UWAGA! Obecna zawartość serwisu jest testowa - strona jest w trakcie tworzenia. 10.05.2026 Poniedziałek 02:21



Historia whisky


Trochê ponad dekadê temu, mniej czy bardziej hucznie, obchodzono 500. rocznicê urodzin whisky. Trzeba jednak wiedzieæ, ¿e z roku 1494 pochodzi pierwsza wzmianka o tym trunku, o jego w gruncie rzeczy do¶æ masowej produkcji, a nie o jego powstaniu. Trochê to tak, jak z tym s³ynnym zdaniem z Ksiêgi Henrykowskiej - tym o pobruszaniu i poziwaniu - bêd±cym pierwszym zapisanym tekstem po polsku, co nie oznacza, ¿e to wtedy powsta³ nasz jêzyk, prawda?

Wspomniana wzmianka o whisky pochodzi - ni mniej, ni wiêcej - z ksiêgi podatkowej, w której odnotowano "Delivery of eight bolls of malt to Friar John Cor wherewith to make aquavitae". Je¿eli mnich John Cor zakupi³ ponad tonê s³odu jêczmiennego po to, by z niego produkowaæ wodê ¿ycia, to wygl±da na to, ¿e produkcja whisky musia³a ju¿ byæ bardzo dobrze rozwiniêta, a jej narodziny z pewno¶ci± mia³y miejsce du¿o wcze¶niej. Skoro mowa o aqua vitae - warto zwróciæ uwagê na fakt i¿ semantycznie s³owo "whisky" pochodzi z tego samego ¼ród³a co swojsko brzmi±ca okowita. Czy¿by górale z ró¿nych stron ¶wiata (w tym ze Szkocji) mieli wiêcej ze sob± wspólnego ni¿ kiedykolwiek podejrzewali¶my? Okowita to przecie¿ nic wiêcej jak "aqua vitae". Gdyby na lekcji ³aciny kazano Szkotowi przet³umaczyæ "aqua vitae" na jêzyk ojczysty, wysz³oby "uisge beatha". St±d ju¿ niedaleko do odrzucenia drugiego cz³onu, ograniczenie siê do nazywania wody ¿ycia "uisge" - a z nastaniem panowania jêzyka angielskiego na tych terenach, z "uisge" otrzymujemy "whisky". To samo, tylko inaczej zapisane. A wiêc whisky to woda ¿ycia. Tak samo jak okowita.

Trudno jest ustaliæ sk±d tak naprawdê whisky przyby³a do Szkocji. Du¿o wskazuje na to, ¿e przywie¼li j± ze sob± Celtowie z Irlandii. Historia produkcji whisky na Hebrydach - szczególnie na wyspie Islay - jest bardzo d³uga. Natomiast czy Irlandczycy sami opracowali technologiê produkcji, czy te¿ przywieziono j± z Azji b±d¼ z Egiptu, trudno jest dzi¶ ustaliæ. Kiedy dzi¶ otwieram butelkê whisky i z lubo¶ci± ws³uchujê w odg³os korka wyci±ganego z butelki po raz pierwszy - nie ma to dla mnie wiêkszego znaczenia. Przy okazji - porz±dn± whisky mo¿na poznaæ miêdzy innymi po tym, ¿e butelka jest zakorkowana, nie zakrêcana.

Sk±dkolwiek whisky wziê³a siê na terenie Szkocji, wa¿ne jest, ¿e to w³a¶nie Szkoci doprowadzili do perfekcji sztukê jej destylacji, dojrzewania, a pó¼niej kupa¿owania. Pocz±tki by³y jednak trudne. Je¿eli wzi±æ pod uwagê ograniczon± wiedzê naukow± i prymitywny sprzêt u¿ywany do produkcji whisky, wytwarzany w Œredniowieczu produkt szkockich górali musia³ zwalaæ z nóg, czasami nawet na zawsze. Na lekcji chemii uczono nas przecie¿ o truj±cych w³a¶ciwo¶ciach pewnych alkoholi, nie ma wiêc sensu d³u¿ej siê nad tym rozwodziæ. Wa¿ne jest, ¿e Szkoci - naród uparty i dumny - nie poddawali siê. Wkrótce metody produkcji zosta³y udoskonalone, a mnisi, których klasztory zosta³y zamkniête, nie mieli wyj¶cia tylko musieli zaj±æ siê produkcj± whisky by w ten sposób zarobiæ na utrzymanie. St±d ju¿ niedaleko do rozprzestrzenienia siê wiedzy na temat produkcji whisky równie¿ w¶ród ¶wieckich amatorów tego trunku.

