am   

Wiktor napisał/a:
"bo tak zawsze było i nie ma co zawracać kijem Wisły"


Chyba Whisky Wiktorze, nie Wisły :wink:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group phpBB3
naprawa laptopów