Glen Keith to kolejna whisky niezwykle trudna do zdobycia na rynku. Przyczyną tego stanu rzeczy jest prosty fakt, że koncern Seagram, właściciel Glen Keith (jak również Chivas), przez długi czas nie butelkował whisky wytwarzanej w tej destylarni. Jedyne egzemplarze whisky Glen Keith, które w niewielkich ilościach czasami pojawiały się na rynku, pochodziły od niezależnych dystrybutorów, takich jak Gordon & MacPhail (np. w serii Connoisseur's Choice) czy Cadenhead. Sytuacja jednak zmieniła się wrqz z pojawieniem się na rynku wersji Glen Keith 10yo. Jeżeli uda się nam już ją zdobyć, okaże się, że jest to trunek stosunkowo łagodny, w pewnym stopniu przypominający The Glenlivet (ten przyrostek jest czasami używany w Glen Keith), o złożonym owocowo-słodkim smaku.
Glen Keith jest destylarnią założoną stosunkowo niedawno, niejako w przewidywaniu ogromnego zapotrzebowania na whisky. Jest to druga destylarnia - obok Strathisla - znajdująca się w miejscowości Keith w Speyside. Założona została w roku 1957, w budynkach starego młyna, dosłownie przez płot - a właściwie przez rzekę Isla - od Strathisla, również należącej do koncernu Seagrams. Była to pierwsza nowa destylarnia otwarta w Szkocji od czasów wiktoriańskiego boomu w branży z przełomu wieków. Pełna nazwa destylarni zawiera przydomek Glenlivet, tak popularny wśród wytwórni whisky znajdujących się nawet w pewnej odległości od doliny rzeki Livet. W odróżnieniu od swojej sąsiadki, Strathisla, Glen Keith jest destylarnią na wskroś nowoczesną. Między innymi dlatego nie jest ona udostępniona do zwiedzania. Cały proces produkcji jest tutaj skomputeryzowany i zautomatyzowany. Glen Keith była pierwszą destylarnią w Szkocji, w której alembiki ogrzewane były palnikami gazowymi - w odróżnieniu od tradycyjnych metod opartych przede wszystkim na węglu.
Whisky produkowana w destylarni Glen Keith od samego początku przeznaczana była i jest w dalszym ciągu do produkcji blendów. Jak łatwo się domyślić analizując kwestie własności wytwórni, przede wszystkim wchodzi w skład znanego dość dobrze w Polsce blendu Chivas Regal - najsłynniejszego i najpopularniejszego produktu koncernu Seagrams – jak również Passport Scotch. Destylarnia została „uśpiona” w roku 2000 i w dalszym ciągu czeka na ponowne uruchomienie.
|