Pocz±tkowo whisky u¿ywana by³a wy³±cznie lub przede wszystkim do celów medycznych, czêsto jej za¿ywanie zalecane by³o w celu zachowania zdrowia, przed³u¿enia ¿ycia, jako ¶rodek zapobiegaj±cy b±d¼ leczniczy w przypadkach kolki, parali¿u, ospy i wielu innych dolegliwo¶ci. Sugerowano nawet, ¿e regularne picie whisky mo¿e w rezultacie daæ ¿ycie wieczne. I to na tym padole! Kwestia tylko znalezienia odpowiedniej dawki i czêstotliwo¶ci jej za¿ywania. Tak te¿ Szkoci przyzwyczajeni byli do za¿ywania wody ¿ycia od kolebki a¿ po grób. Whisky sta³a siê nieod³±cznym elementem ¿ycia Szkotów, szczególnie w czasie d³ugich, mro¼nych i ¶nie¿nych zim. A wiedzieæ warto, ¿e klimat w Szkocji bywa srogi. Je¿eli istnieje co¶, co daje ludziom rado¶æ, zaraz znajdzie siê kto¶, kto zechce ob³o¿yæ to podatkami. Pod koniec XVII wieku Parlament Brytyjski postanowi³ wyci±gn±æ jakie¶ korzy¶ci z popularno¶ci whisky na terenie Szkocji. Wkrótce po Unii ze Szkocj± w 1707 roku podatki, jakimi ob³o¿ono produkcjê whisky zaczê³y gwa³townie rosn±æ, a ich egzekwowanie stawa³o siê coraz surowsze i zaczê³o przybieraæ formy coraz bardziej bezwzglêdne. Do dzi¶ wysokie podatki, jakimi ob³o¿ona jest whisky szkocka s± zmor± producentów whisky. Równie¿ konsumentów - nie tylko w Wielkiej Brytanii. Pomys³owo¶æ Szkotów w walce z poborcami podatkowymi wydawa³a siê nieograniczona. Produkcja whisky kwit³a w Highlands w najlepsze - w olbrzymiej wiêkszo¶ci nieopodatkowana. Wytwórnie whisky schowane w najodludniejszych zak±tkach i dolinach górskich pracowa³y pe³n± par±. W jednej z nich, schowanej pod powierzchni± wrzosem pokrytego pagórka, kana³ odprowadzaj±cy dym z pieca torfowego do suszenia s³odu bieg³ pod ziemi± do odleg³ej o ponad 60 metrów chaty, gdzie uchodzi³ kominem nie budz±c najmniejszych podejrzeñ. Tym bardziej, ¿e to w³a¶nie pora jesienno-zimowa by³a sezonem produkcji whisky - zaraz po ¿niwach. Whisky przechowywana by³a w najprzeró¿niejszych miejscach. W ko¶cio³ach, pod o³tarzami, czasami transportowano j± w trumnach - ka¿dy sposób by³ dobry by unikn±æ podatku i czujnego oka lokalnego poborcy. Szmuglerzy whisky organizowali skomplikowane systemy wzajemnego ostrzegania na wypadek gdyby w okolicy pojawi³ siê poborca podatkowy. O skali zjawiska niech ¶wiadczy fakt, ¿e w latach dwudziestych XIX wieku co najmniej po³owa whisky spo¿ywanej w Szkocji pochodzi³a z nielegalnych wytwórni. A wszystko to pomimo, ¿e co roku konfiskowano oko³o 14 tysiêcy (!) nielegalnych alembików. Nielegalna produkcja whisky musia³a wygl±daæ mniej wiêcej tak, jak na zdjêciu powy¿ej.

Jedno jest pewne. W zwi±zku z czêstymi najazdami nieznaj±cych lito¶ci poborców podatkowych, nierzadko trzeba by³o ca³± produkcjê danej destylarni dobrze ukryæ, a samemu uciekaæ gdzie pieprz ro¶nie. Po jakim¶ czasie, kiedy uciekinier wraca³, trudno mu by³o odnale¼æ pozostawione w grotach czy szczelinach skalnych beczki z whisky. Mija³y czasem ca³e lata zanim ukryty skarb znowu zobaczy³ ¶wiat³o dzienne. Ale jak¿e by³ zmieniony! Lata le¿akowania w dêbowych beczkach (tylko drewno dêbowe pozwala "oddychaæ" zawarto¶ci, jednocze¶nie nie pozwalaj±c na jakikolwiek wyciek) uczyni³y swoje - trunek by³ bardziej ³agodny, jego smak i aromat bardziej zaokr±glone i subtelne. W ten sposób angielscy poborcy podatkowi pomogli odkryæ zalety d³ugoletniego le¿akowania.

