| |
| Lagavulin "White Horse Distillers" |
| |
| Wiek whisky: | | 16 y.o. | Moc: | | 43 % |
| Typ whisky: | | Single Malt |
Ranking: | |           |
| Rocznik: | | inny |
W bazie od: | | 2015-03-16 |
| Dystrybutor: | | o.b. |
Na forum: | | |
| Seria: | | Classic Malts |
| |
| |
 |
| |
| |
| | | wiktor | Aromat/barwa:
torfowość - w pierwszej chwili muszlowo-oceaniczna, a po sekundzie cytrusowo-salinatowa, biały pieprz, kawa z mlekiem, mokra ziemia i darń, nuty smoliste, błoto, coraz więcej soli, lekko podsuszone siano, wata mineralna (!), plastik - niby nie spektakularny, a złożony aromat, niby nie szczególnie dosadny, ale takiej kompleksowości aromatu w whisky z Islay dziś się łatwo nie uświadczy...
Smak/finish:
hmm… HMMM… łagodny, wytrawny, torfowy dymek w duecie z przeleżałym twarogiem, sporo rozgryzanych ziaren kawy, sherry bojaźliwa, nie potrafiąca skontrować w należyty sposób – trzeba przyznać jednak, że jak na swoje 43% smak jest odpowiednio intensywny, budujący się równomiernie na policzkach i całym języku… kalarepa, włoszczyzna, kolejna szufla soli, posmaki piwne – a potem, wydawałoby się zaskakująco nietrwały, banalnie torfowy finisz… który jednak uporczywie powraca, tli się żarem bukowych polan, stara się ratować nienajlepsze wrażenie
Uwagi:
…gdzie pamiętne następstwo smaków i piękne zmagania sherry i wodorostów? gdzie w ogóle jakiekolwiek wodorosty? co się stało ze starą, dobrą Lagavulin?... jeżeli to nie fake (a raczej nie), zdecydowanie nie jest to wersja, którą pamiętam z okolic roku 2000 - styl słynnego bottlingu ewidentnie ewoluował przez te wszystkie lata i chyba niekoniecznie w jednym, wiadomym kierunku…
Ocena:          | | | | | |