Dopiero w roku 1823 uchwalono ustawê podatkow± sankcjonuj±c± legaln± produkcjê whisky. A w³a¶ciwie sprowadzaj±c± opodatkowanie tej produkcji do poziomu, który gorzelnicy byli w stanie zaakceptowaæ. Ustalono wysoko¶æ podatku - do przyjêcia dla wszystkich zainteresowanych. Pierwsz± wytwórni± whisky, która zalegalizowa³a swoj± dzia³alno¶æ na podstawie wspomnianej ustawy by³a Glenlivet w Speyside. Nie obesz³o siê bez niesnasek i nienawi¶ci pomiêdzy dotychczasowymi nielegalnymi gorzelnikami. Ustawa ta stworzy³a jednak warunki do rozwoju szkockiego przemys³u gorzelniczego, rozwoju trwaj±cego i ¶wiêtuj±cego sukcesy do dnia dzisiejszego. Nielegalne pêdzenie whisky niemal kompletnie zanik³o w ci±gu nastêpnych dziesiêciu lat. Jednak wiele wspó³czesnych destylarni stoi w miejscu, gdzie produkowano whisky du¿o wcze¶niej ni¿ by³o to prawnie dozwolone.

Kamieniem milowym w rozwoju produkcji whisky na skalê przemys³ow± okaza³o siê wynalezienie przez Aeneasa Coffey'a w roku 1831 alembiku do produkcji ci±g³ej, tzw. Patent Still lub, od nazwiska wynalazcy, Coffey Still. Chodzi³o generalnie o to, ¿e w tradycyjnych, miedzianych alembikach, produkcja musia³a byæ raz po raz przerywana w celu opró¿nienia alembiku, co powodowa³o znaczne przerwy w produkcji i ogranicza³o jej wielko¶æ. Przy u¿yciu Patent Still, produkcja mog³a byæ prowadzona nieprzerwanie. Nast±pi³ gwa³towny rozwój produkcji whisky zbo¿owej, na bazie niezes³odowanego ziarna zbó¿, w tym równie¿ jêczmienia. Jako siê rzek³o ju¿ gdzie¶ w innym miejscu, whisky zbo¿owa sama w sobie nie jest trunkiem wysokich lotów. Wkrótce jednak, tj. w latach sze¶ædziesi±tych XIX wieku, firma Andrew Usher & Co. po raz pierwszy dokona³a kupa¿owania whisky, czyli mieszania whisky s³odowej ze zbo¿ow±, wypuszczaj±c na rynek pierwsz± whisky kupa¿owan± (blended).

Jako¶ nied³ugo okaza³o siê, ¿e wskutek plagi pustosz±cej winnice francuskie, w latach osiemdziesi±tych XIX wieku na rynkach ¶wiatowych zaczê³o brakowaæ brandy - trunku uznanego wówczas jako godny sto³ów sfer wy¿szych. Szkoci maksymalnie wykorzystali szansê, jaka pojawi³a siê wraz z tym, co teraz nazywamy luk± rynkow±. Zanim francuski przemys³ podniós³ siê z upadku, w karafkach na ¶wiatowych sto³ach pojawi³a siê i objê³a niepodzielne panowanie whisky szkocka. Tak jest do dnia dzisiejszego.

Pó¼niej whisky ¶wiêtowa³a ju¿ sukces za sukcesem. Po zniesieniu prohibicji w Stanach Zjednoczonych tylko whisky szkocka - na miejscu nie by³o przecie¿ producentów alkoholu - by³a w stanie zaspokoiæ potrzeby ogromnego rynku amerykañskiego. Po drugiej wojnie ¶wiatowej rz±d brytyjski zastosowa³ szereg zachêt maj±cych na celu zwiêkszenie eksportu whisky i pobudzenie handlu zagranicznego. Je¿eli dodamy do tego mi³o¶æ do szkockiej, któr± angielscy ¿o³nierze zaszczepiali z oddaniem wszêdzie, gdzie siê pojawili, ¶wiatowy sukces whisky by³ murowany.

W chwili obecnej whisky sprzedawana jest w ponad 190 krajach ¶wiata, a jej popularno¶ci nie s± w stanie zagroziæ recesje, depresje gospodarcze, bariery handlowe, a nawet wysokie podatki. Ostatnie lata przynios³y ogromny wzrost popularno¶ci whisky szkockiej w... Chinach i Rosji.

Opowie¶æ o dziejach whisky warto zamkn±æ optymistycznym akcentem z naszego, polskiego podwórka. Byæ mo¿e nie wszyscy wiedz±, ¿e w roku 2005 ukaza³a siê absolutnie pierwsza edycja szkockiej whisky s³odowej butelkowanej dla polskiego dystrybutora. By³a to Bowmore z rocznika 1995, a pojawi³o siê 118 butelek tego trunku. Szczê¶liwi posiadacze tej¿e mog± naprawdê uwa¿aæ siê za szczê¶liwców. Od tamtej pory ukaza³y siê co najmniej dwie kolejne edycje whisky butelkowanej dla BOW.pl


  

Wstêp
Co to jest whisky?
Gatunki
Destylarnie
Historia
Jak siê pije?
Produkcja
 
 
 
R E K L A M A